| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Falka


Dołączył: 03 Lip 2005 Posty: 69 Skąd: Nova Aleksandrya
|
Wysłany: Pon Sty 15, 2007 10:08 pm |
|
|
|
Konnichi-elo!
Problem chyba dosyć wyczerpująco zawarłam w tytule tematu: orientujecie się może w egzaminach/konkursach/innych tego typu ustrojstwach, dzięki którym, można uzyskać stypendium i wyjechać na studia do Japonii? Mi obiło się jedynie o uszy coś o egzaminie z japońskiego w polsko-japońskiej szkole informatycznej (nie mam zielonego pojęcia jak brzmi jej oficjalna nazwa) w Warszawie i o.. występach krasomówczych? (O_o) Może ktoś z was wie cosik więcej? Jak wyglądają owe egzaminy/konkursy, jak potężny zasób wiedzy należy posiadać?(np średnia liczba znanych kanji? ;]) Od którego roku studiów (;]) można się porywać na takie zdobycze? Za wszelkie informacje, linki, czy cokolwiek z góry dziękuję i pozdrawiam :). _________________ Twój Stary
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 706 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Sty 16, 2007 6:34 pm |
|
|
|
Jest wiele możliwości wyjazdu na stypendium do Japonii, w zależności co byś chciała robić, czy jesteś z japonistyki, czy też nie i wielu innych czynników. Mało wiem na temat wyjazdów nie-japonistów. Jeśli jednak chodzi o wyjazdy osób studiujących język kraju kwitnącej wiśni to sprawa wygląda następująco.
Najpopularniejsze są stypendia roczne, przyznawane przez ambasadę Japonii. Najbliższy egzamin będzie 22 lutego i mam zamiar na niego pojechać tylko po to, by zobaczyć jak wygląda. Nie zdam go zapewne w tym roku (jestem na drugim roku),bo poziom jest dość wysoki, z tego, co słyszałem. Poza tym ostatnio jest mało miejsc, a dużo kandydatów, więc nawet jeśli ktoś zda część pisemną, nie znaczy, że nie odrzucą go na ustnej. Inną kwestią jest, że np. w zeszłym roku a japonistyki poznańskiej do egzaminu podchodzić mogło tylko ok. 30 osób, a z tego, co wiem w Warszawie takich limitów (ustalonych przez ambasadę) nie było. Trąci mi dyskryminacją..... Anyway Z Poznania pojechało 6 osób po czwartym roku.
Jest także tzw. mini-stypednium Fundacji Japońskiej, trwające 6 tygodni, w regionie Kansai, koło Osaki. Wypada po jedno miejsce na uniwerek co roku.
Co do konkursu krasomówczego (Benron Taikai) to główną nagrodą jest bilet do Japonii, ale nic poza tym.
Co do egzminu w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych, o której wspomniałaś... Nie wiem, o jaki egzamin ci chodzi, bo większość egzaminów, tudzież konkursów tam też się odbywa (jak choćby Benron, egzamin na certyfikat,..)
Mierzenie poziomu wiedzy z japońskiego licząc znane znaki kanji jest fenomenalną głupotą, bo absolutnie o niczym to nie mówi, choć często w oficjalnych wskazówkach np. do egzaminu na certyfikat (Nihongo nouryoku shiken) podawana jest minimalna znajomość znaków na dany poziom (np. ja zdawałem 3kyuu w grudniu i trzeba było znać tylko 300),jednakże ważniejsza moim skromnym zdaniem jest znajomość złożeń, jakie dany znak towrzy. Miałem okazję porównywać materiały do pisma z UAMu i UW. W Warszawie uczą się na pierwszym roku 600 znaków, w Poznaniu mamy 400 (tylko na zajęciach z pisma, są oczywiście także znaki z podręcznika)
Można by pomyśleć, że Warszawa ma tu przewagę, dopóki nie porówna się materiałów. Japoniści z Poznania mają dużo (chyba nawet dwa razy) więcej złożeń do znaków, przez co zasób słownictwa jest większy. Ale chyba trochę odszedłem od tematu.... |
|
| Powrót do góry |
|
|
Falka


Dołączył: 03 Lip 2005 Posty: 69 Skąd: Nova Aleksandrya
|
Wysłany: Sro Sty 17, 2007 12:43 pm |
|
|
|
No, jestem na tej japonistyce, ale ledwie na pierwszym roku, niemniej jednak chciałam się zorientować w możliwości wyjazdu do Japonii jak najszybciej :). Niektórzy moi wykładowcy, twierdzą, że najlepiej jest wyjechać do Nippon już na drugim roku, co dla mnie póki co jeszcze wydaje się abstrakcją z deka O_o. Tak czy siak, dziękuję za info.
Generalnie, jeżeli mam na myśli naukę kanji, to nie rozumiem przez nią jedynie wrycia tego, jak znak wygląda i się go pisze, ale przynajmniej 3 złożeń (?). Zresztą wrycie wszystkich złożeń nie zawsze ma cel, bo chociaż zwiększa zasób słownictwa, zdarza się - przynajmniej w naszym "inteligentym" podręczniku - że są to wyrazy kompletnie niepotrzebne, totalnie urwane z księżyca, archaiczne albo tyczące się języka literackiego, z którym póki co nie mam w sumie nic wspólnego. U nas programowo powinniśmy obkuć 500 znaków w tym roku, ale w praktyce może wyjść inaczej ;].
Może liczba znanych kanji nie jest najlepszym kryterium do oceny poziomu zaawansowania czyjeś znajomości japońskiego, ale to pierwsze co przychodzi mi do głowy . O za jęcia z gramatyki trudno pytać, bo tutaj można by się rozpisywać godzinami, zresztą możliwe, że każda uczelnia ma trochę inny tok jej nauczania - z tego, co się zorientowałam przeglądając podręcznik z UAMu do ćwiczeń z praktycznej nauki języka, występują tam pewne rozbieżności w porównaniu z naszym programem.
Słyszałam, że na UW, program skupia się przede wszystkim na znajomości sztuki, kultury i historii Japonii, jako że jest to kulturoznawstwo a nie filologia? Ciekawa jestem jak to tam naprawdę z nimi jest :). Podobno mają kapkę - przynajmniej na początku - okrojoną naukę języka.
Ach i pytanie: jakie języki dalekowschodnie masz do wyboru, poza japońskim ofkors?
(Też odbiegłam od tematu, ale Ty zacząłeś )
Pzdr _________________ Twój Stary
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1721 Skąd: Olkusz
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 203
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Falka


Dołączył: 03 Lip 2005 Posty: 69 Skąd: Nova Aleksandrya
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 203
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 706 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Sty 18, 2007 9:52 am |
|
|
|
Języki dalekowschodnie...... zwane orientalnymi......... Wybór?!
Hmmmm.......
No więc jakby to ująć nie używając wyrazów obraźliwych.... Jestem lekko niezadowolony z faktu, że nie mamy żadnego wyboru.
Ja chodzę na mongolski,który jest kontynuowany od zeszłego roku i "trochę" mam do nadrobienia. Alternatywą byłby tybetański, ale tam nadrobić musiałbym jeszcze więcej. Nadmienię tylko, że przez 2.5 miesiąca nie chodziłem na żaden, bo 3 razy (3 razy ku***!!!) obiecywano nam chiński, ale nic z tego nie wyszło, według niektórych z powodu złej woli wykładowców z sinologii.
Temat języków orientalnych wybitnie mnie drażni, więc wróćmy do tematu stypednium
Ja po drugim roku nie chciałbym jeszcze jechać,wolałbym po trzecim jednak. A to ze względu na to, iż więcej bym chyba wyniósł z takiego wyjazdu, nie musiałbym się koncentrować na nauce prostych rzeczy. Ja chciałbym tam jechać głównie po to, żeby znaleźć inspiracje i materiały do pracy magisterskiej, a do tego pewna znajomość jap. jest już potrzebna.. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 203
|
Wysłany: Czw Sty 18, 2007 12:16 pm |
|
|
|
| Cytat: |
| Temat języków orientalnych wybitnie mnie drażni, więc wróćmy do tematu stypednium |
Wiedziałam, że jeśli Sławek opisze sytuację to w jego opisie będzie mniej "słów obraźliwych". ;] |
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 142 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 18, 2007 10:17 pm |
|
|
|
Falka: http://www.orient.uw.edu..../pland.doc
jezeli 18 godzin zajec jezykowych uwazasz za okrojona nauke jezyka, to rzeczywiscie na uw nic sie nie uczymy. Chociaz ja na 1 roku (wieki temu) mialem 20 godzin. I nie wiem, kto robi opinie, ze uw nastawia sie glownie na nauke historii i kultury. Na wykladach sa tylko podstawowe wiadomosci. Chociaz trzeba przyznac, ze ostatnio poziom leci mocno w dol - coraz wiecej studentow, a kadry, miejsca i podrecznikow brakuje. no i japonczykow mamy malo, kiedys wystarczalo, ale teraz...szkoda gadac |
|
| Powrót do góry |
|
|
Kazeko


Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 66 Skąd: Krk/Osaka
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 142 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 10:11 pm |
|
|
|
| no chociazby to, ze jak ja bylem na 1-szym roku to bylo nas 16 na dziennych i 16 na wieczorowych, razem 32 osoby, a w tym roku przyjeli na 1-szy rok lacznie ok. 70 osob. Zaczelo sie to jakies 4 lata temu, kiedy z polecenia rektora przyjeto niemal 2 razy wiecej niz zwykle - ponad 50 osob. I tak juz zostalo. A sal ani etatow dla kadry nie przybywa...Mysle, ze mialem szczescie zalapac sie na studia jeszcze w normalnych warunkach. I nie chodzi mi tylko o nauke. U nas wszyscy sie znali - od 1-go do 5-go roku. A teraz...1-szy rok nie zna siebie nawzajem, bo jest ich za duzo... |
|
| Powrót do góry |
|
|
mottomo


Dołączył: 19 Kwi 2006 Posty: 207 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 11:31 pm |
|
|
|
| Nie chciałbym się tu wtrącać ale co mają w takiej sytuacji powiedzieć ludzie, którzy mają po 400 osób na roku razem z sobą - w takim kontekście 70 to i tak komfortowa sytuacja. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Kazeko


Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 66 Skąd: Krk/Osaka
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 1001 Skąd: Wrocław/Opole
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Falka


Dołączył: 03 Lip 2005 Posty: 69 Skąd: Nova Aleksandrya
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 12:23 am |
|
|
|
Pytałam o "inne obce języki dalekowschodnie" ponieważ, u nas, w założeniu przynajmniej, obowiązkowy jest chiński od trzeciego roku (miała być alternatywa: chiński vs koreański ale ofkors okazało się, że to pic na wodę fotomontaż, bo w zakładzie nie ma, ani nie było raczej śladu nawet jakiegokolwiek koreańczyka).
Yutchan, zamotałam się, co to za plan mi podałaś? UW? Siakoś mało zajęć macie czy cuś..
70 osób na roku, LOL x100 O_o. U nas, jak było w porywach (wliczając wolnych słuchaczy) 20, to już robili aferę O_o, że dużo, że nie ma miejsca w salach, bla bla bla. Tak jak wspominała Kazeko, z deka się ta liczba obniżyła (i mogła by już taka w sumie zostać ) i faktycznie sprzyja to specyficznie rodzinnej atmosferze w zakładzie, zważając na fakt, że jesteśmy praktycznie zamknięci w jednym korytarzu i prawie nie korelujemy z innymi ;]. _________________ Twój Stary
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Kazeko


Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 66 Skąd: Krk/Osaka
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Falka


Dołączył: 03 Lip 2005 Posty: 69 Skąd: Nova Aleksandrya
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Vader


Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 36
|
Wysłany: Sob Lip 21, 2007 11:17 am |
|
|
|
| Niltinco napisał: |
| Problemem może być jedynie znalezienie japońskiej uczelni chętnej do przyjęcia takiego studenta oraz zostać wybranym spośród kilku kandydatów na stypendium. |
A gdzie i w jaki sposób można szukać takiej uczelni ? |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1721 Skąd: Olkusz
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|