| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 898 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 8:39 am |
|
|
|
Z góry piszę, że ja takowych jeszcze nie mam Doszedłem jednak do wniosku, że skoro część osób udzielających się na tym forum była już w Japonii, to może podzieliliby się swoimi doświadczeniami. Najbardziej pożądane informacjami byłby by:
- gdzie byliście,
- na jak długo,
- w jakim celu,
- jak wyglądała kwestia wcześniejszego planowania,
- czy jechaliście sami,
- czy mieliście kogoś na miejscu,
- jak wyglądała kwestia noclegu w waszym przypadku i podróży już wewnątrz KKW,
- co warto odwiedzić (szczególnie chodzi o miejsca, o których nie dowiemy się z przewodników), a co jest przereklamowane. |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 470 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 11:44 am |
|
|
|
Wspomnienia z Japonii.... hmmm... byłem tam w sumie dwa razy, łącznie 7 miesięcy.
Zgodnie z prośbą:
Wydaje się długo, ale dla mnie ten czas przeleciał bardzo szybko :)
Pierwszy raz byłem tam w 2006 roku. Wybrałem się tam na zasadzie takiego home stay'u. Polegało to na tym, że mieszkało się na japońskiej wsi w pref. Nagano i w zamian za pomoc w różnych pracach dostawało się zakwaterowanie, wyżywienie (duuużo wyżywienia, aż za dużo ) i kieszonkowe (no, w zasadzie pensję, ale jako, że pensji płacić nie mogli, więc dawali "kieszonkowe" ). Wystarczało to w zupełności na podróże i zwiedzanie w wolne dni oraz na 10 dni w Tokio pod koniec.
Od razu mówię, że nie jest to żaden oficjalny program oferowany przez jakieś biuro, tylko jedna z moich wykładowczyń ma znajomych, którzy co roku przyjmują kilku studentów japonistyki, by umożliwić im poznanie Japonii.
W 2006 roku jechały łącznie ze mną 4 osoby.
Wcześniejsze planowanie polegało w zasadzie tylko na kupieniu biletu w miarę tanio, co nie było takie trudne, bo wtedy ceny ropy naftowej nie były jeszcze aż tak wysokie i bilety za cirka 3000 zł były dostępne w chyba każdej linii oprócz Luftwaffe
A co do podróży wewnątrz Japonii to jakichś większych planów nie mieliśmy. Japonia jest generalnie świetnie zorganizowana jeśli chodzi o transport publiczny. Jest dużo połączeń kolejowych, autobusowych oraz dużo jest taksówek, z tym że to wszystko jest niestety dość drogie, jak na polską kieszeń, ale da się przeżyć. Początkowo też nie bardzo wiedziałem, co warto zwiedzić (tzn. wiedziałem z przewodników, ale najpierw chciałem zwiedzić to, co blisko, a w przewodnikach często opisują zwykle głównie Kioto, Tokio i parę innych, a reszta Japonii jest niejednokrotnie pomijana, lub opisywana ogólnikowo, a szkoda). Na szczęście na każdym dworcu w Japonii jest informacja turystyczna i można wziąć masę ulotek i lokalnych atrakcjach od onsenów po restaurację byłego sumoki, dlatego nie trzeba mieć wszystkiego dokładnie zaplanowanego, bo można gdzieś pojechać, a resztę zaplanować już na miejscu. Z tym, że w mniejszych miejscowościach pamflety mogą być tylko po japońsku, więc warto jednak ten język choć trochę znać i wiedzieć, jak się pisze: pociąg, linia, dworzec, przesiadka, itp
Jeśli chodzi o noclegi, to ja takiego problemu nie miałem, bo w Nagano mieszkałem na wspomnianym home stay'u a wszystkie wycieczki były jednodniowe (nawet do odległej o kilkaset kilometrów Nagoi. Trzeba było jechać przez Tokio - na około - , bo z powodu tajfunu bezpośrednią linię kolejową zalało ). Takie wycieczki jednodniowe są bardzo fajne. Dzięki świetnie rozwiniętej sieci kolejowej można się szybko dostać (i wrócić ) nawet do bardzo odległych miejsc.
Jeśli chodzi o noclegi w Tokio, to okazało się, że znajomej siostra ma znajomą, której siostra mieszka w Tokio, więc się z nią skontaktowaliśmy (ja i moja kumpela) i ona zapewniła nam zakwaterowanie jedną stację od Shinjuku, jedną od Harajuku i dwie od Shibuyi, zaraz przy wielkim parku Yoyogi, gdzie też znajduje się świątynia Meiji jingū.
Generalnie podróż wyszła na zero, tzn. zostało mi trochę pieniędzy, które "zarobiłem" pomagając rolnikom, ale było to praktycznie tyle, ile kosztował bilet i dojazd z lotniska. Muszę przyznać jednak, że nie szczędziłem sobie absolutnie niczego i na niczym nie oszczędzałem, bo nie pojechałem tam w celach zarobkowych, ale kieszonkowe, które dostawałem, nie ukrywam, umożliwiło mi zobaczenie wielu miejsc, których z własnymi oszczędnościami z Polski bym nie zobaczył.
Rok później też pojechałem do Japonii, tym razem na 4 miesiące i w inne miejsce, ale to już zupełnie inna historia, choć fakt faktem, gdyby nie wyjazd do pref. Nagano, to pewnie rok później bym nie pojechał....
Ostatnio zmieniony przez slawek15 dnia Pon Cze 23, 2008 4:53 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
|
..:Colinka:..


Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 377 Skąd: Śląsk
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 470 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 2:05 pm |
|
|
|
| ..:Colinka:.. napisał: |
Które miejsce najbardziej Ci się spodobało, dlaczego?
|
Nagoya. Nie wiem czemu, po prostu fajne miasto, nie tak ściśnięte jak Tokio, więcej zieleni (choć nadal mało jak na mój gust). Miasto wg mnie bardzo niedoceniane, zawsze w cieniu Tokio, czy Osaki. Zabytków jako takich może i nie ma dużo, ale atmosfera jest fajna i ludzie jakoś bardziej otwarci niż w Tokio, które słynie z gburów
Do Nagoi pojechałem rok później na 4 miesiące i dość dobrze ją poznałem, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że to naprawdę fajne miasto do życia.
| Cytat: |
| Jak bardzo różni się japońska wies od miasta? |
Tak, jak polska wieś od polskiego miasta
Z tym, że w Japonii zawsze jest blisko do jakiegoś większego miasta, więc japońska wieś nie do końca jest takim "zadupiem".
Ciekawą rzeczą jest to, że poza miastami cudzoziemiec niejednokrotnie budzi mniej zainteresowania, niż w dużych miastach. Nie wiem, czemu tak jest, ale moje spostrzeżenia potwierdzają inni gaijini.
No i poza miastami nie ma takiego tłoku, co naprawdę się momentami docenia.
| Cytat: |
| Miałeś jakąs ciekawą przygodę lub coś Cię specjalnie zaskoczyło? |
hmm... byłem tam (wtedy) przez 3 miesiące i wiele rzeczy się wydarzyło i zdarzały się też przypadki, kiedy byłem zaskoczony, ale jakoś nic specjalnego mi do głowy nie przychodzi.... Jak sobie przypomnę, to napiszę.
Zdziwiło mnie chociażby to, że Japończycy nie uciekali, gdy zapytani przez gaijina na ulicy, co często mi wcześniej opowiadano. Również rzadko dziwili się, że mówię do nich po japońsku, bo przed wyjazdem słyszałem, że oni z podziwu wyjść nie mogą, jak się do nich w ich języku mówi. Fakt, zawsze mówią, że się jest dobrym, nawet jak się powie "konnichiwa", ale żeby się jakoś dziwić, że cudzoziemiec zna język Amaterasu? niee, coraz więcej zresztą jest w Japonii cudzoziemców, którzy faktycznie japoński znają, więc coraz mniej Japończyków to dziwi. |
|
| Powrót do góry |
|
|
..:Colinka:..


Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 377 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 3:06 pm |
|
|
|
| slawek15 napisał: |
| ..:Colinka:.. napisał: |
Które miejsce najbardziej Ci się spodobało, dlaczego?
|
Nagoya. Nie wiem czemu, po prostu fajne miasto, nie tak ściśnięte jak Tokio, więcej zieleni (choć nadal mało jak na mój gust). Miasto wg mnie bardzo niedoceniane, zawsze w cieniu Tokio, czy Osaki. Zabytków jako takich może i nie ma dużo, ale atmosfera jest fajna i ludzie jakoś bardziej otwarci niż w Tokio, które słynie z gburów
Do Nagoi pojechałem rok później na 4 miesiące i dość dobrze ją poznałem, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że to naprawdę fajne miasto do życia. |
Nie wiedziałam, że w Japonii jest jakieś miasto, w którym można normalnie, spokojnie żyć i w którym jest w miare miło.
| slawek15 napisał: |
| ..:Colinka:.. napisał: |
| Jak bardzo różni się japońska wies od miasta? |
Tak, jak polska wieś od polskiego miasta
Z tym, że w Japonii zawsze jest blisko do jakiegoś większego miasta, więc japońska wieś nie do końca jest takim "zadupiem".
Ciekawą rzeczą jest to, że poza miastami cudzoziemiec niejednokrotnie budzi mniej zainteresowania, niż w dużych miastach. Nie wiem, czemu tak jest, ale moje spostrzeżenia potwierdzają inni gaijini.
No i poza miastami nie ma takiego tłoku, co naprawdę się momentami docenia. |
A myślałam, ze trochę inaczej. Jeśli ze wsi łatwo trafić do miasta to też nie jest źle.
| ..:Colinka:.. napisał: |
| Miałeś jakąs ciekawą przygodę lub coś Cię specjalnie zaskoczyło? |
| Cytat: |
hmm... byłem tam (wtedy) przez 3 miesiące i wiele rzeczy się wydarzyło i zdarzały się też przypadki, kiedy byłem zaskoczony, ale jakoś nic specjalnego mi do głowy nie przychodzi.... Jak sobie przypomnę, to napiszę.
Zdziwiło mnie chociażby to, że Japończycy nie uciekali, gdy zapytani przez gaijina na ulicy, co często mi wcześniej opowiadano. Również rzadko dziwili się, że mówię do nich po japońsku, bo przed wyjazdem słyszałem, że oni z podziwu wyjść nie mogą, jak się do nich w ich języku mówi. Fakt, zawsze mówią, że się jest dobrym, nawet jak się powie "konnichiwa", ale żeby się jakoś dziwić, że cudzoziemiec zna język Amaterasu? niee, coraz więcej zresztą jest w Japonii cudzoziemców, którzy faktycznie japoński znają, więc coraz mniej Japończyków to dziwi. |
Pewnie japończycy bardzo cenią swój język, ale nie mam pojęcia czemu się dziwią jeśli gaijin potrafi mówic po japońsku. W końcu w jakimś stopniu można się go dobrze nauczyc. _________________ ..:I'm listening
to a music never ending.
My baby,
don't you know I'll never let you down.
You've oppened me,
To so many different endings.
But baby,
I know that you'll always be around... --> by U.H. :..
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Rocky

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 130 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 4:11 pm |
|
|
|
| ..:Colinka:.. napisał: |
Nie wiedziałam, że w Japonii jest jakieś miasto, w którym można normalnie, spokojnie żyć i w którym jest w miare miło.
|
Tak samo jak pewnie w KAŻDYM państwie na świecie.
Sławek, tak to już jest ze stereotypami. Sam się kilka lat temu spotkałem z zaskoczeniem jakiegos angola jak się zorientował, ze u nas się tak dobrze po angielsku mówi. Z resztą japoński do łatwych nie nalezy i pewnie cały czas nie ma tak aż wielu gaijinów którzy siedza w Japonii z 1kyu (czy nawet 3) a do tego łatwiej jest wymawiać poprawnie japońskie słowa nam niż ludziom anglojęzycznym na przykład..... przynajmniej tak słyszałem. |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 898 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 4:27 pm |
|
|
|
Sam fakt, że z 130 mln ludzi posługujących się japońskim 125 mln mieszka w Japonii o czymś świadczy. Tak czy siusiak, to jest offtop. O gaijinach posługujących się japońskim i nie temat już jest:
http://forum.ohayo-nippon.net/ftopic47.html |
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 273 Skąd: TOKYO ^_^
|
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 3:41 pm |
|
|
|
Co prawda, moja podróż "japońska" jest in progress.. ale mogę już na niektóre pytania odpowiedzieć.
- gdzie byliście - Tylko Tokyo, narazie zwiedziłam Ikebukuro, Shinjuku i Marunouchi (nie wliczając Nerima-ku gdzie mieszkam).
- na jak długo - 7 tygodni, jutro mija tydzień od kiedy jestem w JP, szkoda, że zostało ich tylko 6
- w jakim celu - prywatno - turystyczno - edykacyjnym
- jak wyglądała kwestia wcześniejszego planowania - łoooo, o tym, mogę książkę napisać zaczęło się planowanie jakieś 2 lata temu, ale to były tylko plany, nierealne do zrealizowania, no ale tak się złorzyło, że wkońcu mogłam się do KKW wybrać, planowanie przebiegało najpierw poprzez zbieranie wszelkich informacji, pytanie się o to i o tamto, potem, sprawdzanie cen biletów, porównywanie... itp itd
- czy jechaliście sami - tak
- czy mieliście kogoś na miejscu - tak
- jak wyglądała kwestia noclegu w waszym przypadku i podróży już wewnątrz KKW - mieszkam w prywatnym domu i nie musze nic za noclegi płacić, ale z tego co wiem hotele w Japonii są bardzo drogie. Wewnątrz Japonii (Tokyo) poruszam się metrem, linie są troche skompliwowane ;; ale ceny nie są zbyt duże np z metro z Ikebukuro do Shinjuku kosztuje 130 jenów, reszty nie wiem, bo dostałam kartę na którą wpłacam kasę i mi ściąga przy bramkach.
- co warto odwiedzić - w Tokyo mi się wszystko podoba te nowe i stare Tokyo, więc polecam cale miasto.
DOPISEK:
wbrew pozorą Japonia nie jest zbyt drogim krajem! Sporo jedzenia można kupić za 100 parę jenów lub 200, owszem są drogie rzeczy ale nie wszystko. Jeśli chodzi o pamiątki, to różnego rodzaju japońskie wachlarze, pałeczki itp można kupić za małą sumę np. w sklepach za 100 jenów ale w normalnych sklepach też można trafić na tanie rzeczy. |
|
| Powrót do góry |
|
|
erm

Dołączył: 16 Lip 2008 Posty: 7 Skąd: Wrocław / Tokyo
|
Wysłany: Czw Lip 17, 2008 9:15 am |
|
|
|
ja jestem drugi raz w Japonii. Jestem tu teraz jakos troche ponad 2 tygodnie. Zostane jeszcze 5 miesiecy :)
Jestem na delegacji z mojej firmy i pracuje w tutejszym oddziale w Tokyo. Mam wynajete mieszkanie 10 min na piechote od stacji Shibuya, mieszkam tutaj razem z moja zona, ktora na tak dluga delegacje zostala wyslana razem ze mna :)
Poprzednim razem bylem tutaj w pazdzierniku 2007, tylko 2 tygodnie. Tez w pracy, ale w weekendy i popoludnia objechalem chyba cale Tokyo.
Co mnie zaskoczylo? Halas, orgia swiatel i tlumy na ulicach. Fantastyczna komunikacja i przemili ludzie.
Tydzien temu spedzilismy 4 dni na Okinawie. Wypozyczylismy samochod i troche pojezdzlilismy po wyspie. Cos fantastycznego.
Przepiekne plaze, palmy, krysztalowo czysta i ciepla woda oceanu spokojnego. Poplynelismy takze na jedna z wysepek otaczajaca Okinawe, Tokashiki zeby ponurkowac na koralowcach. Poezja :)
Na pewno tam jeszcze podczas tego pobytu wrocimy.
To moze tyle na razie, bo ciagle w pracy jestem i troche mam do zrobienia :) |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 898 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Czw Lip 17, 2008 12:22 pm |
|
|
|
Mam jeszcze parę pytań:
- jak jest z dostępem do internetu? Najprawdopodobniej będę miał ze sobą laptopa z wi-fi i telefon 3G, będzie z nich pożytek? Wiem, że GSM nie ma w Japonii i mają inne karty SIM, lecz słyszałem, że UMTS jest kompatybilny z tamtejszą siecią i telefon 3G będzie mógł tam działać. Pytane jeszcze tylko czy nawet jeśli będzie działał czy jest sens go używać. Jak wyglądają ceny telefonów prepaid? Istnieją darmowe hotspoty? Jeśli tak, to czy jest ich na tyle by nie latać wokoło w poszukiwaniu kawałka sieci?
- zamierzam maksymalnie wykożystać spędzony czas w Japonii, więc pewnie będziemy dużo podróżować. Kwestia zakupu JR Pass jest prawie przesądzona, lecz zastanawiam się jeszcze nad jedną kwestią: czy byłby sens brać namiot? Będę starał się wszystko zaplanować tak, by nocować w ramach couchsurfingu, gaijin housach i hostelach, lecz problem stanowią rezerwacje i wciąż nieukończony plan.
Z góry dzięki. |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 470 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Czw Lip 17, 2008 2:45 pm |
|
|
|
Telefon będzie działał, choć rozmowy będą drogie, ale raczej nie opłaca ci się kupować telefonu pre-paid. Nie ma czegoś takiego, jak startery niestety.
Niezabezpieczone sieci są wszędzie. Do tego, jeśli będziesz w hostelu, to tam najprawdopodobniej też będzie bezprzewodowy net.
Wg mnie nie ma sensu brać namiotu, bo raczej nie będziesz się zapuszczał w głębokie Hokkaido, prawda? W mieście namiot będzie uciążliwy, bo będziesz go musiał ze sobą wozić przy zmianie miejsca zakwaterowania. |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 898 Skąd: Wrocław/Opole
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 470 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Czw Lip 17, 2008 5:42 pm |
|
|
|
| sergioosh napisał: |
Co jeszcze, w końcu w Shinkansenach podobno jest mało miejsca na bagaż, czyż nie?
Jeszcze jedno pytanie; można dostać w Polsce przejściówkę do japońskich gniazdek? Na miejscu pewnie nie będzie z tym problemu, ale wolałbym mieć już jedną z góry.
A co z wypożyczaniem telefonu? Np rentafone? |
W shinkansenach jest sporo miejsca na półkach nad fotelami. Oprócz tego na początku i końcu wagonu jest miejsce, gdzie można zostawić większy bagaż więc bez obaw.
Przejściówki można dostać, ale pamiętaj, że tam jest niższe napięcie i nie wszystko będzie działać tylko na przejściówkach, czasami potrzeba specjalnego adaptera zwiększającego napięcie, np. w przypadku suszarek, maszynek, ale ładowarki do baterii, czy telefonów działają ok, tylko ładowanie dłużej trwa
Wypożyczenie telefonu jest dość drogie i raczej korzystają z tego biznesmeni w krótkiej delegacji, którzy muszą mieć telefon.
Moim zdaniem, jeśli nie potrzebujesz dzwonić codziennie, to roaming będzie ok. |
|
| Powrót do góry |
|
|
erm

Dołączył: 16 Lip 2008 Posty: 7 Skąd: Wrocław / Tokyo
|
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 1:53 am |
|
|
|
co do telefonu to sprawdz u swojego operatora roamingi.
ja mam Plusa i w DoCoMo mam roaming na transmisje glosu i danych a w SoftBank tylko dane. Z tego co wiem kolega mial Orange i telefon nie zalogowal mu sie do zadnej z tutejszych sieci. Mial jakas nowa Nokie z 3G i widzial sieci tylko nie mogl sie zalogowac, prawdopodobnie przyczyna bylo brak umow roamingowych Orange z tutejszymi operatorami.
Wiec lepiej sprawdz sobie wczesniej, zobacz takze ceny rozmow.
Ja poprzednio logowalem sie do SoftBanku, jak ktos do mnie dzwonil to mial sygnal zajetosci, ale SMSy dochodzily i ja tez moglem wysylac.
Teraz jestem w DoCoMo i patrze kto dzwoni, jak cos to oddzwaniam przez Skype (0,07 zl na stacjonarne, 0,82 zl na komorki).
Rozmowy telefoniczne sa w Japonii drogie, ale za to bardzo tania transmisja danych. Co powoduje, ze duzo ludzi w metrze i na ulicach wysyla i przeglada maile i przeglada strony internetowe. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 273 Skąd: TOKYO ^_^
|
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 3:03 am |
|
|
|
| slawek15 napisał: |
Przejściówki można dostać, ale pamiętaj, że tam jest niższe napięcie i nie wszystko będzie działać tylko na przejściówkach, czasami potrzeba specjalnego adaptera zwiększającego napięcie, np. w przypadku suszarek, maszynek, ale ładowarki do baterii, czy telefonów działają ok, tylko ładowanie dłużej trwa  |
można dostać przejściówkę , ale nie w każdym sklepie (chodzi o te, żeby podłączyć europejski sprzęt w JP) Pozatym te zmieniające napięcie są drogie. Zwykłe są tanie. Ja sobie oszczędziłam problemy i ładowarki do baterii, suszarki itp nie brałam. Zresztą w sklepach typu 100 jenów można kupić baterie alkaliczne za...105 jenów XD
Telefon można sobie kupić z Soft Banku, jest sporo promocji i za nicałe 3 tys jenów mozna mieć już taki fajny tel  |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 898 Skąd: Wrocław/Opole
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 273 Skąd: TOKYO ^_^
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 898 Skąd: Wrocław/Opole
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 273 Skąd: TOKYO ^_^
|
|
| Powrót do góry |
|
|
erm

Dołączył: 16 Lip 2008 Posty: 7 Skąd: Wrocław / Tokyo
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|