| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Phase


Dołączył: 29 Mar 2006 Posty: 724 Skąd: Pabianice/Łódź
|
Wysłany: Nie Sie 19, 2007 12:03 pm |
|
|
|
| wiewqa napisał: |
jedynie nie mam 8 ale w sumie kiedys przypadkiem jak sie natkne to moze zagram, lipna raczej jest z tego co mi sie obiło o uszy i wpadło w oczeta ;p
|
Moja przygoda z jrpg zaczeła się właśnie od FF VIII i nie zgadzam się w ogóle z tym, żę jest lipna.
Jeśli chodzi o aspekty wizualne ( to jak się prezentuje ) to bije na kolana część VII i IX, wyciskająć wszystko z PSXa.
W kwestii fabularnej można polemizować czy jest lepsza czy gorsza co do innych części. Kwestia gustu.
FF VIII posiada najlepszy bestiariusz z całej serii wydanej na pierwszą konsole Sony. Obiecuje Ci, że walki m.in. z Ultima i Omega Weapon zapadną Ci w pamięci
Jeśli chodzi o postacie to jak dla mnie znacznie lepiej się prezentuje ekipa z Squall'em na czele.
To tak ogólnie, bo nie mam zbytnio czasu na szczegółowe porównanie gier z tej serii, ale zapewniam Cię, że jak odpalisz "ósemke" to po kilku chwilach pochłonie Cię doszczętnie
Mi osobiście gra wyrwała 3 tygodnie z życia, ale nie żałuje  _________________ Dante chwycił piekelne hordy za jaja i zgnoił tak,że pomiot szatański szlocha doprawadzając Lucyfera do nerwicy.
Nie dyskutuj z debilem !
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Arazaziel


Dołączył: 16 Sie 2007 Posty: 40 Skąd: Wasil
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Phase


Dołączył: 29 Mar 2006 Posty: 724 Skąd: Pabianice/Łódź
|
Wysłany: Nie Sie 19, 2007 8:09 pm |
|
|
|
| Arazaziel napisał: |
pozatym... VII jest lepsza bo nawet ty masz avatarek z Vincentem
|
Mylisz się.
To, że avatar przedstawia postać z FF7, nie znaczy w żadnym wypadku o wyższości tej części nad pozostałymi. Z "siódemki" właśnie tylko postać Vincenta Valentine podobała mi się najbardziej, w sumie jeśli chodzi o całą sagę FF to IMHO jest to postać o najlepszej konstrukcji wizualnej jak emocjonalnej. _________________ Dante chwycił piekelne hordy za jaja i zgnoił tak,że pomiot szatański szlocha doprawadzając Lucyfera do nerwicy.
Nie dyskutuj z debilem !
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sqpek


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 44 Skąd: Skądinąd
|
Wysłany: Nie Wrz 02, 2007 3:39 pm |
|
|
|
The most emoest of the emos!
Ale tak na poważnie:
VIII- owszem, mniej ambitne niż VII ale mnie grało się dużo przyjemniej. Zarzuty o przekombinowanie systemu- proooosze, on dawał naprawde wielkie pole do popisu z możliwością ogromnej customizacji. Irvine z kulami nasennymi był przecież klimatyczny sam w sobie.
A wprowadze trochę zamętu i się ujawnię
FF VI > FF VII i FF VIII i jakikolwiek inny |
|
| Powrót do góry |
|
|
GimmeSomeLovin


Dołączył: 03 Paź 2007 Posty: 10 Skąd: Słupsk/Dublin
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 9:00 pm |
|
|
|
Grałem w kilka części FF i najbardziej przypadła mi do gustu 8, co nie znaczy, ze np siódemka sux czy coś w tym stylu. Wręcz przeciwnie. Obie są świetne, ale różne są gusta i jakimś sposobem bardziej jednak jestem po stronie Squalla i paczki.
Jedyne co bym zmienił w obydwóch częściach to charakter głównych bohaterów. Trochę mnie już nudzą postacie, zazwyczaj męskie, które nie wiedzą jak powiedzieć o swoich uczuciach, kryją je, maskują i zamykają się w sobie. No ale taka moda w świecie jRPG, nie ma co ukrywać.
Ok. Teraz na serio..chodzi o Rinoe. x3 _________________ I like the dreams of the future better than the history of the past
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|