| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Kaiou 羊

Dołączył: 30 Cze 2005 Posty: 353 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 8:25 am |
|
|
|
| Akidaki: Tak, tylko trzy. Kryzys kopnął nie tylko szkoły językowe, ale też prywatne uczelnie. Zresztą zobaczymy za dwa tygodnie jak to wygląda. I tak będzie wesoło. :) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1720 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 11:44 am |
|
|
|
| Nie kryzys tylko niż demograficzny. Uczelnie prywatne będą mieć teraz problemy bo nie dość, że z roku na rok będzie mniej studentów przez niż to i poborowych brakło, którzy zawsze uciekali przed wojskiem na pierwsze lepsze studia. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Kaiou 羊

Dołączył: 30 Cze 2005 Posty: 353 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 2:09 pm |
|
|
|
| Ale kryzys też nie pozostaje bez znaczenia. Ceny wzrosły, przez co wielu już nie stać na to, żeby dać dziecku minimum 1500 zł miesięcznie na studia. |
|
| Powrót do góry |
|
|
shambler


Dołączył: 25 Lut 2009 Posty: 309 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 3:49 pm |
|
|
|
Chyba, że dziecko dodatkowo pracuje :> Biorąc pod uwagę, że jest abstynentem oraz ma tanie mieszkanie... nie jest tak źle.
Kryzysu by nie było gdyby nie durne podatki PO i to jest nasz jedyny kryzys w tym momencie, przez co wielu ludzi się boi inwestycji w cokolwiek, bo jeśli mowa o TYM kryzysie, który dotyka cały świat, on się u nas jeszcze nie pojawił
Niltinco, a niech spróbuje, zawsze lepsze to niż sobie później pluć w brodę, że zrobiło się inaczej przez komentarz nieznanej mu osoby , nie uda się , powie było fajnie i na razie. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Emiel

Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 37
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 7:31 pm |
|
|
|
| Osobiście znam od groma ludzi utrzymujących się samemu w innym mieście na studiach i są to wydatki rzędu 650 złotych więc nie demonizujmy z tym 1500. Tyle to wydajesz jak chcesz miec naprawdę wysoki standard albo po prostu nieźle imprezować. Nawet po dodaniu miesięcznej opłaty za studia to jest 1200. |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 154
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 10:40 am |
|
|
|
| Emiel napisał: |
| Osobiście znam od groma ludzi utrzymujących się samemu w innym mieście na studiach i są to wydatki rzędu 650 złotych więc nie demonizujmy z tym 1500. Tyle to wydajesz jak chcesz miec naprawdę wysoki standard albo po prostu nieźle imprezować. Nawet po dodaniu miesięcznej opłaty za studia to jest 1200. |
Razem z mieszkaniem? No chyba, że ktoś mieszka w suterenie, nigdy nie choruje, więc nie musi kupować leków i nie myje się i nie musi kupować ubrań... |
|
| Powrót do góry |
|
|
Emiel

Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 37
|
|
| Powrót do góry |
|
|
shambler


Dołączył: 25 Lut 2009 Posty: 309 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 2:03 pm |
|
|
|
| SchwarzerEngel napisał: |
| Emiel napisał: |
| Osobiście znam od groma ludzi utrzymujących się samemu w innym mieście na studiach i są to wydatki rzędu 650 złotych więc nie demonizujmy z tym 1500. Tyle to wydajesz jak chcesz miec naprawdę wysoki standard albo po prostu nieźle imprezować. Nawet po dodaniu miesięcznej opłaty za studia to jest 1200. |
Razem z mieszkaniem? No chyba, że ktoś mieszka w suterenie, nigdy nie choruje, więc nie musi kupować leków i nie myje się i nie musi kupować ubrań... |
Z całym szacunkiem SchwarzerEngel, ale najwidoczniej nie orientujesz się w wydatkach na życie i tutaj muszę poprzeć Emiela. Jest możliwe życie za ok.650 zł + dodatkowe opłaty.
Mieszkanie - znalezienie takiego za 350 zł ze wszystkimi opłatami jest trudne, ale możliwe, wszystko zależy od znajomości. Nie są to też koje, ale często mieszkania po remoncie!
Wydatki na jedzenie (nie wliczając alkoholu i papierosów) to średnio 300 zł z groszami, dobre 60 zł tygodniowo i jeśli ktoś jada za te pieniądze w miarę normalnie i uprawia sport to nie musi wydawać na leki A nawet jeśli musi brać jakieś ciężkie lekarstwa to hello! Żyjemy w socjalu, tutaj można z każdej instytucji kraść!
Jeżeli ktoś dba o ubrania to też nie musi kupować nowych w ciągu roku akademickiego, chyba że jest się dziewczyną, która potrzebuje nowych ciuszków co tydzień do swojej w 90% nie używanej garderoby.
Lecimy dalej - sieciówka na miesiąc 40.50 zł (w przypadku Poznania).
Jeśli wliczamy w to studenta WSJO to dodatkowe 500 zł in total 1200 zł.
Dodatkowo jeśli chcemy studiować na hard mode, można znaleźć sobie pracę dorywczą, z której średnio zarabia się 400 zł, co odciąża naszych rodziców na 800 zł.
Ewentualnością może być kredyt studencki, który jest świetną sprawą (od października wyłącznie na legitymację studencką! ponoć ... ) co odciąża rodziców o kolejne 600 zł i zostaje nam 200 zł.
Nie wspomnę nawet o tym jak popularne się stało ostatnio wyjeżdżanie za granicę gdzie w wakacje przywozi się tony złotówek i je trwoni.
Widać jest do zrobienia jeśli wszystko się zaplanuje. Jeżeli oszczędne życie to życie na skraju ubóstwa, to ja nie rozumiem kto Was uczył zarządzać pieniędzmi? Szkoła? Zaraz... tam tego nie uczą.
EDIT> Zapomniałem też o socjalnym, tylko nie orientuję się czy otrzymuje się je razem z kredytem studenckim. W każdym bądź razie biedniejsi mają znacznie łatwiej niż średnia klasa jeśli chodzi o koszty życia na studiach. |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 154
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 3:33 pm |
|
|
|
Shambler, tak się składa, że studiuję już od 4 latach, więc wiem ile ta "przyjemność" kosztuje. Wyobraź sobie, że nie każdy jest w stanie mieszkać w pokoju z obcymi ludźmi. Ja osobiście muszę mieć własny pokój, z wielu powodów, z których nie mam zamiaru się tutaj spowiadać.
Poza tym dziewczyny ogólnie wydają więcej, i to wcale nie z powodu tych zachcianek o których piszesz. Nie mam zamiaru się tutaj rozwlekać na ten temat, bo to nie ma sensu.
A jeśli chodzi o jedzenie to ja miałam kiedyś anemię, więc akurat na tym nie mam zamiaru oszczędzać. (jak to mówią "jeśli oszczędzasz na jedzeniu to później wydajesz na leki", czy jakoś tak )
Emiel, jeżeli mieszkasz z dziewczyną to jest logiczne dla mnie, że wspólnie wydajecie mniej na jedzenie.
A do domu też trzeba jeździć chociaż raz na miesiąc, a jeśli odległość wynosi 350 km to też nie jest to tanie.
Co do leków ja choruję przewlekle na zapalenie zatok, trzeba bardzo uważać, żeby nie chorować i sport nie ma tu nic a nic do rzeczy, bo szczerze powiedziawszy jak uprawiałam sport to chorowałam jeszcze częściej. Generalnie jest to bardzo trudne lub niemożliwe do wyleczenia, a leki laryngologiczne są bardzo drogie. Średnio choruję kilka razy w roku, żeby zaoszczędzić właśnie przestałam już chodzić do lekarza, ale obawiam się, że to się może nie skończyć zbyt dobrze.
Owszem, te stałe wydatki nie są wcale takie wysokie, tylko chodzi właśnie o te wszystkie niespodziewane "pierdoły", które ciągle wyskakują.
Też bym była dumna gdybym mogła wyżyć chociażby za 700 zł miesięcznie, ale w mojej obecnej sytuacji jest to niemożliwe.
Już nie mówiąc o tym, że na UAMie wszyscy prowadzący oczekują od nas, że będziemy kupować trylion książek miesięcznie... Już mnie przeraża wizja kolejnego roku na tym kierunku :/ (finansowo)
O źródłach tych pieniędzy już nie będę tutaj pisać, bo nie o to chodzi.
Każda sytuacja jest indywidualna i dlatego nie lubię jak ktoś uogólnia, że on tak potrafi to czemu innym się nie udaje.
P.S. shambler, to kiedy wg Ciebie powinno się kupować ubrania? I co ma do tego rok akademicki? Ciekawe gdzie chcesz latem kupić płaszcz zimowy?
Poza tym - właśnie 650 + dodatkowe opłaty, a nie tylko 650 To jest jednak istotna różnica...
P.S.2. Słyszałam też o takich, którym nie wystarcza nawet 2000 zł miesięcznie na osobę - na studiach dziennych!
Więc ze mną wcale nie jest tak źle  |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 1001 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 3:37 pm |
|
|
|
| Ja wydaję ok 1050zł miesięcznie na życie i studiowanie we wro. Na dziennych. Gdybym miał jeszcze do tego dodać czesne bez roboty by się na pewno nie obeszło... |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 154
|
|
| Powrót do góry |
|
|
shambler


Dołączył: 25 Lut 2009 Posty: 309 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 4:15 pm |
|
|
|
No dobra popieram Cię w kwestii generalizowania dlatego nie mówmy też, że utrzymanie się na studiach to zawsze minimalna granica tych 1500 zł. Zauważ, że pierwsza część Twojego postu składa się głównie z wymówek, mieszkasz sama, Twoja sytuacja wygląda akurat tak, ale nie wmawiajcie innym w takim razie, że nie da się żyć taniej.
Nie zarzucam Ci też, że żyjesz jak księżniczka nawet tak sobie nie pomyślałem (to odnośnie tych ubrań, ale też bardziej żartobliwie to napisałem).
Kiedy kupować rzeczy? Już Ci mówię - po sezonie kiedy ceny są znacznie niższe (a moda w Polsce nie zmienia się z tygodnia na tydzień), kiedy są największe promocje - tutaj nawet markowe ubrania mogą być przecenione do 60%, w "najgorszym" przypadku to i nawet second-handy można znaleźć lepsze niż markowe. Wszystko zależy na ile dana osoba może sobie pozwolić.
Poza tym to, że ktoś Cię popiera w tym ile to musi wydawać nie oznacza, że ta osoba również wie co robi z pieniędzmi.
Co do książek, jeśli nie jesteś zwolenniczką łamania prawa, można kupić tanio pdf'y w internecie (jeśli brakuje laptopa - takie do przeglądania internetu na allegro chodzą po 100 zł nawet).
Jeżeli nie lubisz wersji elektronicznych to cóż, pozostaje to złamanie prawa i ksero książki od kolegi/koleżanki. Jeśli się upierasz jednak aby strzec prawa (co w kraju gdzie głowy państwa łamią konstytucję jest kpiną!), pozostaje Ci się zmobilizować i np. porozdawać przez 3 godz w weekend ulotki, świeże powietrze dobrze Ci zrobi na Twoją przypadłość :-) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Emiel

Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 37
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 5:30 pm |
|
|
|
[TUTAJ_WSTAW_MALPKE]SchwarzerEngel rozumiem wszystko, masz wiele indywidualnych problemów/przeciwskazań, które nie pozwalają Ci na życie tańsze Ale przyznasz, że z tymi lekami powiedziałaś to na początku tak jakby conajmniej każdy miał zapalenie zatok lub inną przewlekłą chorobę, która zmusza go do kupowania leków co miesiac i jakby ciuchy znikały co miesiąc w trójkącie poznańskim, zmuszając do kupna nowych. Poprostu jak zobaczyłem ze 1500 to minimum i to wypowiedziane tonem jakby każdy student tyle musiał mieć ( odnośnie posta Kaiou) to cytuje "witki mi opadły". Każda sytuacja jest inna ale jeśli jesteś zdrową osobą (mówie o fizyce nie psychice żeby nie bylo że kogoś jadę), nie masz przeciwwskazań do mieszkania z kimś w pokoju lub akademiku i nie potrzebujesz jeść codziennie schabowego to da się wyżyc za 650 złotych. Ja osobiście zresztą moja dziewczyna również przewidujemy w tym roku jedne odwiedziny w domu- na święta. Moja rodzina to rozumie i nie ma nic przeciwko. Nie widzę sensu w przyjeżdżaniu co miesiąc.
Nie chciałem uogólniać ale zauważ, że twoja wypowiedź
| Cytat: |
| Razem z mieszkaniem? No chyba, że ktoś mieszka w suterenie, nigdy nie choruje, więc nie musi kupować leków i nie myje się i nie musi kupować ubrań... |
z mojej strony również wygladała jak uogólnienie :) a nie chce żeby ludzie mieli fałszywy widok wydatków na utrzymanie bo nawet te 1050 sergioosh'a a 1500 to jak dla mnie ogromna różnica, a twierdze, że da się taniej bo wro jest bardzo drogim miastem (droższym niż poznań sprawdzałem i rankingi tez potwierdzają) |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 154
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 5:41 pm |
|
|
|
Akurat za każdym razem jak wychodzę na dwór dostaję kataru (nie wspominając o wadach kręgosłupa )
A co do ubrań to doskonale zdaję sobie z tego sprawę, jak każda kobieta zresztą - zamożna czy niezamożna
Oczywiście nie neguję, że da się taniej żyć. Wszystko jest możliwe. Sama mieszkałam przez półtorej roku w akademiku, później znalazłam w miarę tanie mieszkanie.
A z tymi książkami to jest takie nastawienie u nas na japonistyce. Generalnie książki japonistyczne mają niewielki nakład (oczywiście się to poprawia, ale jednak), więc jak się coś pojawia to wszyscy kupują (nigdy nie wiem skąd biorą na to kasę, ale ok), więc trochę łyso jest być tą jedyną osobą, która tej książki nie kupi. A potem może faktycznie już być tak, że ta książka będzie niedostępna lub trudno dostępna, jak chociażby np. Literatura Melanowicza w 3 tomach (aczkolwiek słyszałam plotki, że ma być wznowienie).
Kiedy studiowałam szwedzką nie miałam takich problemu, bo wszyscy wszystko kserowali, dopiero jak wiedziałam, że książka mi się przyda w przyszłości i znalazłam ją po okazyjnej cenie, to kupowałam.
A tak w ogóle to w te 1500 już chyba było wliczone czesne (z tego co kojarzę)... Ale mniejsza o to
Akurat na pracę nie ma szans teraz (dwie filologie).
[TUTAJ_WSTAW_MALPKE]Emiel, problem jest w tym, że w moich rodzinnych okolicach mieszka mój chłopak, widujemy się 2 razy na miesiąc...
A co do tych 650 zł to chodziło mi raczej o to, że gdyby policzyć ile każdy student wydaje ŚREDNIO miesięcznie to by wyszło więcej, ale jeśli żyć bardzo oszczędnie (i nie jeść schabowych codziennie - chociaż kłóciłabym się co do tego czy dieta wegetariańska jest tańsza od mięsnej...), to może wystarczyć, ale powiem Ci, że OSOBIŚCIE sobie tego nie wyobrażam. |
|
| Powrót do góry |
|
|
shambler


Dołączył: 25 Lut 2009 Posty: 309 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 6:01 pm |
|
|
|
Jeśli trudno znaleźć Ci książki spróbuj tego :
http://archiwumallegro.pl/search/540011-literatura-japonska-melanowicz.html
Widać sporo osób to posiada, może znajdziesz akurat coś taniego, bo chyba nikt na Ciebie na uczelni nie spojrzy dziwnie jeśli będziesz miała używaną książkę prawda?
EDIT> Jedną widzę nawet za 41 zł i jest to niska cena w porównaniu do ~200 zł =) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Emiel

Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 37
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 6:07 pm |
|
|
|
Ja nie mówię, że tak robie. Sam otrzymuje 750 złotych renty, za które płace mieszkanie za siebie i dziewczynę, zarabiam 800 które starczy mi na jedzenie dla nas dwojga i pierdoły dla mnie jakieś, a za czesne moja Ciotka zobowiązała się płacić, dziewczynie powiedziałem, że do pracy ma iść żeby zarabiac na swoje pierdoły ewentualnie ale znam ludzi, którzy studiują kierunek, który kochaja, ich rodzice nie mają pieniędzy żeby im go opłacić, a praca dorywcza nie daje im zbytnich kokosów więc chcąc nie chcąc muszą utrzymać się za śmieszne pieniądze typu 650-800 złotych i wychodzi im to całkiem sprawnie. |
|
| Powrót do góry |
|
|
SchwarzerEngel


Dołączył: 04 Lip 2009 Posty: 154
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 6:12 pm |
|
|
|
| shambler napisał: |
Jeśli trudno znaleźć Ci książki spróbuj tego :
http://archiwumallegro.pl/search/540011-literatura-japonska-melanowicz.html
Widać sporo osób to posiada, może znajdziesz akurat coś taniego, bo chyba nikt na Ciebie na uczelni nie spojrzy dziwnie jeśli będziesz miała używaną książkę prawda?
EDIT> Jedną widzę nawet za 41 zł i jest to niska cena w porównaniu do ~200 zł =) |
Akurat Melanowicza już nabyłam na wakacjach
Tych książek nie ma w nowym wydaniu obecnie.
Tylko weź pod uwagę, że 40 zł to cena za 1 tom, a są 3
Nie wiem sama, może przesadzam z tymi książkami, ale zawsze jakąś taką presję odczuwam, bo wszyscy już kupili wszystko co jest do kupienia, a ja jeszcze nie mam nic. Staram się systematycznie uzupełniać, żeby nie musieć kupować wszystkiego na raz. Teraz czeka nas literatura, zobaczymy co z tego będzie ale dzięki za chęć pomocy :)
(a te aukcje to tak trochę nieaktualne chyba swoją drogą...) |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 1001 Skąd: Wrocław/Opole
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Emiel

Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 37
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 7:29 pm |
|
|
|
@sergioosh a to tu jest jakiś główny wątek O_o? Nie no joke.
Ktoś wie kiedy pojawi się plan i podział na grupy bo e-mail'i o tym, że na serwis.wsjo.pl moge sprawdzić plan i przydział do grupy to dostałem już chyba z 10 i puki co na pisaniu się skończyło (a ja jak glupi z każdym meilem sprawdzałem stronę po raz 100). |
|
| Powrót do góry |
|
|
Gibon


Dołączył: 16 Wrz 2010 Posty: 4 Skąd: Poznań
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|