ok
najepiej chyba wpisać w szukacza nazwy i przejrzeć które kluby są najbliżej Twojego miejsca zamieszkania.
te są najbardziej znane w Polsce i na świecie:
-shotokan
-kyokushin
-shito-ryu
-goju-ryu
-shidokan
-oyama
-shorin-ryu
-doshinkan
-kluby karate tradycyjnego
Ja o czyms takim nie słyszałem. Do miecza najbliżej jest aikido ponieważ powstało bazowo jako sztuka obrony przed mieczem właśnie, dla tego na niektórych treningach można spotkać się z podstawami użycia miecza.
miecza uczą głównie w szkołach kenjutsu, w Polsce jest na razie takich niewiele, ale zasad walki mieczem (walka na bokken i shinai) uczą w klubach kendo i aikido, jak tu kolega zaznaczył
co prawda czasami kluby karate też mogą prowadzić zajęcia z miecza, ale na ogół jest to taki dodatek-ciekawostka, bo karate to głównie sztuka walki bez broni.
_________________ dlaczego jestem
i czym jestem...
dlaczego teraz
a nie wcześniej...
dlaczego żyję
i po co żyję...
przez całe życie
nie odkryję...
Ja trenuję od roku Oyama karate i bardzo dobrze mi z tym Ostatnio na obozie zdałam na upragnione 8kyu I mam zamiar się dalej rozwijać. Szkoda, że w wakacje nie ma treningów, bo cholera tęskni się za tym...
_________________ "We have to succumb to the feelings we can never face"
A mi się zawsze wydawało, że karate nie jest 'damską' sztuką walki ,a tu proszę! Jak widać ni pot ni ból nie straszny naszym dziewczynom. Wielkie słowa uznania dla wszystkich kobiet trenujących karate (oczywiście tych co ćwiczą aikido albo jujutsu też)
a tak na marginesie, w moim gronie kiedyś wybuchła wielka kłótnia czy sztuki walki ogólnie są dobre dla kobiet i dziewcząt. bo teoretycznie, to sztuka głównie dla mężczyzn. w końcu doszliśmy do wniosku, że my, dziewczyny przychodząc na treningi, godzimy się z panującymi w dojo zasadami równości i tak jakby godzimy się na traktowanie nas na równi z mężczyznami. tutaj pewnie wiele osób się nie zgodzi
ale jak napisała kiedyś Pamela Logan (mistrzyni karate z USA), okazanie litości słabszemu przeciwnikowi to zniewaga.
_________________ dlaczego jestem
i czym jestem...
dlaczego teraz
a nie wcześniej...
dlaczego żyję
i po co żyję...
przez całe życie
nie odkryję...
Myślę że to racja ,a przynajmniej po tym co zaobserwowałem uczęszczając kiedyś na jujutsu. Chociaż muszę też przyznać ,że w sytuacji w której ma się trenować jakąś technikę walki z kobietą właśnie ,wielu facetów staje przed poważnym dylematem: jak bić? jak mocno? i właściwie gdzie? Nie wiem czy adeptki sztuk walki również mają takie problemy - przypuszczam że nie
hehe, to zależy tu jednak mogę powiedzieć (jako rada :)),że chłopaków na ogół nie warto atakować w tors, bo to nic nie daje. tak więc zostaje głowa lub gedan
_________________ dlaczego jestem
i czym jestem...
dlaczego teraz
a nie wcześniej...
dlaczego żyję
i po co żyję...
przez całe życie
nie odkryję...
Kung-fu oczywiście może być ciekawsze, bo tam są trochę bardziej zróżnicowane techniki, a w karate zwykle się stara wykorzystywać proste, a zarazem skuteczne techniki
Zaś co do Tajskiego boksu (Muai-Thai) to słyszałem że tam raczej nie ma nic specialnego poza stosowanymi głównie udeżeniami kolanami i łokciami :) Chyba od tego sprytniejsza jest Capoeira (Jak źle napisałem to poprawić! ), czyli brazylijska sztuka walki przez taniec :)
A tak aby nie być poza tematem, to powiem że każda sztuka walki jaką się trenuje jest dobra, bo dzięki niej jest się zdrowszym, silniejszym, wytrzymalszym, i tak dalej można wymieniać zalety
A tak aby nie być poza tematem, to powiem że każda sztuka walki jaką się trenuje jest dobra, bo dzięki niej jest się zdrowszym, silniejszym, wytrzymalszym, i tak dalej można wymieniać zalety
A co trenujesz...?
Jasne, jasne... A te zalety to może o Tobie? xD
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3, 4Następny
Strona 3 z 4
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach