| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
..:Colinka:..


Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 312 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią Lis 16, 2007 7:36 pm |
|
|
|
No tak, ale oprócz wymieniania faktów można tez pisać swoje opinie, ne?
Uważacie to za dziwne - mieć swoje zdanie na jakichs temat...
Od tego raczej jest forum...
Ale szkoda mi japończyków
Pozdrawiam _________________ ..:I'm listening
to a music never ending.
My baby,
don't you know I'll never let you down.
You've oppened me,
To so many different endings.
But baby,
I know that you'll always be around... --> by U.H. :..
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 214
|
Wysłany: Pią Lis 16, 2007 10:02 pm |
|
|
|
O ja pierniczę. XD
Dawno się tak nie naśmiałam. XD
Oczywiście, że forum służy do wymieniania opinii. Niestety nie służy to zalewania go bezpodstawnymi wyobrażeniami. Ja tez mogę uważać, że ufo to wehikuły czasu bo tak uważam ale nie będę tym zaśmiecać forum z szacunku do jego użytkowników. ;]
| Cytat: |
| Ja sie na tym nie znam, ale jak zwykle musze sie odezwać... |
Rozumiem, że ktoś Ci rozkazuje się odzywać?
No wiesz może to z wiekiem przychodzi ale ja na przykład nie mam zwyczaju wypowiadać się na temat rzeczy o których nie mam zielonego pojęcia.
| Cytat: |
Szkoda, że japończycy uważali/uważają zabijanie się za słusze.
Jak napisał Mottomo "nie znają pojęcia grzechu". Samobójstwo to grzech śmiertelny, w końcu to odbieranie sobie 'swojej szansy'. p |
Wiesz swoje katolickie poglądy możesz zachować dla siebie.
Nie każdy jest katolikiem i nie dla każdego samobójstwo jest grzechem.
A Twoje katolickie poglądy nie są ani lepsze ani gorsze od wartości wyznawanych przez innych ludzi.
| Cytat: |
| Irytuje mnie też rozcinanie sobie brzucha, żeby udowodnic innym i sobie jaka ma sie dusze... |
Fajnie, że wiesz że się na czymś nie znasz. Szkoda tylko, że nie powstrzymuje Cię to od pisania kompletnych głupot.
Samobójstwo tylko w niewielkiej liczbie przypadków polegało na rozcięciu brzuch. Pomijam fakt, że rozcięcie brzucha było czynnością symboliczną bo jak pokazałaś powyżej nie jesteś zbyt otwarta na ludzi o odmiennej kulturze.
| Cytat: |
| A huragan uważają za "boski wiatr"...? Tego już nie skomentuje |
Skomentuj proszę. :)
Będę się mogła pośmiać.
Wiem wiem przecież napisałaś, że się nie znasz. XD
| Cytat: |
| Niltinco pierwsze zdanie nie oznacza więcej niż "to jest tylko moje zdanie"... A są tu wymieniane fakty i można tez dyskutować... |
Gosh ale składnia. XD
Twoje zdanie nie poparte żadną wiedzą czyli wyobrażenie.
Tylko, że Ty akurat żadnych faktów nie wymieniasz. ;]
Dyskutować? To dla Ciebie wyrażenie synonimiczne z pisać bezpodstawne, obrażające ludzi o innej kulturze osądy? A może dyskusja jest dla Ciebie pisaniem głupich uwag nie wnoszących nic do tematu? ;]
| Cytat: |
| Poza tym, chcę powiedzieć, że kamikadze mieli więcej strat niz zysków z tego kamikadzowania Wielkiej szkody amerykańskiej flocie nie wyrządzili w porównaniu do liczby ofiar po japońskiej stronie. |
Gosh... Czy ja naprawdę muszę wszystko tłumaczyć. ><"
Polecam poczytać więcej na temat tego jak wyglądały ostatnie lata wojny na Pacyfiku.
Poza tym idąc tak błyskotliwym torem analizy to możemy stwierdzić, że powstanie w Warszawie też było bez sensu bo przyniosło nam więcej strat niż korzyści. XD
Po prostu porażające zdolności analityczne. Widać, że reforma systemu edukacji przyniosła porażające rezultaty. ;]
| Cytat: |
| No tak, ale oprócz wymieniania faktów można tez pisać swoje opinie, ne? |
Tak o ile nie są bezpodstawne i o ile są na pewnym minimalnym poziomie intelektualnym,a nie na poziomie rozmowy trzynastek na korytarzu gimnazjum czy co wy tam teraz macie. XD
| Cytat: |
| Uważacie to za dziwne - mieć swoje zdanie na jakichs temat... |
Zdanie, czy bezpodstawne wyobrażenie? ;>
Wyrażać zdanie, czy krytykować ludzi o innym systemie wartości? ;>
| Cytat: |
| Od tego raczej jest forum... |
Od konstruktywnej dyskusji.
Nie od zarzucania go infantylnymi, nic nie wnoszącymi postami. ;]
| Cytat: |
| Ale szkoda mi japończyków |
Że co? ><"
Konstruktywizm i siła argumentu godna podziwu.
A mi Ciebie. |
|
| Powrót do góry |
|
|
..:Colinka:..


Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 312 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sob Lis 17, 2007 1:45 pm |
|
|
|
| ikari_yui swoje poglady mogę zachować dla siebie, a moge też pisac o tym na forum, jeżeli jest taki temat. Nie rozumiem o ci Ci chodzi, to całkiem normalne. Wy spamujecie juz więcej, jak sie przyczepiacie normalnej wypowiedzi. I szkoda, że nie odezwałaś się wcześniej w tym temacie, dopiero teraz, kiedy Ci coś nie spasowało. Jak nie to nie... Ale dalej nie wiem o co Ci chodzi, już nie bd odpisywac bo więcej się robi z tego offtop'u.. _________________ ..:I'm listening
to a music never ending.
My baby,
don't you know I'll never let you down.
You've oppened me,
To so many different endings.
But baby,
I know that you'll always be around... --> by U.H. :..
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Frezio-kun


Dołączył: 30 Sie 2007 Posty: 162 Skąd: Gostyń WLKP
|
Wysłany: Sob Lis 17, 2007 2:16 pm |
|
|
|
Tak musisz mi wszystko tłumaczyć! Skoro popełniłem błąd w obliczeniach to prosze sprowadzić mnie na ziemię. W klasie nikt (prócz kolegi i być może nauczycielki) nie zwróci wiekszej uwagi na to co będzie w mojej prezentacji. Ale wole nie popełniać błędów. Nie mam zadnej z wymienionych książek i niektóre wypowiedzi opieram tylko na wiedzy z internetu, a jak powszechnie wiadomo nic dobrego z tego nie wychodzi. Postaram sie wpaść do bilblioteki w poniedziałek...
Tak, straty amerykanskiej marynarki były kolosalne, ale chyba strtaty po japońskiej stronie były większe po 1942r
Co do reformy edukacji być może jest to prawdą. Ale nie moja wina, że podręczniki karmia nas niezgodnymi informacjami. Np. w "przez wieki" (wydawnictwo M. Rożak) jest tylko znikoma informacja o wyczynach polskich lotników w bitwie o Anglię.
P.S. Mam pytanie: czy są w internecie jakiekolwieg filmy z polskimi napisami bądź lektorem opowiadające o wojnie na pacyfiku? Mam kilka pobranych, ale są najczęsciej po niemiecku, anglielsku bądź z podkładem muzycznym. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 214
|
Wysłany: Nie Lis 18, 2007 6:09 pm |
|
|
|
Pomyślę nad jakimiś książkami o ostatnich latach wojny. Jednak wątpię, żeby coś ciekawego było po Polsku. Ogólne podejście Japończyków do wojny na Pacyfiku jest świetnie w książce Benedict "Chryzantema i miecz. Wzory kultury japońskiej". Z książek typowo historycznych to "Historia Japonii" Tubielewicz i Halla. Nie wiem czy czegoś nie ma w "Japonii" Pałasz-Rutkowskiej.
Pomyślę. =] |
|
| Powrót do góry |
|
|
Lina-chan


Dołączył: 27 Mar 2006 Posty: 70 Skąd: Kędzierzyn-Koźle
|
Wysłany: Wto Lis 20, 2007 12:50 pm |
|
|
|
Do tematu:
Polecam film "Harakiri" reżysera Kobayashi :) _________________ Kussezareba nobilu
|
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 877 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 2:05 am |
|
|
|
Jak dokładnie brzmi temat twojej prezentacji? Ja miałem podobny temat, choć japońska literatura była tylko dodatkiem.
Odniosę się jeszcze do stwierdzenia, co do rzekomej niewiedzy Japończyków o niesłuszności samobójstwa. Zauważ, że nie tylko Ci ciemni poganie i heretycy ze wschodu popełniają samobójstwa, a nawet Ci pobożni katolicy z zachodu. Mało to przykładów w chociażby polskiej literaturze? Tak czy siusiak wątpię, by ktoś myśląc o samobójstwie rozważałby aspekty religijne tego czynu XD Nikt nie uważa samobójstwa za coś słusznego. Wydaje mi się, że wszędzie jest tylko ostatecznością, "jakimś" wyjściem z pewnej sytuacji. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ルツヤン


Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 32 Skąd: Kielce
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 914 Skąd: Olkusz
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ルツヤン


Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 32 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 3:15 pm |
|
|
|
| Coś mi się wydaje że nie masz racji ale niech będzie. -.-' |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 914 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 4:17 pm |
|
|
|
| Wydaje Ci się, że w związku z czym nie mam racji? |
|
| Powrót do góry |
|
|
ルツヤン


Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 32 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 6:22 pm |
|
|
|
| Niltinco napisał: |
Seppuku popełniały również kobiety należące do klasy samurajskiej poprzez wbicie sztyletu w serce lub podcięcie gardła. |
Seppuku (jap. 切腹) -....nazywany również pospolicie harakiri ('hara' znaczy brzuch, 'kiri' to rzeczownik odczasownikowy - cięcie, w Japonii raczej nieużywane i uznawane za wulgarne).Pozatym Japończycy uwazaja czy uwazali ze w brzuchu miescila sie dusza czlowieka wiec chyba raczej z tym gardlem to coś nie tak choc może masz racje iż posiadasz wiecej informacji niż ja .No cóż jak sie myle to prosze mnie poprawic gdyż jestem tutaj nowy ... |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 914 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 6:49 pm |
|
|
|
Seppuku (lub też harakiri) owszem, ze znaków oznacza „cięcie brzucha” ale również sposób samobójstw wykonywany przez kobiety z klasy samurajskiej to seppuku. Mimo, że nie chodziło o cięcie brzucha to jednak ceremonia była bardzo podobna (o ile nie taka sama). Te informacje mam z wykładów z literatury japońskiej poświęconych samurajom (ich, życiu, umieraniu, nauce itd.). Mogę dodatkowo zapytać mojego wykładowcy od historii Japonii czy na pewno „kobieca ceremonia” nazywała się seppuku czy była też inna nazwa na jej określenie, ale szczerze powiedziawszy przy omawianiu tematu o samurajach (czy to na historii czy na zajęciach z literatury) nie przypominam sobie by padła inna nazwa ani nie mam innej zanotowanej.
Nie ufałabym za bardzo Wikipedii, bo każdy może tam napisać co chce i tak naprawdę nikt nie ma tam pełnej kontroli nad jakością zamieszczanych artykułów. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ルツヤン


Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 32 Skąd: Kielce
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 914 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 8:17 pm |
|
|
|
| Cytat: |
| sam nie wiedzialem ,a w Japoni podczas II Wojny Swiatowej ,byla taka wojskowa formacja samobojcza ktora ''pikowala'' na wrogie okrety takie jak lotniskowce. No coz poswiecenie prawda ? |
Chodzi Ci może o Kamikaze? Kiedyś oglądałam program w tv, w którym wypowiadało się 2 ocalałych pilotów kamikaze. Większość ludzi uważa, że oni wręcz z fanatyzmem oddawali życie za cesarza, a prawda była taka, że byli zmuszani do samobójczych misji przez swych dowódców. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ルツヤン


Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 32 Skąd: Kielce
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Frezio-kun


Dołączył: 30 Sie 2007 Posty: 162 Skąd: Gostyń WLKP
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2007 7:13 pm |
|
|
|
Do wcześniejszego pytania : Temat prezentacji to ogółem "Kamikaze". Historia, jednostki, dowódcy, rytuały etc. :)
| Cytat: |
| Większość ludzi uważa, że oni wręcz z fanatyzmem oddawali życie za cesarza, a prawda była taka, że byli zmuszani do samobójczych misji przez swych dowódców. |
Cała to prawda ! I popieram zapoznanie się z lekturą "Dzienniki Kamikaze" (Poruszające wyznania japońskich studentów-pilotów) autorstwa Emiko Ohnuki-Tierney .
http://serwisy.gazeta.pl/cjg/1,50500,4605368.html
^ link do opisu książki |
|
| Powrót do góry |
|
|
Kosuke


Dołączył: 27 Wrz 2006 Posty: 96 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Sob Gru 08, 2007 1:08 pm |
|
|
|
Mam tę książkę od niedawna, jest według mnie świetna. Bardzo się wciągnąłem...._________________
"W dawnych czasach zręczni wojownicy najpierw czynili się niezwyciężonymi, a potem szukali słabości swoich przeciwników."
Sun Tzu - "Sztuka Wojny" |
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 214
|
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 1:55 am |
|
|
|
| Cytat: |
| harakiri i seppuku to to samo, różnica polega na podejściu do tego czynu. harakiri to po prostu "cięcie brzucha", doslownie. seppuku jest nazwą bardziej wyrafinowaną i świadczy o jakimś szacunku do samobójcy. |
Oba sława nie niosą ani żadnego odmiennego znaczenia, ani szacunku. Jedno czytanie jest rodzime, a drugie sinojapońskie.
| Cytat: |
| czymś poniekąd normalnym a właściwie to dochodzącym do rangi cnoty czy przywileju. |
Myślę, że to uogólnienie.
| Cytat: |
| Nitinco i kagemusha - na pewno macie rację - źle zinterpretowałem rycinkę, gdyż u klęczącego gostka żadna broń nie była widoczna, stąd pomyślałem że ten stojący z mieczem odgrywa główną rolę w przedstawieniu |
Niekoniecznie musiałeś się pomylić. Rytualne samobójstwo bardzo szybko przestało polegać na przecinaniu sobie brzucha. Osoba, która miała "honorowo umrzeć" schylała się po czarkę herbaty albo wachlarz, który leżał przed nią i wtedy odcinano mu głowę.
| Cytat: |
| Nawiązujać do tego tematu samobójstwa japończyków. Czy zna ktos może jakąś książke, która zawiera wiadomości na ten tamat |
m. in. Śmierć z wyboru w Japonii.
Estetyka japońska tom III (bodajże)
Chryzantema i miecz wzorce kultury japońskiej.
Kobieta ze względów fizycznych nie była w stanie popełnić harakiri/seppuku przez rozcięcie brzucha. Gdy wbijało się miecz w brzuch wszystkie mięśnie puszczały z bólu i traciło się kontrolę. Potrzebna była do tego ogromna siła, żeby utrzymać miecz i wykonać krzyżowe cięcie.
Jednakże, z drugiej strony znaków nie ma tak czy inaczej traktować zbyt dosłownie, ponieważ jak już pisałam wyżej podczas harakiri/seppuku często nawet nie rozcinano brzucha. Znaki są wyrazem tradycji i tyle.
Pozdrawiam, |
|
| Powrót do góry |
|
|