| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1722 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Wto Lut 22, 2011 12:34 pm |
|
|
|
| Zastanawiam się jaka jest opinia uczących się na temat podręcznika, który miałby wychodzić w częściach i nie mówię to o 2 obszernych tomach jak np. „Gramatyka japońska” wydana przez UJ, ale o czymś na kształć zeszytów 60-70 stronicowych z objaśnieniem gramatycznym dalej lekcji i ćwiczeniami np. kilka zeszytów z wyjaśnieniem całego N5. Czy w ogóle ktoś chciałby bawić się w taki kurs i czekać co miesiąc na nowe części czy jednak każdy woli kupić podręcznik jako całość? |
|
| Powrót do góry |
|
|
Norek


Dołączył: 23 Lip 2006 Posty: 189 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Sro Lut 23, 2011 9:22 am |
|
|
|
Wszystko zależy od ceny i od jakości.
Jak taki podręcznik w częściach by się kalkulował (w sensie zakup planowanej liczby tomików vs dostępne na rynku publikacje traktujące dany materiał całościowo).
Tak więc - zależy :) _________________ "YOU DON'T NEED A REASON TO HELP PEOPLE"
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1722 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Sro Lut 23, 2011 9:33 am |
|
|
|
| Wiadomo, ze cena i jakość jest istotna. Prawdopodobnie rozbicie materiału na części sprawi, że dany poziom np. N5 będzie bardziej szczegółowo opisany, miał więcej ćwiczeń niż podręcznik jako całość, a wiadomo więcej stron = wyższa cena za całość. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Pekka (^_^)


Dołączył: 18 Lut 2009 Posty: 124 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sro Lut 23, 2011 9:49 am |
|
|
|
Muszę powiedzieć, że po doświadczeniach z ESKK (z fińskiego, nie z japońskiego) nie mam najlepszej opinii o takim formacie podręcznika. Z reguły bywa chyba tak, że ten sam materiał upchnięty do pojedynczej książki jest tańszy, niż gdyby go rozłożyć na kilka czy kilkanaście numerów w postaci czasopisma. Poza tym przypomina to trochę sytuację współczesnych trendów w robieniu podręczników, szczególnie do tych popularniejszych języków: mamy Textbook, ale do kompletu potrzebujemy jeszcze Workbook, potem Practice Book, CD dostępne osobno, jak uczymy się sami, to musimy mieć Teacher's Book, a i tak nie ruszymy z miejsca bez Answer Key, również w osobnym tomie.
Osobiście jestem zwolennikiem grubych pojedynczych tomów, takie jak kiedyś robiła np. Wiedza Powszechna. "Angielski dla początkujących" i "Angielski dla zaawansowanych" mają w sumie ponad 1000 stron, człowiek kupuje dwie książki i nie wychodzi z nich przez trzy lata. A jakościowo te książki o klasę przewyższają dzisiejsze konserwy w stylu "Kana na wesoło", "Kanji dla leniwych" czy pięćdziesiąta książka Krassowskiej-Mackiewicz dla początkujących.
Takie jest moje zdanie w kwestii ulubionych podręczników, ALE z drugiej strony bawiłem się już w takie języki, że nauczyłem się, że nie można być zbyt wybrednym i że nie liczy się forma, tylko treść. Budowa podręcznika jest istotna dla amatorów, którzy nie bardzo wiedzą, co do czego służy, i atrakcyjna forma ma ich skusić. Dla mnie najważniejsza jest zawartość, a czy to będzie jeden duży podręcznik, czy kilkanaście zeszytów, czy korespondencyjny kurs w bezpłatnym "Metrze", to ma drugorzędne znaczenie. Byleby odstęp między kolejnymi częściami nie był zbyt duży, bo jako typowy przedstawiciel kognitywnego podejścia do nauki języków lubię mieć kontrolę nad przyswajanym materiałem. Chętnie bym się skusił na taki kurs, jeśli jakość byłaby godna uwagi, ale cena musiałaby być atrakcyjna, a poza tym może nie N5  |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1722 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Sro Lut 23, 2011 10:00 am |
|
|
|
No Pekka ty to zdecydowanie nie N5 . Obecnie też wolę jeden podręcznik bo już wiem jak się uczyć, ale na początku jak zaczynałam zabawę z japońskim to czułam się nieco zagubiona. Fakt, że było wtedy o wiele mniej dostępnych pozycji na rynku, ale to co miałam nie potrafiło mnie odpowiedni poprowadzić. Miałam też tendencję do lecenia za szybko z materiałem, dlatego wtedy taki hamulec w postaci - 1 zeszyt na miesiąc - byłby idealny bo przez miesiąc na bank opanowałabym jakąś konkretną część i nie kusiło by iść dalej skoro widzę, że gdzie mam braki wiedzy. Większość książek jest też robiona pod kurs z nauczycielem, a nie do samodzielnej nauki.
Przykład z tym angielski: textbook, workbook to nieco coś innego niż miałam na myśli w pierwszym poście bo tu chodzi o stworzenie formy gdzie każdy zeszyt zawierałby: gramatykę, ćwiczenia i odpowiedzi do nich.
Przeglądałam na stronie ESKK co też zamieścili w tym kursie i ogólnie przykładowe strony niewiele prezentują za to cena powala XD. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Pekka (^_^)


Dołączył: 18 Lut 2009 Posty: 124 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sro Lut 23, 2011 10:37 am |
|
|
|
| Niltinco napisał: |
| Przykład z tym angielski: textbook, workbook to nieco coś innego niż miałam na myśli w pierwszym poście bo tu chodzi o stworzenie formy gdzie każdy zeszyt zawierałby: gramatykę, ćwiczenia i odpowiedzi do nich. |
Kumam, o co chodzi. To był tylko taki przykład, że czasami co za dużo, to niezdrowo.
| Niltinco napisał: |
| Przeglądałam na stronie ESKK co też zamieścili w tym kursie i ogólnie przykładowe strony niewiele prezentują za to cena powala XD. |
Te kursy językowe z ESKK nie są nawet beznadziejne. Kurs jak kurs, na kolana nie powala, ale czego można się spodziewać po kursie korespondencyjnym. Mają natomiast dwie gigantyczne wady, które sprawiają, że dwumetrowym kijem już ich nigdy nie ruszę. Po pierwsze cena, która według mnie jest wzięta z kosmosu. Oni pewnie powiedzieliby, że do każdej lekcji jest CD, że osobisty nauczyciel (co nie jest prawdą), że sprawdzają zadania domowe itd., ale wiedza, jaką można wynieść z tego kursu, jest w ogóle niewspółmierna z kasą, jaką trzeba wyłożyć za te wszystkie pierdoły. Na moje oko, lepiej by człowiek wyszedł na korepetycjach.
Po drugie, oni chyba nie mają żadnego korektora ani redaktora, bo tam roi się od głupawych literówek i innych błędów (Steve Wonder lepiej by im te teksty poskładał), a to przecież jest zabójcze dla samodzielnych początkujących, którzy nie mając jeszcze rozeznania w temacie, łykają wszystko, co się im poda.
Jeśli ten Twój kurs, jakkolwiek jesteś w niego zaangażowana, nie popełni tych błędów, to ma spore szanse na utrzymanie się, tym bardziej, że emocje po wydaniu podręczników z Matsumi już opadły i okazuje się, że nie są one już takie rewelacyjne, a o kursy z Edgarda też jakoś ludzie specjalnie się nie biją. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1722 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Sro Lut 23, 2011 10:47 am |
|
|
|
No to mam nadzieje, że uda się wyeliminować wszystkie błędy i przedstawienie materiału będzie jak najbardziej przyjazne dla czytelnika .
Wracając do ESKK to ogólnie w necie czytałam niepochlebne opinie, ale parę lat temu spotkałam dziewczynę, która uczyła się tak chińskiego i sobie chwaliła. Co prawda nie wiadomo jaką to miała wymowę skoro nikt jej tego nie sprawdzał, ale przynajmniej była z siebie zadowolona . |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|