| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Sayuri


Dołączył: 05 Mar 2006 Posty: 34 Skąd: heheh
|
|
| Powrót do góry |
|
|
olusia

Dołączył: 07 Kwi 2006 Posty: 165
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 8:39 pm |
|
|
|
| Hmmm....ja robie tak jak chce na cos uzbierac... mam taki malutki wiklinowy koszyczek i jak dostaje jakas kase to wsadzam do niego i sie mi po trochu uzbieralo az sobie kupilam calkiem duzy telemizor :) tz wiem ze dorosli zarabiaja a nie dostaja pieniadze..ale gdyby tak np. po powrocie z zakupow wzucic tak pare zl reszty i tak zbierac to po jakims czasie napewno uzbiera sie na wycieczke tylko trzeba pamietac ze kazdy grosz sie liczy :) ....mozecie uznac ze to glupie ale to dziala....... :) Moja mama tez tak robi :) :) :) |
|
| Powrót do góry |
|
|
olusia

Dołączył: 07 Kwi 2006 Posty: 165
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Teloniusz


Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 375 Skąd: Galicya - Kraków
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 8:52 pm |
|
|
|
A co do samej ceremonii parzenia herbaty, w Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha" w Krakowie można odbyć kurs:
/cytat/
Kurs parzenia herbaty - Cha no yu. Ceremonia herbaciana chanoyu ma w Japonii około 800-letnią historię. Herbata pomagała mnichom buddyjskim koncentrować się podczas medytacji. Obserwując prezentację parzenia herbaty należy pamiętać, że kolejność ruchów i sposób ich wykonywania są ściśle określone; całość jednak powinna wyglądać jak najbardziej płynnie i naturalnie. Umiejętności osoby przyrządzającej herbatę mają dostarczać wrażeń estetycznych tak samo, jak herbaciane utensylia. W chanoyu te właśnie wrażenia estetyczne ważniejsze są nawet niż sam smak herbaty. Kurs prowadzony jest przez Masakazu Miyanagę - ucznia szkoły Urasenke. Obejmuje 30 godzin lekcyjnych w roku.
To wszystko za "zaledwie" 300 zł. I to jest właśnie ironia losu - mam tak blisko, a i tak mnie nigdy nie będzie stać (a jak już będzie stać to będzie trzeba zapłacić podatki i nic mi nie zostanie). |
|
| Powrót do góry |
|
|
olusia

Dołączył: 07 Kwi 2006 Posty: 165
|
Wysłany: Czw Kwi 27, 2006 6:56 am |
|
|
|
| hmmmmmmm........ciekawe, ja nawet nie wiedzialam ze jest taki kurs ...bardzo ciekawe moze kiedy sie wybiore :) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Farabelka


Dołączył: 09 Cze 2006 Posty: 7
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Tarik


Dołączył: 21 Paź 2005 Posty: 90 Skąd: 15NM from EPKT (50° 18' N 19° 10' E)
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Farabelka


Dołączył: 09 Cze 2006 Posty: 7
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Tarik


Dołączył: 21 Paź 2005 Posty: 90 Skąd: 15NM from EPKT (50° 18' N 19° 10' E)
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Farabelka


Dołączył: 09 Cze 2006 Posty: 7
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Asior


Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 1 Skąd: Dobiegniew
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Lina-chan


Dołączył: 27 Mar 2006 Posty: 70 Skąd: Kędzierzyn-Koźle
|
|
| Powrót do góry |
|
|
krzychos7


Dołączył: 13 Maj 2006 Posty: 562 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 29, 2006 11:52 am |
|
|
|
| [[[ pl.wikipedia.org/wiki/Japońska_ceremonia_picia_herbaty ]]] napisał: |
Ceremonię herbacianą nazywa się w Japonii chanoyu, chadō lub sadō.
Chanoyu (jap. 茶の湯) znaczy dosłownie "wrzątek na herbatę", zaś chadō lub sadō (jap. 茶道) tłumaczymy jako "droga herbaty". Ten drugi termin kojarzy się ze sztukami walki - kobudō, kendō, karatedō, jūdō. We wszystkich tych nazwach pojawia się bowiem element "dō", który zapisujemy znakiem kanji, oznaczającym drogę (道). Słowo to Japończycy rozumieją w dwojaki sposób: jako zwykłą, namacalną ścieżkę, czy ulicę, ale także przenośnie - "dō" w tych słowach oznacza drogę, którą człowiek podąża w celu udoskonalenia swego ciała i ducha. Dlatego ceremonia herbaciana ma bardzo wzniosły, uroczysty nastrój i dlatego ma dla Japończyków tak ogromne znaczenie. Ale nie jest tak jedynie jeśli chodzi o herbatę, czy sztuki walki. Cząstka "dō" pojawia się także w takich słowach, jak kadō ("droga kwiatów", to inna nazwa ikebany, sztuki układania kwiatów), czy shodō (japońska sztuka kaligrafii). Motyw doskonalenia własnej osobowości jest więc wpisany w naturę Japończyka.
Historia
Ceremonia herbaciana narodziła się w epoce Muromachi. Osobami, które najbardziej przyczyniły się do jej powstania byli: panujący w owych czasach szogun Ashikaga Yoshimitsu, oraz niedoszły mnich buddyjski Murata Mokichi (zwany później Murata Shukō). Ashikaga Yoshimitsu był znawcą sztuki i kolekcjonerem chińskich przedmiotów. W jego kolekcji znajdowały się imbryki, czarki, pudełeczka. Często pokazywał je swoim gościom. Takim prezentacjom towarzyszył konkurs rozpoznawania herbaty podanej w naczyniach z kolekcji. Z kolei Murata był uczniem klasztoru buddyjskiego. Został jednak z niego usunięty za lenistwo. Udał się więc do innego klasztoru, jednak i tam mu się nie wiodło, gdyż nie mógł opanować senności. Zaczął więc pijać herbatę. Coraz częściej zapraszał na herbatę przyjaciół, a samo podawanie napoju z czasem przerodziło się w ceremoniał. Usłyszawszy o tym, shogun sprowadził Muratę na dwór i w ten sposób ceremonia zaczęła się rozwijać i rozpowszechniać. Po Muracie było wielu mistrzów ceremonii herbacianej, którzy przyczynili się do obecnego kształtu ceremonii.
Przebieg
Tradycyjna ceremonia herbaciana odbywa się w pawilonie herbacianym, usytuowanym w ogrodzie. Miejsce i atmosfera mają sprawiać wrażenie iluzorycznego świata i symbolizują oderwanie się od świata zewnętrznego i codziennych spraw. Goście wchodzą do ogrodu i tu spacerują, podziwiając rośliny i kamienne kompozycje. Na dłuższą chwilę zatrzymują się przy źródełku, gdzie każdy uczestnik chanoyu za pomocą drewnianego czerpaka nabiera wody i myje nią ręce oraz płucze usta. Czynność ta, jak i każda inna związana z ceremonią, musi być pełna gracji.
Do pawilonu wchodzi się przez nieduży otwór, zwany nijiriguchi. Ma on wymiary 80 x 70 cm, więc każdy wchodzący musi kucnąć i niemal się wczołgać do środka. Wejście to symbolizuje równość wszystkich uczestników ceremonii. W dawnych czasach samuraj musiał pozostawić na zewnątrz swoją broń, aby także w ten sposób ukazać swoją równość z chłopem, czy innym uczestnikiem ceremonii.
Po wejściu do pawilonu goście zbliżają się do tokonoma - specjalnej wnęki, przeznaczonej do eksponowania przedmiotów. Przed rozpoczęciem ceremonii we wnęce tej wisi najczęściej zwój z wykaligrafowaną sentencją zen, nawiązującą do ceremonii lub pory roku. Goście dokładnie oglądają zwój i zajmują miejsce (siadają na podłodze) wokół paleniska. Pokój, w którym przebywają ma wielkość 2-4 tatami i jest umeblowany według zasady wabi (ubóstwo, prostota)i sabi (powściągliwość,wygaszone kolory, nieregularność kształtów, prostota). Pokój ten zawiera minimalną ilość mebli i przedmiotów w ogóle, aby nic nie rozpraszało uwagi uczestników ceremonii.
Kiedy wchodzi gospodarz, gość honorowy dziękuje mu za zaproszenie i za przygotowanie ceremonii. Potem rozpoczyna się lekka rozmowa na temat czarek do herbaty i wiszącego we wnęce zwoju. Poruszane są tylko tematy związane z ceremonią, gdyż poruszanie innych, zwłaszcza związanych z pracą, uważane jest za brak taktu. Goście częstowani są lekkim posiłkiem, na który składają się ryż, zupa, ryba i warzywa. Do posiłku może być podana sake.
Po tej przekąsce goście wychodzą do ogrodu, natomiast gospodarz przygotowuje się do podania herbaty. Kiedy goście wracają, wystrój tokonoma jest już inny. Widnieje tam na przykład pojedynczy kwiat w prostym wazonie. Uczestnicy ceremonii oglądają go, po czym znów zasiadają wokół paleniska.
Gospodarz zagotowuje wodę na herbatę, przeciera miseczki i bambusową łyżeczką wsypuje herbatę (3 łyżeczki na osobę). Potem zalewa herbatę wodą i uciera ją specjalnym bambusowym przyrządem, przypominającym z wyglądu pędzel do golenia. Kiedy herbata jest dobrze roztarta, gospodarz podaje go gościom. Tę gęstą herbatę (koicha), wszyscy piją z jednego naczynia. Potem zaś, każdemu w osobnej czarce, podawana jest herbata usucha. Herbatę można pić głośno, gdyż nie jest to (jak w krajach europejskich) przejawem złych manier.
Na koniec ceremonii gość honorowy ponownie dziękuje gospodarzowi za przygotowanie ceremonii.
Ceremonia herbaciana jest niesamowitym przeżyciem. Jej specyficzną cechą jest to, że każda jest inna i nie sposób żadnej powtórzyć. Na cały wzniosły nastrój tego wydarzenia składają się piękno ogrodu, przedmioty umieszczone w tokonoma, pora roku, rozmowa oraz cały nastrój, stwarzany przez uczestników. Zarówno goście jak i gospodarz starają się wykonywać wszystkie czynności z odpowiednią gracją i lekkością. Każdy ruch jest starannie dopracowany, zaś rozmowa jest płynna, lekka i spontaniczna, jednak wyważona. |
Ale jeszcze nigdy nawet nie piłem Japońskiej herbaty w żaden sposób._________________ 
Ostatnio zmieniony przez krzychos7 dnia Nie Paź 26, 2008 12:19 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
|
Shireikan


Dołączył: 12 Lut 2007 Posty: 8
|
Wysłany: Wto Lut 13, 2007 8:58 pm |
|
|
|
Ktoś pytał o herbę?? Polecam "kokeicha" i "genmancha" świetne zielone herbaty nie powalające ceną  |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|