| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
onryo

Dołączył: 29 Lis 2009 Posty: 1 Skąd: Zgorzelec
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 4:18 pm |
|
|
|
Trzeci rok szaleję, że koniecznie chcę iść na japonistykę, więc podczas tegorocznych wakacji w Warszawie wybrałam się na UW. Zachwycona biblioteką zaczynam rozmowę z panią, która zniszczyła moje marzenia. Próg punktowy w tym roku to 170 i co roku rośnie:( Bardzo chciałam iść na UW, bo podobno mają najlepszych wykładowców.
Przeraża mnie wizja studiowania, japonistyka to moje największe marzenie, a przeglądając listy kierunków na trzech uczelniach znalazłam tylko jeden dla siebie. |
|
| Powrót do góry |
|
|
shambler


Dołączył: 25 Lut 2009 Posty: 309 Skąd: Poznań
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Jessie


Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 51 Skąd: Z kątowni
|
|
| Powrót do góry |
|
|
L-Voss

Dołączył: 02 Cze 2009 Posty: 55
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 1:28 pm |
|
|
|
| onryo napisał: |
Trzeci rok szaleję, że koniecznie chcę iść na japonistykę, więc podczas tegorocznych wakacji w Warszawie wybrałam się na UW. Zachwycona biblioteką zaczynam rozmowę z panią, która zniszczyła moje marzenia. Próg punktowy w tym roku to 170 i co roku rośnie:( Bardzo chciałam iść na UW, bo podobno mają najlepszych wykładowców.
Przeraża mnie wizja studiowania, japonistyka to moje największe marzenie, a przeglądając listy kierunków na trzech uczelniach znalazłam tylko jeden dla siebie. |
Najlepszą opinię ma ponoć Poznań, tak z kolei ja słyszałem. ' A u nas z kolei (UJ) jest bardzo fajna atmosfera i studiuje się przyjemnie (co wcale nie znaczy, że z poziomem jest źle). Chciałem iść do Poznania, ale jakoś na razie bardzo na UJ nie narzekam od strony samej nauki - już prędzej techniczno-organizacyjnej.
W Polsce są cztery uczelnie państwowe, na których można studiować japonistykę (UJ, UW, UAM, UMK) i warto składać papiery przynajmniej na dwie, nie tylko na jedną, zważywszy na wysokie progi. |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 142
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 697 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 6:02 pm |
|
|
|
| SchwarzerEngel napisał: |
Jedyny minus - wygląda na to, UAM jako jedyna japonistyka nie zmieni programu i nadal będziemy robili jouyo kanji przez 5 lat, a na innych japonistykach (z tego co słyszałam) robi się je teraz w ciągu 3 lat.
Mam nadzieję, że zmądrzeją, ponieważ obawiam się iż może nas to dyskwalifikować przy ubieganiu się o stypendium z Ambasady. |
Zrobicie spokojnie, wszystko zdążycie.
A co do stypendium, to jak na razie rok w roku UAM dyskwalifikuje inne japonistyki i zawsze właśnie stąd jeździ najwięcej ludzi.  |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 142
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 8:11 pm |
|
|
|
| slawek15 napisał: |
| SchwarzerEngel napisał: |
Jedyny minus - wygląda na to, UAM jako jedyna japonistyka nie zmieni programu i nadal będziemy robili jouyo kanji przez 5 lat, a na innych japonistykach (z tego co słyszałam) robi się je teraz w ciągu 3 lat.
Mam nadzieję, że zmądrzeją, ponieważ obawiam się iż może nas to dyskwalifikować przy ubieganiu się o stypendium z Ambasady. |
Zrobicie spokojnie, wszystko zdążycie.
A co do stypendium, to jak na razie rok w roku UAM dyskwalifikuje inne japonistyki i zawsze właśnie stąd jeździ najwięcej ludzi.  |
Z czym i jak mamy zdążyć skoro robimy 400 kanji rocznie(jeśli uda się zdążyć, bo z tym to różnie bywa...), a na innych japonistkach robi się już 600?
Niestety wygląda na to, że UAM wkrótce się stoczy... :/ |
|
| Powrót do góry |
|
|
L-Voss

Dołączył: 02 Cze 2009 Posty: 55
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 8:14 pm |
|
|
|
| SchwarzerEngel napisał: |
Ja od dwóch miesięcy studiuję na poznańskiej japonistyce i jestem bardzo zadowolona. Atmosfera jest również pozytywna :)
Jedyny minus - wygląda na to, UAM jako jedyna japonistyka nie zmieni programu i nadal będziemy robili jouyo kanji przez 5 lat, a na innych japonistykach (z tego co słyszałam) robi się je teraz w ciągu 3 lat. |
W teorii tak, a praktyce to śmiem wątpić, chyba że zaległości studenci nadrobią na własną rękę.
| Cytat: |
| bo jednak jest zapieprz przez cały rok i trzeba chociaż trochę odpocząć... |
W Krakowie natomiast tempo jest jak na razie wręcz żółwiowe i o "zapieprzu" nie ma mowy, chyba że chodzi o... łacinę. :\
| Cytat: |
| Z czym i jak mamy zdążyć skoro robimy 400 kanji rocznie(jeśli uda się zdążyć, bo z tym to różnie bywa...), a na innych japonistkach robi się już 600? |
W teorii. |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 142
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 9:14 pm |
|
|
|
| L-Voss napisał: |
| Cytat: |
| Z czym i jak mamy zdążyć skoro robimy 400 kanji rocznie(jeśli uda się zdążyć, bo z tym to różnie bywa...), a na innych japonistykach robi się już 600? |
W teorii. |
Tak jak u nas w teorii jest 400, ale mimo wszystko my mamy nadal 4 godziny pisma tygodniowo, a wy 6, więc jak się pospieszycie to wyrobicie. My nawet tych 400 nie zdążymy zrobić, dopiero co zrobiliśmy setkę. Mam nadzieję, że teraz trochę przyspieszymy, bo inaczej czarno to widzę. Jeżeli program pozostanie taki jaki jest nasze szanse na stypendium będą bliskie zeru....
Nie wiem jak bym miała co roku nadrabiać 200 znaków przez wakacje, sama... i tak w koło Macieja, to nie ma sensu....
| Cytat: |
W Krakowie natomiast tempo jest jak na razie wręcz żółwiowe i o "zapieprzu" nie ma mowy, chyba że chodzi o... łacinę. :\ |
Chodzi ci konkretnie o kanji czy ogólnie o japoński?
Kiedy jeszcze studiowałam na UJ to też miałam największy zapieprz na łacinie, tak to już jest na tej uczelni...  |
|
| Powrót do góry |
|
|
L-Voss

Dołączył: 02 Cze 2009 Posty: 55
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 10:26 pm |
|
|
|
| SchwarzerEngel napisał: |
| L-Voss napisał: |
| Cytat: |
| Z czym i jak mamy zdążyć skoro robimy 400 kanji rocznie(jeśli uda się zdążyć, bo z tym to różnie bywa...), a na innych japonistykach robi się już 600? |
W teorii. |
Tak jak u nas w teorii jest 400, ale mimo wszystko my mamy nadal 4 godziny pisma tygodniowo, a wy 6 |
3. Nie wiem, skąd czerpiesz takie informacje. '
| Cytat: |
| My nawet tych 400 nie zdążymy zrobić, dopiero co zrobiliśmy setkę. |
My przerobiliśmy 133. Przy 3 godzinach. Skoro Wy setkę przy 4, to wygląda na to, że muszę przeprosić UJ i wycofać swe poprzednie zarzuty o żółwim tempie... O_o
| Cytat: |
| Cytat: |
W Krakowie natomiast tempo jest jak na razie wręcz żółwiowe i o "zapieprzu" nie ma mowy, chyba że chodzi o... łacinę. :\ |
Chodzi ci konkretnie o kanji czy ogólnie o japoński? |
Bardziej o sam japoński niż o kanji, które na początku szły aż za szybko, teraz z kolei idą za wolno, ale to raczej wina owych problemów 'techniczno-organizacyjnych', o których wspomniałem wcześniej. |
|
| Powrót do góry |
|
|
shambler


Dołączył: 25 Lut 2009 Posty: 309 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 10:27 pm |
|
|
|
| Cytat: |
| My przerobiliśmy 133. Przy 3 godzinach. |
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale przez rok , czy semestr? |
|
| Powrót do góry |
|
|
L-Voss

Dołączył: 02 Cze 2009 Posty: 55
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1698 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 10:31 pm |
|
|
|
| shambler napisał: |
| Cytat: |
| My przerobiliśmy 133. Przy 3 godzinach. |
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale przez rok , czy semestr? |
Raczej od października do teraz.
Osobiście uważam, że najlepszym sposobem na naukę znaków jest właśnie system: całe jouyou w 5 lat, a nie 3 bo tak naprawdę nauka większej ilości znaków przy kompletnym oderwaniu od poziomu poznanej gramatyki nie ma sensu bo i tak się zapomni kanji, których na razie nie potrafi się w żaden sposób sensownie użyć. |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 697 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 11:16 pm |
|
|
|
| SchwarzerEngel napisał: |
Mam nadzieję, że teraz trochę przyspieszymy, bo inaczej czarno to widzę. Jeżeli program pozostanie taki jaki jest nasze szanse na stypendium będą bliskie zeru....
Nie wiem jak bym miała co roku nadrabiać 200 znaków przez wakacje, sama... i tak w koło Macieja, to nie ma sensu.... |
Jeszcze masz małe pojęcie, jak się taki egzamin zdaje, jak on wygląda i w ogóle, więc uwierz mi, nawet jeśli zrobicie tyle, ile przy programie 5-letnim, to nic a nic nie wpływa to na wasze możliwości uzyskania stypendium. Np. UW już od dawna robi po 600 na rok i jakoś się z tego powodu nie wybija.
Zajęcia z pisma nie są jedynymi, gdzie poznajesz znaki, to po pierwsze, a po drugie, znaki jako takie na tym egzaminie nie są aż tak przydatne. Potrzebne są ZŁOŻENIA, których porządnie przy 600 kanjiach na rok nie da się przerobić. Tak, jak Niltinco uważam, że lepiej mniej, a lepiej, niż więcej, a po łebkach.
Poza tym znaki w wyższych setkach i tak już już zwykle zna, bo gdzieś tam się pojawiły.
Oprócz tego, jak już gdzieś ktoś kiedyś pisał, lista jouyou będzie niedługo zmieniana, trochę znaków wypadnie, ale wejdą nowe. Łącznie będzie ich nieco ponad 2000.
Już widzę, jak wykładowców szlag trafia, że będą musieli nowe materiały przygotować
A dla pocieszenia - nieco ponad 1600 znaków, to prawie 90% znaków używanych w codziennym japońskim, więc spokojnie, to, co można dobrze zrobić w 3 lata, to zrobicie. |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 142
|
Wysłany: Sro Gru 02, 2009 12:32 pm |
|
|
|
| L-Voss napisał: |
| SchwarzerEngel napisał: |
| L-Voss napisał: |
| Cytat: |
| Z czym i jak mamy zdążyć skoro robimy 400 kanji rocznie(jeśli uda się zdążyć, bo z tym to różnie bywa...), a na innych japonistykach robi się już 600? |
W teorii. |
Tak jak u nas w teorii jest 400, ale mimo wszystko my mamy nadal 4 godziny pisma tygodniowo, a wy 6 |
3. Nie wiem, skąd czerpiesz takie informacje. '
| Cytat: |
| My nawet tych 400 nie zdążymy zrobić, dopiero co zrobiliśmy setkę. |
My przerobiliśmy 133. Przy 3 godzinach. Skoro Wy setkę przy 4, to wygląda na to, że muszę przeprosić UJ i wycofać swe poprzednie zarzuty o żółwim tempie... O_o
| Cytat: |
| Cytat: |
W Krakowie natomiast tempo jest jak na razie wręcz żółwiowe i o "zapieprzu" nie ma mowy, chyba że chodzi o... łacinę. :\ |
Chodzi ci konkretnie o kanji czy ogólnie o japoński? |
Bardziej o sam japoński niż o kanji, które na początku szły aż za szybko, teraz z kolei idą za wolno, ale to raczej wina owych problemów 'techniczno-organizacyjnych', o których wspomniałem wcześniej. |
Widzę, że się nie zrozumieliśmy.... Zajęcia się liczy w godzinach lekcyjnych, czyli 2 razy w tygodniu = 4 godziny :) 3 razy = 6 godzin.
Skoro przerobiliście 133, a my dzisiaj stanęliśmy na 109.... no cóż
slawek15, dzięki za pocieszenie(jeśli można to tak nazwać). Już co nieco słyszałam o egzaminie na stypendium, więc nie jestem zupełnie zielona  |
|
| Powrót do góry |
|
|
L-Voss

Dołączył: 02 Cze 2009 Posty: 55
|
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 142
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Yumidori5

Dołączył: 28 Gru 2009 Posty: 3
|
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 9:02 pm |
|
|
|
Cześć. Jak czytam Wasze posty i mówicie, że dostaliście się na japonistykę, to czuję ogromną zazdrość. Jestem dopiero w 1 liceum, ale już od 2 lat planuję pójść na te studia. Japonią interesuję się ... od naprawdę dawna. Nie pamiętam ile to już lat. 6? 7? Nie pamiętam dokładnie, ale to teraz nie jest ważne. Faktycznie, kocham mangę i mogłabym czytać ją godzinami bez przerwy, ale to nie wszystko. Bardzo ciekawią mnie obyczaje Japonii, kultura i język w szczególności. Tak bardzo chciałabym się go nauczyć. Próbuję sama się szkolić, wkuwam hiraganę i katakanę. Nauka idzie mi dość opornie, ale nie przejmuję się tym - ważne, że naprawdę mi to wychodzi. Jakie mieliście wyniki z matury, gdy przyjmowali Was na studia? W jaki sposób kwalifikują, skoro mówicie, że nie ma już rozmów kwal.? i czy po zakończeniu studiów można podjąć kolejne, przygotowujące do zawodu tłumacza? Bardzo proszę o wyczerpujące odpowiedzi...  |
|
| Powrót do góry |
|
|
L-Voss

Dołączył: 02 Cze 2009 Posty: 55
|
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 142
|
Wysłany: Sob Sty 02, 2010 3:42 pm |
|
|
|
| L-Voss napisał: |
Wydaje mi się, że jest to już uwzględnione w samym programie studiów 3+2, aczkolwiek mogę się mylić. ' |
Jest w tym ziarnko prawdy, ponieważ zwykle na studiach magisterskich są warsztaty tłumaczeniowe. Ciężko jednak ocenić czy są one wystarczające, aby zostać (dobrym) tłumaczem. Sama specjalizacja tłumaczeniowa jest uruchamiana raczej rzadko.
Tak na prawdę jeśli chce się zostać dobrym tłumaczem to trzeba w to włożyć dużo własnej pracy, bo warsztaty tłumaczeniowe raz w tygodniu to jednak mało.
Potem można jeszcze zrobić studia podyplomowe, ale to troszkę kosztuje.
Jeśli ktoś myśli o tłumaczeniu poważnie to polecam studia uzupełniające magisterskie w katedrze UNESCO Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nigdzie indziej w Polsce nie ma teraz takich studiów. Niestety nie wiem jaka jest dostępność tych studiów dla japonistów, z tego względu, że miejsc jest 15 dla osób ze znajomością różnych języków.
Moje wyniki:
Polski - 76%
Angielski - 95%
Niemiecki - 92%
UAM
Mimo tak kiepskich wyników dostałam się w pierwszej turze, czyli widać, że warto zdawać 2 języki obce. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|