| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
ling_chou


Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 91 Skąd: ...Płock...
|
Wysłany: Sro Lip 20, 2005 1:39 pm |
|
|
|
Heyka. Poszukuję kogoś kto pomógłby mi w skompletowaniu źródeł wiedzy o kulturze i obyczajach samurajskich. Sprawa nie jest pilna, lecz szybkie odpowiedzi mile widziane  |
|
| Powrót do góry |
|
|
Kaiou 羊

Dołączył: 30 Cze 2005 Posty: 346 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Lip 20, 2005 3:00 pm |
|
|
|
Przede wszystkim jeśli chodzi o historię to polecam obie książki jakie u nas się pokazały czyli autorstwa J. Tubielewicz i Halla
Do tego jest coś takiego jak Samurajskie chrześcijaństwo.
Z książek mniej naukowych są też pozycje takie jak np Samuraj Shusaku Endo. Jest to zwykła powieść ale opisuje realia tamtych czasów. Podobnymi walorami charakteryzuje się komiks Usagi Yojimbo który może i wygląda na komiks dla dzieci ale tak nie jest... |
|
| Powrót do góry |
|
|
ling_chou


Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 91 Skąd: ...Płock...
|
Wysłany: Sro Lip 20, 2005 6:06 pm |
|
|
|
| Książek poszukam (nawet w pdf.), a o komiksie słyszałem i nawet trochę czytałem ale nie miałem za bardzo czasu. Może teraz sobie kupię... Dzięki za pomoc. Pomógł byś mi jeszcze pociągnąć ten temat? |
|
| Powrót do góry |
|
|
Kaiou 羊

Dołączył: 30 Cze 2005 Posty: 346 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Lip 20, 2005 9:53 pm |
|
|
|
Właśnie spojrzałem na półeczkę i znalazłem książkę pt. Samuraje Aleksandra Śpiewakowskiego (PIW, Warszawa 89) - jeszcze nie czytalem ale myślę że jak ulał. Książek raczej szukaj w antykwariatach, księgarniach (choć to nie tych :p) i allegro - te na komputerze niszczą wzrok i uśmiercają nasz rynek :)
Do tego jest jeszcze biografia pt Toyotomi Hideyoshi Achmeda Iskenderowa (PIW, Warszawa 91) |
|
| Powrót do góry |
|
|
bennosuke 鯉の殺人犯

Dołączył: 01 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Gorzów Wlkp.
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ling_chou


Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 91 Skąd: ...Płock...
|
Wysłany: Czw Lip 21, 2005 10:39 am |
|
|
|
Ok, ale którą najbardziej polecacie jeśli chodzi o broń i sztuki władania nią (nawet jakiś rym się wkradł ) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Dj Wyder

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 11 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 10:30 am |
|
|
|
| A propo tej ksiązki autorstwa Joanny Tubielewicz to właśnie zaczynam ją czytac. Nie powiem jest troche gruba ale mam nadzieje ze dotrwam do konca i dowiem sie czegos ciekawego. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Hotaru


Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 73 Skąd: hm... ;)
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 7:38 am |
|
|
|
| Czy moga tez byc ksiazeczki obcojezyczne? Polecam 47 roninow John Allyn. acha... i jeszcze to _________________ hotaru
~*~*~
七転び八起き
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ling_chou


Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 91 Skąd: ...Płock...
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 10:17 pm |
|
|
|
| No dobra... Poczytałem sobie trochę w necie i... czas zacząć pisać. Zacznę może od bushido, czyli niepisanego kodeksu moralnego samuraja. Każdy samuraj kierował się bushido, który traktowano również jako styl życia. A teraz krótka geneza bushido jako słowa: bushi- rycerz, samuraj, wojownik; -do droga, moralność. Całość więc znaczy mniej więcej tyle: droga wojownika bądź moralność wojownika. Jeśli teraz będzie dobrze to potem napiszę coś o mieczach używanych przez samurai. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Hebi

Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 5
|
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 5:14 pm |
|
|
|
| Hmm czy ktos moze mi potwierdzic taka informacje o samuraju -> gdy samuraj 'niepotrzebnie' wyjmowal miecz z pochwy[bez celu - przy czyszczeniu sie to chyba nie liczy] -> musial upuscic troche krwi na miecz? Gdzies tak przeczytalem - dlatego mam watpliwosc co do tej info. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Alita


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 24 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 5:37 pm |
|
|
|
Ja słyszałam że jeśli samuraj wyjął miecz z pochwy to koniecznie musiał go użyć. Ale nie wiem czy ta zasada była zawsze stosowana bez wzgędu na okoliczności... Prawdę mówiąc wątpię w to.
Jeśli chodzi o książki dotyczące broni samurajskiej to ja mam "Miecze japońskie Nihonto" Henryka Sochy. Jeszcze nie czytałam więc nie wypowiadam się na jej temat.
(btw witaj Hebi^^) |
|
| Powrót do góry |
|
|
ling_chou


Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 91 Skąd: ...Płock...
|
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 2:08 pm |
|
|
|
aporopo miecza i krwi: sądzono iż kiedy miecz zostaje wyjęty, musi polać się krew, więc nawet przy czyszczeniu samurai lekko się kaleczył. Ale chyba nie każdy stosował się do tej zasady. Myśle, że jest to kwestia bushido. Wydaje mi się, że jeśli nigdy nie został zapisany to dochodziło do wielu osobistych przeinaczeń jego treści .
A teraz trochę o mieczach samuraiskich. Najpopularniejszym mieczem był katana, często noszony razem z "podstępnym " wakizashi. Taki zestaw zwany daisho. Lecz mimo tego iż wakizashi był noszony przez samurai cały czas (nawet w cudzym domu), rzadko był wykorzystywany do obrony. Zmienił to Musashi Miyamoto, który stwierdził, że nieużywanie wakizashi jest głupotą.
Ostatnio zmieniony przez ling_chou dnia Czw Sie 18, 2005 11:18 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
|
ling_chou


Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 91 Skąd: ...Płock...
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 11:04 am |
|
|
|
Teraz coś o samym Miyamoto.
Musashi Miyamoto znany był również jako Shinmen Musashi-no-kami Fujiwara no Genshin (ufff!). Urodził się w 1584 roku we wsi Miyamoto w prowincji Mimasaka. Przodkowie jego należeli (nie bezpośrednio) do klanu Harima (podobno jeden z potężniejszych) z wyspy Kyushu. Mając lat 7 Musashi stracił ojca i zaopiekował się nim jego wuj, będący kapłanem shinto. Nie wiadomo u kogo pobierał pierwsze lekcje walki mieczem . W wieku 13 lat zabił niejakiego Arima Kihei, samuraja ze szkoły Shinto-ryu (niebędę zagłębiał się w szczegóły bo są raczej nieprzyjemne . Potem (pomijając parę innych walk) wyruszył na coś w stylu pielgrzymki, biorąc udział w 6 wojnach. To narazie tyle. Więcej napisze póżniej... :wink: |
|
| Powrót do góry |
|
|
dcwynar

Dołączył: 06 Wrz 2005 Posty: 11
|
Wysłany: Sro Wrz 07, 2005 9:23 pm |
|
|
|
| Alita napisał: |
Ja słyszałam że jeśli samuraj wyjął miecz z pochwy to koniecznie musiał go użyć. Ale nie wiem czy ta zasada była zawsze stosowana bez wzgędu na okoliczności... Prawdę mówiąc wątpię w to.
Jeśli chodzi o książki dotyczące broni samurajskiej to ja mam "Miecze japońskie Nihonto" Henryka Sochy. Jeszcze nie czytałam więc nie wypowiadam się na jej temat. |
To jest przeinaczenie. W rzeczywistości chodziło o to, że miecz służył do zabijania (cięcia ludzi). Nie należało nim grozić , kosić trawy ani golić się. Zasada o której tu mowa jest dosłowna, ale nie trzeba jej dosłownie rozumieć. Zresztą Bushido w Japoni było równie rygorystycznie przestrzegane co kodeks rycerski w Europie, czyli bardziej pod publikę. Poczytajcie sobie historię Japonii a zobaczycie jakie były realia.
Ale mi za to dokopią japofile !!! |
|
| Powrót do góry |
|
|
bennosuke 鯉の殺人犯

Dołączył: 01 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Gorzów Wlkp.
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ling_chou


Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 91 Skąd: ...Płock...
|
Wysłany: Czw Wrz 08, 2005 9:02 pm |
|
|
|
Nie wiem dokąłdnie o jakie wojny chodzi, ponieważ czytałem informacje w internecie i w bibliotece, a z tego akurat notatek nie zrobiłem...  |
|
| Powrót do góry |
|
|
kagemusha


Dołączył: 01 Mar 2006 Posty: 166 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Pią Mar 17, 2006 12:17 pm |
|
|
|
jeśli Musashi to zapewne bitwa pod Sekigahara w 1600 roku
ling_chou, co do literatury to polecam
,,Zamki i miecze samurajów", ,,Sekrety samurajów" (Ratti i Westbrook), "Bushido" Inazo Nitobe, czy nawet Stanislawa Tokarskiego ,,Sztuki walki".
o Musashim z kolei są wzmianki w książce Szymankiewicza "Samuraje" (masz tam jeszcze opis szkól walki i sylwetki mistrzów walki mieczem oraz prezentacje niektórych technik kenjutsu, naginata i bojutsu). podstawa to "Gorin-no Sho" napisana przez Musashiego i "Dokugyodo"(droga tego, który idzie samotnie). wiele o sztuce samurajskiej wiedzą też praktykujący kendo i aikibudo
miecz-"Miecz samurajski" John Masayuki Yumoto, napisana po prostu świetnie i świetnie ilustrowana, jest też "Japońska broń drzewcowa".
tytuly możnaby wymieniać dlugo :)
jeśli kolega się tym interesuje to trzeba poszukiwać z różnych źródel, bo temat bujutsu jest bardzo rozlegly. na pewno warto obejrzeć dziela Kurosawy, Kobayashi i Kinugasy, "Ostatni samuraj" ma parę przeklamań, ale idea bushido zostala uchwycona
no i cóż więcej, powodzenia  |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nagi Mahori


Dołączył: 09 Kwi 2006 Posty: 57 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pon Kwi 10, 2006 9:17 pm |
|
|
|
ja jeszcze słówko na temat samurajskich mieczy...
Otóż, narosło całe mnóstwo legend i mitów na ich temat, czasami się je wręcz sakralizuje i otacza troszkę przesadzonym (IMHO) kultem. Słyszałem nawet tak wierutną bzdurę (kiedyś w jakimś zachodnim filmie, przepraszam ze nie podam tytułu, ale było to dość dawno) ze każdy samuraj sam sobie wykuwał miecz i, co więcej, kuł go przez całe życie! Fakty są takie, że miecze produkcji japońskiej, wytwarzane przez wyspecjalizowanych rzemieślników połączonych w coś w rodzaju naszych średniowiecznych cechów, były w okresie Kamakura masowo eksportowane do Chin (a stamtąd dalej - znajdywano je nawet w Indiach), co troszkę kłóci się z narosłymi mitami. Nie umniejsza to oczywiście ich jakości, wręcz przeciwnie. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Falka


Dołączył: 03 Lip 2005 Posty: 62 Skąd: Nova Aleksandrya
|
Wysłany: Wto Kwi 11, 2006 10:50 pm |
|
|
|
Dzień dobry,
Primo:
Jeśli ktoś szuka jeszcze książek o samurajach to "Samuraje" A. Śpiewakowskiego są nawet niczego sobie (Kaiou wspominał już o tej pozycji, na razie przeczytałam tylko fragmenty...), co do sztuk walki: Fumon Tanaka "Sztuki walki samurajów - teoria i praktyka" (jeśli ktoś już też o tym wspominał to sorx za powtarzanie się, a tego jeszcze nie czytałam, ale się wezmę za to po maturze ...)
Secundo...
Znalazłam jakieś fragmenty "Hagakure" (można je obejrzeć tutaj: http://www.wudang.cis.com.pl/hagakure_20.html) i zaintrygował mnie w nich następujący fragment:
| Cytat: |
| Hioshima Ryotetsu był prekursorem homoseksualizmu w naszej prowincji, i chociaż można powiedzieć, że miał wielu uczniów, każdego instruował oddzielnie. Edayoshi Saburozaemon był człowiekiem, który rozumiał zasady homoseksualizmu od podstaw. Pewnego razu, towarzysząc mistrzowi do Edo, Ryotetsu zapytał Saburozaemon: "Co zrozumiałeś z homoseksualizmu?". Saburozaemon odparł: "To coś zarówno przyjemnego i nieprzyjemnego". Ryotetsu był zadowolony z jego odpowiedzi. Powiedział: "Musiałeś wiele przecierpieć, aby móc tak powiedzieć". Kilka lat później pewna osoba zapytała Saburozaemon'a o znaczenie powyższych słów. Odrzekł on: "Wyrzec się życia dla kogoś innego, jest podstawową zasadą homoseksualizmu. Gdy tak nie jest, homoseksualizm staje się sprawą wstydliwą. Jednakże wówczas nie pozostaje ci nic, czego mógłbyś się wyrzec dla swojego mistrza. Dlatego też należy zrozumieć, że jest to czymś zarówno przyjemnym, jak i nieprzyjemnym." |
Z powyższego niejako wynika, że homoseksualizm był (chyba) czymś normalnym i kompletnie akceptowanym w XVII-XVIII-wiecznej Japoni... O_o. Em... czy może ktoś z was mi coś bliżej na ten temat powiedzieć? Ciekawa jestem jak to właściwie było, bo moje domysły mogą się okazać przecież błędne... Ten fragment mnie po prostu powalił O_o... _________________ Twój Stary
|
|
| Powrót do góry |
|
|
kagemusha


Dołączył: 01 Mar 2006 Posty: 166 Skąd: Bydgoszcz
|
|
| Powrót do góry |
|
|