| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
bennosuke 鯉の殺人犯

Dołączył: 01 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Gorzów Wlkp.
|
Wysłany: Wto Kwi 19, 2005 7:13 pm |
|
|
|
Lekcja nr.2
W dzisiejszej lekcji poruszymy parę wątków o których wspominałem w lekcji pierwszej. Jak zapewne pamiętacie, w ostatniej lekcji poznaliśmy najprostszą konstrukcję zdaniową A wa B desu, partykułę wa , jak tworzyć zdanie pytające, jak zaprzeczać oraz parę słówek. Na dzisiaj zaplanowałem również parę ciekawych i zarazem prostych zagadnień. Do roboty.
1. Partykuła mo
Sprawa wygląda następująco. Partykułą MO zastępujemy partykułę WA(ta z pierwszej lekcji) ale nigdy te dwie partykuły nie mogą stać obok siebie. Proszę zapamiętać.
A co oznacza omawiana część mowy? Tyle co „również” czy „i”. Przykładzik lepiej wam to zobrazuje.
わたしはヤンです。
watashi wa yan desu
Jestem Jan.
わたしもヤンです。
watashi mo yan desu
Ja również jestem Jan.
Prawda że proste?
2. Sufiksy.
Na pewno w pierwszej lekcji dostrzegliście małe słówko dopisane po myślniku zaraz po imieniu. Mam tutaj na myśli –san. To jest właśnie sufiks. Funkcjonuje on w języku japońskim tak samo jak u nas słowo „pan”,”pani”. Stosuje się to do osób starszych. Do dzieci natomiast stosuje się sufiks –chan. Jak no: shinchan (popularne Anime). Shin w tym wypadku to skrót imienia Shinnosuke. Po skróceniu imienia i dodania sufiksu powstaje nam właśnie Shinchan.
Młodzi mężczyźni zwracają się np.: do swoich kolegów sufiksem –kun.
Wyjątkowo ugrzecznioną i wyrażającą szacunek końcówką jest –sama. Często używana gdy np.: zwracamy się do prezydenta czy do osoby starszej.
To wszystko jeśli chodzi o ogólny zarys sufiksów.
3. Ja i Ty… Zaimki osobowe
W języku japońskim możemy powiedzieć ja i ty na parę sposobów. Zaczniemy od „ja”. Normalne ugrzecznione „ja” to po prostu watashi. Tego uczy się każdy początkujący. Bardziej ugrzecznione to watakushi. Tak czasami mówią o sobie kobiety, które używają jeszcze słowa atashi. Młodzi chłopcy zwracają się o sobie boku. Starsi mężczyźni mówią washi bądź ore. Spotkałem się również z jibun. Jak widać łatwo jest popełnić gafę.
Teraz cos o „ty”. Normalne standardowe „ty” mówimy anata. Ale jeśli już kogoś poznamy to wiadomo, że lepiej zwracać się do niego jego imieniem dodając najlepiej sufiks –san.
Ostatnio czytałem że popularne stało się mówienie omae. Omae i kimi - one są jednak nieco poniżające i można stosować wtedy kiedy chcesz kogoś obrazić (omae) albo np do swojej dziewczyny (kimi). Anta- ostatnim razem widziałem jak tym słowem zwracały się do siebie dwie starsze osoby. A najobraźliwszym jest kisama. Tak np.: w grze Tekken 4 zwraca się do nas Kazuya, jeśli mnie pamięć nie myli, pytając nas w prosty sposób "kisama ka". Z poprzedniej lekcji powinniśmy już wiedzieć co oznacza to zdanie.
Najczęściej spotykane zaimki osobowe(info dzieki Asiosh the Diabeu )
liczba pojedyncza
I osoba
watashi
boku (mężczyźni, poufale)
atashi (kobiety, poufale)
II osoba
anata
kimi (mężczyźni, poufale)
III osoba
ano hito
kare ('on' poufale)
kanojo ('ona' poufale)
ano kata (uprzejmie)
liczba mnoga
I osoba
watashitachi
watashidomo (modestywnie)
bokutachi, bokura
atashitachi
II osoba
anatatachi
anatagata (uprzejmie)
kimitachi, kimira
III osoba
ano hitotachi
karera (poufale)
kanojotachi (poufale)
ano katagata (uprzejmie)
4. "Jin".
Czyli w czytaniu onyomi(kanji) człowiek. To proste słowo dodajemy do nazwy narodowości i razem powstaje nam…
ポーランド人 – pōrandojin – Polak/ Polka
イギリス人 – igirisujin – Anglik/ Angielka
ドイツ人 – doitsujin – Niemiec/ Niemka
I tak właśnie powstaje nam jin. Czyli mieszkaniec danego państwa. Przykładów można mnożyć… Pamiętamy również że nazwy państw zapisujemy przy użyciu katakany a końcówkę jin przy użyciu kanji. Ale o kanji będzie więcej w osobnej lekcji.
W dzisiejszej lekcji poznaliście parę podstawowych i zarazem prostych zagadnień. W następnej już trochę utrudnimy ale nie pękajcie, to przecież nic wielkiego.
W następnej lekcji zrobię dialog z wszystkich trzech lekcji, a w lekcji czwartej będę pisał już w kanie i jeszcze w transkrypcji Hepburna, ale wydaje mi się że w jakoś szóstej czy siódmej lekcji będę pisał już tylko kaną więc lepiej się uczyć
Do zobaczenia.
Bennosuke.
[edit]-05.06.2005-z dniem dzisiejszym wprowadziłem wersje mocno zmodyfikowana i poprawiona(odgórny nakaz)
[edit]- 20.08.2007- poprawione drobne błędy ort i trochę zmodyfikowany układ tekstu dla lepszej czytelności. Sergioosh_________________ 
Ostatnio zmieniony przez bennosuke dnia Czw Lip 21, 2005 8:45 pm, w całości zmieniany 5 razy |
|
| Powrót do góry |
|
|
auri


Dołączył: 13 Kwi 2005 Posty: 46 Skąd: wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2005 11:23 am |
|
|
|
| czy w słowie "poorandojin" napisanym kaną ten "myślnik" po sylabie "po" oznacza przedłużenie sylaby? a jesli tak, to czy każde przedłużenie sylaby sie tak zapisuje? |
|
| Powrót do góry |
|
|
bennosuke 鯉の殺人犯

Dołączył: 01 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Gorzów Wlkp.
|
|
| Powrót do góry |
|
|
machina


Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 29 Skąd: szczecin
|
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 2:54 pm |
|
|
|
| czy to jest w kanji? 日本語 bo przeszukałem tablice katakany i hiragany i nie znalazłem nic podobnego... wprawdzie naprawdę dopiero zaczynam (jakieś pół godziny), więc rozróżnianie tych znaków to dla mnie spory kłopot, to jednak wykluczyłem katakanę, bo to by była chyba obraza używać alfabetu zarezerwowanego dla "obcych" słów. na hiraganę też mi to nie wygląda, za kanciate, no i tego okienka nie znalazłem - pierwszy symbol - o tym ostatnim znaku co wygląda jak taca z jedzeniem, albo klocki lego, albo małe osiedle już nie wspomnę. tak więc pozostaje mi kanji. no ale czemu kanji? skoro posługujecie się tutaj przede wszystkim kaną, to czemu nagle to? czyżby Japończycy się obrazili również na hiraganę? |
|
| Powrót do góry |
|
|
bennosuke 鯉の殺人犯

Dołączył: 01 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Gorzów Wlkp.
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Saori


Dołączył: 10 Lis 2006 Posty: 47 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 914 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Wto Lis 14, 2006 1:52 pm |
|
|
|
| Saori napisał: |
| Mam pytanko: Czy wymawia sie "u" w "desu" i "desu ka"? |
Nie, tego "u" sie nie wymiawia czyli jest "des" i "deska". |
|
| Powrót do góry |
|
|
piotrek99

Dołączył: 19 Lis 2006 Posty: 1
|
Wysłany: Nie Lis 19, 2006 7:22 pm |
|
|
|
| Tak też pisze w podręcznikach, ale jak oglądam japońskie filmy, to słyszę że też nieraz mówią desu (ale zawsze deska - nie desu ka ). Nawet w "desu ga" wymawiają nieraz "u". Podobnie ze słowem "ikimasu" |
|
| Powrót do góry |
|
|
Yuki-chan


Dołączył: 23 Maj 2006 Posty: 41
|
|
| Powrót do góry |
|
|
krzychos7


Dołączył: 13 Maj 2006 Posty: 539 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Dakki


Dołączył: 18 Sty 2008 Posty: 23
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 423 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Wto Lut 12, 2008 2:06 pm |
|
|
|
Nie mówi się ani des, ani desU.
Japońskie u i sylaby z nim występujące czytane są po prostu inaczej niż po polsku (japońskie u jest wymawiane przy płaskim ułożeniu ust). Nie da się tego jednak wyrazić na piśmie. A rzekomy 'zanik' u wynika z uproszczeń języka mówionego, np. gaksei, zamiast gakusei.
Poproś nauczyciela, żeby ci to wytłumaczył.
:) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Keii


Dołączył: 18 Lip 2007 Posty: 141 Skąd: ターノブスキエ山
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 423 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Wto Lut 12, 2008 2:54 pm |
|
|
|
No właśnie widzisz, nie do końca się da.
Otóż w Międzynarodowym Alfabecie Fonetycznym da się wyrazić zarówno samogłoski otwarte, jak i przymknięte, jednak w japońskim -u jest tzw. samogłoską skompresowaną.
Zobacz chociażby tu
Tzn. wg powyższego źródła może być /u/ , ale trochę mało to wg mnie jednoznaczne. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Keii


Dołączył: 18 Lip 2007 Posty: 141 Skąd: ターノブスキエ山
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 423 Skąd: 臺北
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 877 Skąd: Wrocław/Opole
|
|
| Powrót do góry |
|
|
himonoonna

Dołączył: 15 Sty 2008 Posty: 36 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 2:04 am |
|
|
|
to nie jest u niezgłoskotwórcze. Niezgłoskotwórcze znaczy nie tworzące samoczelnej sylaby tymczasem desu ma 2 sylaby de-su gdzie u JEST WYMAWIANE ale BEZDZWIĘCZNIE, jakby "szeptem". Trudno to opisać słowami, trzeba się wsłuchać. W każdym razie lepiej nie mówić wcale, niż mówić dźwięcznie, jeśli nie można osiągnąć bezdźwięcznego ideału.
(por. gramatyka jap. prof. Huszczy, gdzie w transktypcji fonetycznej u jest wyraźnie zapisane- czyli jest i JEST CZYTANE, ale jest pod nim małe kółeczko, znaczące właśnie jego bezdźwięczność.
Porównajcie też wszystkie japońskie piosenki gdzie bezdźwięczne samogłoski są czytane i w melodii są osobnymi sylabami wyraźnie słyszalnymi.
Zaś u niezgłoskotwórcze to z tego co pamiętam jest "ł" w わ
np わたし watashi, które fonetycznie sie zapisuje "u" ("płaskim i uśmiechniętym") ua-ta-shi |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 423 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 11:04 am |
|
|
|
[quote="himonoonna" W każdym razie lepiej nie mówić wcale, niż mówić dźwięcznie, jeśli nie można osiągnąć bezdźwięcznego ideału. [/quote]
Nie. Nie można tak robić. Może w przypadku desu to ujdzie, ale w przypadku innych wyrazów, zwłaszcza, kiedy sylaba z u występuje w środku często lepiej właśnie przeczytać dźwięcznie, niż wcale.
A to, że jest czytane, to nikt tego nie podważał. Ale przykład piosenek nie jest zbyt trafny, bo japońskie piosenki śpiewane są sylabicznie, gdzie wyraźnie słychać każdą sylabę i dość sporo różnią się od sposobu wymowy w języku mówionym. |
|
| Powrót do góry |
|
|
himonoonna

Dołączył: 15 Sty 2008 Posty: 36 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 3:06 pm |
|
|
|
Toteż własnie podałam ten przykł;ad posenkek, bu udowadnić, że bezdzięczne u jest zgłosko (sylabo) twórcze- przyklad ardzo trafny właśnie. Wszak można spojnie zaśpiewać des jako jedną sylabę i każdy jap da radę to bezprobleowo wymówić, ale tego nie robi, bo jestto sylaba^^
i jednak się nie zgodzę, że wymowa dźwięczna jest lepsza niż nie wymawianie wcale. lepiej mówić taksan niż takusan (jak to w ogóle brzmi >_<), tak samo śkaśi niż śikashi (しかし) czy choćby ski niż suki (to już totalna porażka, taka wymowa)
jest bardzo niewiele wyrazów, w których z dwojga złego lepiej powiedzieć dźwięcznie, i myślę, że większość obecnych tu japonistów się ze mą zgodzi. |
|
| Powrót do góry |
|
|