| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
mathiasdf

Dołączył: 16 Kwi 2008 Posty: 2
|
Wysłany: Sro Kwi 16, 2008 11:25 am |
|
|
|
Witam.
Rozważam obecnie studia Japonistyki na zaocznym z myślą o tym, żeby w przyszłości pracować jako tłumacz. Mam na myśli zarówno ustne jak i pisemne - ale przede wszystkim ustne.
Czy jest to realne aby na tyle dobrze władać tym językiem po np. 3 latach studiach zaocznych + korepetycje i ew. konwersacje z native speaker'em?
A jak się zmienia sytuacja w przypadku owe 3 lata + 2 lata pobytu w Japonii? |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 959 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Sro Kwi 16, 2008 1:29 pm |
|
|
|
Japonistykę jako studia zaoczne można traktować raczej jako kurs językowy z dodatkiem przedmiotów związanych z kulturą. Nie da się bardzo dobrze opanować tego języka mając zaledwie 2 zajęcia co 2 tygodnie. Jeśli chcesz zostać tłumaczem to raczej nie ma innej opcji niż studia dzienne chyba, że planujesz sporo czasu spędzić w Japonii i tam się dokształcić.
| Cytat: |
| A jak się zmienia sytuacja w przypadku owe 3 lata + 2 lata pobytu w Japonii? |
Chodzi o 3 lata studiowania tutaj + 2 lata stypendium w Japonii? Z tego co się orientuję (ale być może mam niepełne info) to japoniści mają możliwość wyjazdu na stypendium po zdaniu dość trudnego egzaminu (pisemnego i ustnego) do którego raczej studia zaoczne nie są w stanie przygotować. |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 470 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Sro Kwi 16, 2008 3:19 pm |
|
|
|
| mathiasdf napisał: |
| Czy jest to realne (...) |
Nie, absolutnie nie jest to realne.
| Cytat: |
| A jak się zmienia sytuacja w przypadku owe 3 lata + 2 lata pobytu w Japonii? |
Co, to znaczy "pobyt"? Bo jeśli miałoby być to stypendium, to faktycznie wiele to zmieni, ale niekoniecznie na tyle, bo "nadgonić" japonistykę. Jeśli natomiast miałoby to być co innego (nie-nauka), to patrz: moja odp. na twoje pierwsze pytanie.
Sam pobyt w Japonii nie jest jakoś super rozwijający językowo, nawet jeśli ktoś pracuje, bo aby być tłumaczem trzeba się nauczyć dużo więcej, niż to, co Japończycy mówią na co dzień. Potrzebne jest przygotowanie teoretyczne, zajęcia z kultury, itp. itd. |
|
| Powrót do góry |
|
|
mathiasdf

Dołączył: 16 Kwi 2008 Posty: 2
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 87 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 17, 2008 12:13 pm |
|
|
|
Na początkowych latach ok. 20 godzin samego języka tygodniowo na zajęciach, plus oczywiście w domu. Co i tak nie zagwarantuje Ci poznania języka w wystarczająco dobrym stopniu.
Jeżeli chcesz być tłumaczem i to w dodatku ustnym, to musisz do tego czytać książki, gazety, oglądać filmy, słuchać radia, mieć znajomych native'ow. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 214
|
Wysłany: Pią Kwi 18, 2008 10:53 pm |
|
|
|
Przepraszam, ale czy w ogóle istnieje możliwość studiowania japonistyki w trybie zaocznym?
Chyba przegapiłam taką rewolucyjną zmianę w zakresie studiów japonistycznych w Polsce. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 959 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Sob Kwi 19, 2008 8:06 am |
|
|
|
| Tak, jest taka możliwość. Już teraz pierwszy rok na PJWSTK studiuje w trybie zaocznym, a od tego rok uruchamiają filologię japońską na WSSM jako studia dzienne i zaoczne. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 214
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 959 Skąd: Olkusz
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 214
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 959 Skąd: Olkusz
|
|
| Powrót do góry |
|
|
krzychos7


Dołączył: 13 Maj 2006 Posty: 559 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 470 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Nie Kwi 20, 2008 6:19 pm |
|
|
|
Krzychos masz rację, ale chodzi bardziej o ilość wiedzy, jaką da się przyswoić na studiach dziennych i zaocznych. W przypadku może np. zarządzania i marketingu nie ma to aż takiego znaczenia, ale w przypadku studiów japonistycznych jest to niezwykle istotne.
Problem nie dotyczy samych studiów, tylko tego, co się będzie po nich działo. Mury jakiejś uczelni opuści, powiedzmy to 50, świeżo upieczonych "japonistów", którzy ani języka nie będą znali, ani o kulturze wiedzieć wiele nie będą. Czy ktoś ich zatrudni? Wątpię. I wtedy będzie lament, że ktoś z wykształceniem wyższym na tak "elitarnym" kierunku nie może znaleźć pracy w zawodzie i zmywak mu zostaje (zmywak to tylko przykład :) ).
Jeśli uczelnia podejmuje się kształcenia kadry, to niech zapewni ludziom odpowiedni poziom, na którym czegoś się nauczą, bo dać komuś tytuł mgr (notabene za ciężką kasę) to nie sztuka, ale wykształcić kogoś, kto będzie dobry w swoim fachu, to już co innego. |
|
| Powrót do góry |
|
|