| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Samarcia

Dołączył: 17 Kwi 2006 Posty: 31
|
Wysłany: Sob Maj 06, 2006 9:36 pm |
|
|
|
| Czy znacie jakieś japońskie dania wegetariańskie? Bez mięsa i bez ryb. Bo widze, że oni to głównie ryby jedzą... Naprawdę nie ma jakichś wegetariańskich typowo japońskich dań? |
|
| Powrót do góry |
|
|
bobon


Dołączył: 30 Kwi 2006 Posty: 177 Skąd: warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 888 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Sob Maj 06, 2006 11:08 pm |
|
|
|
| są różne rodzaje wegetarian, ale w rzeczywistości to chyba to zależy od osoby. Moja koleżanka z klasy jest wegetarianką i po zapytaniu się mnie "dziwnie smakuje, coś w niej jest" jak powiedziałem jej, że tuńczyk poszła do kibla zasłaniając usta. :/ |
|
| Powrót do góry |
|
|
bobon


Dołączył: 30 Kwi 2006 Posty: 177 Skąd: warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 888 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Nie Maj 07, 2006 1:40 pm |
|
|
|
| Wszyscy jej to mówią. Z resztą i tak już się nabawiła. Ma cukrzyce, astygmatyzm i jaskre... Wszystko w takim wieku :/ |
|
| Powrót do góry |
|
|
Samarcia

Dołączył: 17 Kwi 2006 Posty: 31
|
Wysłany: Nie Maj 07, 2006 3:40 pm |
|
|
|
O matko ale wy jesteście. Nie pytałam o skutki wegetarianizmu tylko o wegetariańskie dania japońskie A wegetarianizm opiera się głownie na niejedzeniu produktów pochodzenia zwierzęcego, i ryby również można zaliczyć do mięsa. Tak, wiem że są różne odłamy wegetarianizmu, które dokładnie określają co jeść a co nie ale mi chodzi tylko o niejedzenie mięsa i ryb. Jakiś czas temu chciałam całkiem wyeliminować z diety produkty pochodzenia zwierzęcego, ale doszłam do wniosku, że nie można żywić się samymi warzywami, owocami i suchym chlebem. Zresztą za bardzo lubię serki i jogurty
I czemu mnie straszycie jakąś cukrzycą, astygmatyzmem i jaskrą Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś na to zachorował tylko dlatego, że nie je mięsa.
A z tą koleżanką, no bez przesady. Ja nie jestem jakąś fanatyczką i nie przeszkadza mi, że ktoś przy mnie je mięso. Zresztą to, że nie jem mięsa to nie żadna ideologia czy miłość do zwierząt. Po prostu nie lubię (pewnie zaraz mi powiecie że to żaden powód) i odechciewa mi się jedzenia jak pomyślę jak to wyglądało zanim trafiło na mój talerz.
Wow, nie wiedziałam, że wegetarianizm to aż tak kontrowersyjny temat Ale może wróćmy do właściwego tematu. Więc, ktoś mi odpowie na moje pytanie? |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 888 Skąd: Wrocław/Opole
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Samarcia

Dołączył: 17 Kwi 2006 Posty: 31
|
|
| Powrót do góry |
|
|
nezumi 芸者

Dołączył: 18 Lip 2005 Posty: 347 Skąd: The Secret Garden
|
Wysłany: Nie Maj 07, 2006 5:43 pm |
|
|
|
A mi się jeść odechciewa, jak pomyśle ile jest chemii w różnych takich zupkach, ciasteczkach, białym pieczywie, gotowych zdaniach, ciastach z pudełka... Ble.
Odnośnie zdrowia wegetarian, to jeszcze zrobie mał offtopic- znajoma mojej mamy zajmuje się badaniem zawartości witamin, pierwiastków odżywczych etc u różnych osób i niedawno mówiła, że najgorsze wyniki mają wegetarianie, bo bardzo trudno jest skomponować taką diete, żeby uzupełnić wszystkie skłądaniki, które normalnie organizm ludzki czerpie z białka zwierzęcego, części prawie ogólnie nie można uzupełnić, a jak ktoś ma alergie, czyli obniżone przyswajanie żelaza to praktycznie po kilku tygodniach nawet najstarannie dobranej diety wegetariańskiej anemią murowana. O!
A co do japońskich potraw wegetariańskich - jadłam (i robiłam d bardzo dobre sushi maki z tamago (dosłownie jajko, ale oni też tak mówią na ichnią omleto-jajeczniece). W którymś odcinku "Pascal po prostu gotuj" było ładnie pokazane jak to się robi.
Ogólnie to chyba wiele potraw w kuchni japońskiej pozostawia sporą dowolność co do doboru składników, więc po prostu poszukaj normalnych przepisów i zastanów się, gdzie mięso albo rybe możesz zastąpić jajkami czy warzywami.
(No i pochwal się rezultatami ^_- ) _________________ It's not easy being green. Kermit the Frog
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Samarcia

Dołączył: 17 Kwi 2006 Posty: 31
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 949 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Pon Maj 08, 2006 7:12 am |
|
|
|
Ok poszperałam w necie i znalazłam kilka przepisów wegetariańskich :
Sałata z japońskim sosem cytrynowym
50 ml wody
1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej
20 ml Sosu Sojowego Kikkoman
20 ml Białego Dressingu na Occie Balsamicznym Mazzetti
10 g cukru
3 ml soku z cytryny
½ cebulki dymki pociętej na krążki
sałata zielona (dowolna) umyta i porwana na kawałki
Wodę, mąkę, sos sojowy, ocet i cukier zagotować często mieszając. Dodać sok z cytryny i cebulkę, dokładnie wymieszać gotować jeszcze przez chwilę. Zdjąć z ognia i odstawić do ostygnięcia.
Sałatę ułożyć na talerzu i polać sosem cytrynowym.
Zupa miso
tabliczka wodorostu konbu o boku 15 cm
3 łyżki płatków bonito
125 g czerwonego miso
125 g miękkiego tofu
2-3 dymki
Papierem osuszyć wodorost i naciąć go w kilku miejscach. Zagotować 1200 ml wody, wrzucić wodorost, odstawić na 10 min., wyjąć glona i dolać jeszcze 250 ml wody. Ponownie zagotować. Dodać płatki bonito, wymieszać. Przecedzić, mieszając dodać miso. Pokroić tofu w drobną kostkę i rozłożyć do miseczek. Do zupy wrzucić pokrojone w talarki szalotki, wymieszać i rozlać do miseczek.
Młode ziemniaki gotowane w dashi
Składniki:
- 15 ml oleju sezamowego
- 1 mała obrana cebula
- 1 kg młodych
- niezbyt dużych ziemniaków (dokładnie wyszorowanych i osuszonych)
- 45 ml sosu sojowego (najlepiej japońskiego)
- 200 ml wody
- 1 łyżka granulowanego bulionu dashi
Sposób przyrządzania:
W szerokim naczyniu rozgrzej olej. Włóż ziemniaki i cebulkę, obsmaż na złoty kolor. Dodaj sos sojowy, wodę i dashi. Gotuj 15 minut. Zmniejsz ogień i gotuj jeszcze 10 minut.
Smażone bakłażany z pastą miso
Składniki:
- 90 ml oleju sezamowego
- 2 duże bakłażany
- 45 ml sake
- 45 ml białego wina
- 45 ml sosu sojowego
- 3 łyżki cukru
- 3 łyżki pasty miso
- 1-2 ostre papryczki
Sposób przyrządzania:
Bakłażany pokrój w podłużne plastry o grubości 1 cm. Oprósz je solą i odstaw, aby puściły sok. Następnie osusz papierowym ręcznikiem i pokrój każdy plaster na 4 części. Przygotuj sos: wymieszaj sake, wino, sos sojowy i cukier. Oddzielnie rozpuść pastę miso w niedużej ilości wody. Na patelnię lub do woka wlej olej sezamowy, podsmaż oczyszczone z nasionek papryczki. Włóż bakłażany, smaż jeszcze około 7 minut na średnim ogniu. Wlej przygotowany sos, a po chwili dodaj rozrobioną pastę miso. Smaż jeszcze przez 2 minuty. Podawaj na ciepło. |
|
| Powrót do góry |
|
|
bobon


Dołączył: 30 Kwi 2006 Posty: 177 Skąd: warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Samarcia

Dołączył: 17 Kwi 2006 Posty: 31
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sous_sol

Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 3 Skąd: Poznań
|
|
| Powrót do góry |
|
|
krzychos7


Dołączył: 13 Maj 2006 Posty: 541 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sous_sol

Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 4:39 pm |
|
|
|
To są argumnty powszechnie używane, niestety nieprawdziwe. Nie będę wspominać o anatomicznym ukształtowaniu ludzkiego przewodu pokarmowego. Co takiego jest w mięsie czego nie ma w innych produktach? Jeśli człowiek jest tak bardzo mięsożerny to dlaczeni nie rzuca się na surowe kawałki? Dlaczego za wszelką cenę poddaje mięso zabiegom, które mają pozbawić je naturalnego smaku, zapachu i wyglądu. Jeśli byłbyś mięsożercą to ślinka leciałaby ci na widok każdej krowy, świni. Jecie mięso jako dzieciom nikt wam nie powiedział czym ono jest. Nadal widzicie tylko jedzenie na talerzu.
Dieta osoby, która jest wegetarianinem jest o wiele bardziej bogata w składniki odżywcze niż wielu wielu mięsożerców.
To że, w Polsce wręcz obsesyjnie ludzie boją się niejedzenia mięsa jest uwarunkowane kulturowo. Wystarczy poczytać trochę w necie. Nie chcę się kłócić ani przekonywać ale nie naskakujcie na wegetarian. Z całą penością niejeden z nich ma od was o wiele większą wiedże na temat żywienia. A tak na prawdę to mięsożercy powinni się tłumaczyć ze swojej niezdrowej i niehumanitarnej diety:) |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 888 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 5:12 pm |
|
|
|
Przede wszystkim w ogóle śmieszne jest dzielenie ludzi na "mięsożernych" i "roślinożernych". Człowiek zalicza się do "wszystkożernych" i potrzebuje zarówno mięsa jak i roślin do pełnowartościowej diety. Problemem w polskiej kuchni są proporcje.
A w mięsie sous_sol jest najlepiej przez człowieka przyswajane białko- zwierzęce.
A opieranie swoich wypowiedzi na wynikach badań naukowych wydaje mi się w tym temacie bezsensowne gdyż owe wyniki są skrajnie różne. |
|
| Powrót do góry |
|
|
krzychos7


Dołączył: 13 Maj 2006 Posty: 541 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sous_sol

Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 6:14 pm |
|
|
|
| Nie ma sensu takie przekrzykiwanie się. Szkoda tylko, że tak mało bierze się pod wagę kwestie etyczne, naprawdę cieszę się, że nie jestem krową, moje ciało należy do mnie, a mój pokarm jest tylko dla mojego dziecka. Każdy dojżewa do zrozumienia w innym czasie. |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 888 Skąd: Wrocław/Opole
|
|
| Powrót do góry |
|
|