| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
hifi100

Dołączył: 31 Gru 2007 Posty: 52 Skąd: Gda
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 8:15 pm |
|
|
|
Ale się gorąco zrobiło
Ja myślę, że tu nie chodzi o podcinanie skrzydeł, czy chęć "wybicia z głowy" tego liceum. Ale raczej o pokazanie brutalnej prawdy ... (po to, by w pewien sposób chłopaka uchronić) Fakt, może trochę "brutalnie" .. ale tak naprawdę, to z czasem sama prawda dla Jacka okazałaby się bardziej brutalna ...
Ale najważniejsze wg. mnie jest to, że chłopak wie czego chce, a dążenie do spełnienia własnych marzeń, to jest coś, za co warto podziwiać ludzi.
Bo większość tylko mówi o marzeniach .. że "fajnie by było ..."
Może Jacek ma niesprecyzowany "plan" działania - bo ciężko to jednak nazwać planem - Ale przynajmniej go ma, trzyma się go, i robi wszystko co może, byleby zrealizować marzenie.
Z drugiej strony, jednak trochę za bardzo się porywa, i to jest w tym wszystkim złe. Bo najpierw powinien zobaczyć na własne oczy co i jak (jak to już wcześniej było napisane) ... i może faktycznie na początek taki wyjazd samemu do innego miasta, to byłoby dobre rozwiązanie?
Ja również życzę Ci, abyś w jakiś sposób spełnił swoje marzenie, bo sam po sobie wiem, że nie raz da się zrobić coś tak szalonego, że niektórzy nazwą to "głupotom" czy "szaleństwem".
Ale jeśli z tym liceum, czy technikum się nie uda, to się nie poddawaj, bo na szkole świat się nie kończy ;] |
|
| Powrót do góry |
|
|
ONI


Dołączył: 01 Gru 2008 Posty: 59 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 9:26 pm |
|
|
|
| Jacku powiedz, czemu chcesz iść do japońskiego liceum/technikum? Nie rozumiem, w czym Japonia jest lepsza od Polski. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Jacek139

Dołączył: 01 Lip 2009 Posty: 12 Skąd: Sulęcin
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 10:18 pm |
|
|
|
Dzięki, że się za mną wstawiacie :) ale nie musicie.
Wiem, że tak czy inaczej "chociaż" spróbuję. Jak mi nie wyjdzie to trudno, innym razem, a jak mi się uda to dobrze.
A chcę(em) iśc tam do szkoły bo chcę(em) pobyć tam dłużej żeby się usamodzielnić i nauczyć wielu rzeczy których tutaj bym się nigdy nie nauczył (nie chodzi mi tutaj o przedmioty w szkole, tylko o życie) .
Wiem że mogę się przilczyć bardzo przeliczyć więc przemyślałem to trochę i porozmawiałem o tym ze znajomymi i postanowiłem że pojadę tam na wakacje na 2 czy 3 tygodnie (do znajomego) i wtedy zdecyduję czy chcę(em) tam się uczyć, czy nie (a jak na dzień dzisiejszy chcem się tam uczyć). A zresztą sam fakt, że uczę się za granicą to już jest coś, co może się w życiu przydać (PRZYNAJMNIEJ(bynajmniej) ja tak uważam, no i oczywiście satysfakcja, a J(j)aponia nigdy dla mnie nie będzie lepsza od polski. Choćby nie wiem co jestem polakiem i to jest mój kraj i wiem że od razu gdy skończyłbym (ten wyraz pisze się łącznie!) szkołę wró(u)cił bym tu).
(jak mi się tam spodoba to odrazu złoż(rz)ę tam papiery do szkoły i podowiaduje się wszystkiego).
Dobry Kolego, daleka droga przed Tobą. W Japonii na pewno nie nauczysz się poprawnie używać języka polskiego - tego akurat możesz nauczyć się w tym kraju. Będzie miało to dwojaki skutek: po pierwsze, nie bedziesz prowokował moderatora do podkreślania Twojej własnej kompromitacji, po drugie wobec osób trzecich, w tym również swoich przyszłych pracodawców, będziesz bardziej wiarygodny.
Tego nie zapewni Ci Japonia.
Pozdrawiam.
Moderator _________________ ジャツェック
|
|
| Powrót do góry |
|
|
kurimon


Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 282 Skąd: 神奈川
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 10:45 pm |
|
|
|
| Jakbys zobaczyl kilka osob, ktore myslac tak samo wyjechaly do obcego kraju i przezyly rozczarowanie to tez bys "podcinal slrzydla". Poza tym kazdy kto sie wypowiadal nie tylko krytykowal ale rowniez udzielil jakiejs konkretnej informacji. Kontaktu z Japonia nikt nikomu nie zabrania i nie malkontenci. Ale wystarczy odrobina zdrowego rozsadku aby wiedziec ze wyjazd do calkowicie obcego kraju, w ktorym sie nigdy nie bylo i o ktorym sie nic nie wie jest malo powaznym pomyslem. _________________ 外人はダメ!
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Voldx


Dołączył: 28 Gru 2009 Posty: 16 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 11:14 pm |
|
|
|
| Cytat: |
Zamiast kurczę truć go cynicznymi i zjadliwymi wypowiedziami jak w wypadku co poniektórych. |
Zastanów się nad tym co piszesz.
Nikt mu nie podcina skrzydeł tylko pokazuje, że to nie jest takie proste, sprowadzamy go raczej na ziemie, a nie dołujemy. _________________ Weeaboo
You are not Japanese! Stop pretending to be one.
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 706 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 11:31 pm |
|
|
|
| Nashami napisał: |
| (...)Pisze chłopak, że będzie próbował swoich sił, no i spoko! niech próbuje! Ja mu tam życze jak najlepiej. Zamiast kurczę truć go cynicznymi i zjadliwymi wypowiedziami jak w wypadku co poniektórych. |
Więc lepiej napisać co?
"Wow, super, oby tak dalej, na pewno ci się uda, wszystkiego dobrego" ?? I może jeszcze wrzucić kilka(naście) emotikonek, żeby tak już zupełnie gimnazjalnie było?
Ale to by było kłamstwo i puste pisanie postów.
Też mu dobrze życzę i dlatego staram się go sprowadzić na ziemię, zamiast nie wiadomo po co, wypisywać, jak to fajnie, że chce sobie jechać do Japonii do liceum. To nie jest kółko wzajemnej adoracji, sorry.
| Cytat: |
| jeśli komuś na czymś BARDZO zależy, to będzie w stanie dużo zdziałać w tym kierunku, i tak łatwo się nie podda. Jeśli nie tą drogą to inną, |
hmmm jaką inną drogą? Bo tu wiele opcji nie ma w przypadku, kiedy koleś jest niepełnoletni. To nie jest to samo, kiedy dorosła, odpowiedzialna osoba chce wyjechać do Japonii, np. do pracy. Wtedy można różne scenariusze rozpatrywać. Ale tu mamy dziecko (sorry, ale 16, czy 17 lat to jest dziecko), które chce SAMO wyjechać do obcego kraju, o którym nic nie wie (nie oszukujmy się), którego języka nie zna i w którym nawet nie był. Pomijam już kwestie formalno-prawne takiego wyjazdu bez prawnego opiekuna.
Także im szybciej Jacek zejdzie na ziemię, tym lepiej.
Uważasz, że taki nastolatek jest, przede wszystkim, psychicznie gotowy na szok kulturowy, który nawet dorośli, przygotowani ludzie ciężko czasem przechodzą? Nie wydaje mi się.
Sam zastanawiałem się nad organizacją wymiany uczniów Polska - Tajwan, ale doszedłem do wniosku, że zbyt dużo by było z tym problemów, nie tylko finansowych, ale też kulturowych.
Nie jest oczywiście tak, że w tym wieku nie ma żadnych możliwości wyjazdu. Warto zerknąć, co oferuje ambasada Japonii (stypendia dla licealistów). Z tym, że to też nie takie hop-siup i na pewno nie jest to normalne uczęszczanie do liceum, tylko semestralna wymiana i to w ramach zorganizowanego programu nadzorowanego przez wielu ludzi.
Jacek jest dopiero w gimnazjum i nie ma sensu, by tracił czas rozmyślając, jak iść do japońskiego liceum, bo sorry, ale ja tu nie widzę szans, poza wspomnianym wyżej programem. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ONI


Dołączył: 01 Gru 2008 Posty: 59 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 11:36 pm |
|
|
|
Jacku na twoim miejscu (ja po części tak zrobiłem) dostał bym się do dobrego technikum (pisałeś że chcesz być informatykiem), przez te 4 lata ulepszył swój japoński i potem zdecydował co dalej zrobić. Szkolnictwo w Polsce nie jest złe (informatyka nawet na wysokim poziomie).
Co do tego usamodzielniania się. Technikum do którego pójdziesz najprawdopodobniej będzie gdzieś daleko od twojego domu (tak wywnioskowałem z miejscowości skąd jesteś), a więc nie pozostaje nic innego jak:
a)internat
b) wynajęcie własnego mieszkania (wcześniej już odradzane).
PS
Jeszcze jedno, dlaczego się śpieszysz z usamodzielnianiem się? Przecież z bycia "dzieckiem" same plusy. Brak obowiązków (no jedynie od czasu do czasu pomóc w domu), etc. Ja się cieszę ( i próbuje tak zostawić), że jestem na czyimś utrzymaniu. |
|
| Powrót do góry |
|
|
plastic

Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 18 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Lut 11, 2010 10:44 pm |
|
|
|
Uważam, że mimo wszystko takie upokarzanie ze strony moderatora to zdecydowane przegięcie. Nikt nie jest idealny, a Wasz wiek i doświadczenie nie daje Wam prawa obrażania kogokolwiek. Sformułowanie 'bez obrazy' nie spowoduje, że Wasza obelga stanie się milsza dla ucha. Każdy ma prawo do marzeń, nie odbierzecie mu tego. Dopóki człowiek ma nadzieję, dopóty walczy. Ludzie, którzy osiągają sukcesy też kiedyś zaczynali od marzeń. Ten temat aż kipi od niechęci i złości, a przecież ten chłopak nie dał Wam ku temu powodu.
Zanim napiszecie, to zastanówcie się czy chcielibyście zostać tak potraktowani. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nashami


Dołączył: 21 Sty 2010 Posty: 46
|
Wysłany: Pią Lut 12, 2010 1:28 pm |
|
|
|
| plastic napisał: |
Uważam, że mimo wszystko takie upokarzanie ze strony moderatora to zdecydowane przegięcie. Nikt nie jest idealny, a Wasz wiek i doświadczenie nie daje Wam prawa obrażania kogokolwiek. Sformułowanie 'bez obrazy' nie spowoduje, że Wasza obelga stanie się milsza dla ucha. Każdy ma prawo do marzeń, nie odbierzecie mu tego. Dopóki człowiek ma nadzieję, dopóty walczy. Ludzie, którzy osiągają sukcesy też kiedyś zaczynali od marzeń. Ten temat aż kipi od niechęci i złości, a przecież ten chłopak nie dał Wam ku temu powodu.
Zanim napiszecie, to zastanówcie się czy chcielibyście zostać tak potraktowani. |
Plastic, masz moje stuprocentowe poparcie. Niektórzy ludzie powinni byli wiedzieć, gdzie kończy się "delikatna sugestia" a gdzie zaczyna wyniosłość i arogancja. Na forum, gdzie wszyscy są anonimowi, każdy może przybrać maskę, każdy może udawać mądrzejszego i bardziej obytego niż jest nim w rzeczywistości. A co do moderatora: żal komentować:/ _________________ 松井 哲也 さん は 素晴らしいですね!!!
|
|
| Powrót do góry |
|
|
kurimon


Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 282 Skąd: 神奈川
|
Wysłany: Pią Lut 12, 2010 2:18 pm |
|
|
|
Oba powyzsze posty.
Chlopak prosil w pierwszym poscie aby udzielic mu informacji. I rzetelna informacje dostal. To ze nie jest ona zgodna z czyimis wyobrazeniami czy fantazjami to inna sprawa.
A co do moderatora to mial 100% racji. Jesli ktos nie potrafi sie wysilic aby proszac o pomoc uzywac poprawnego jezyka (ojczystego!!!) to znaczy, ze nie szanuje tych do ktorych mowi/pisze. _________________ 外人はダメ!
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Hayatee


Dołączył: 17 Paź 2008 Posty: 560
|
Wysłany: Pią Lut 12, 2010 6:00 pm |
|
|
|
Śledziłam ten post i nie powiem, jestem w lekkim szoku. Tak się składa, że jestem w tej samej klasie co Jacek i też już myślę o wyborze liceum. Jednak do głowy by mi nigdy nie przyszło aby uczęszczać do szkoły, w której bym nie przymierzając, zginęła jak ciotka w Czechach.
Fajnie, że ma pomysł na życie i jest ambitny ale sorry, ja bym się na jego miejscu bała tak pojechać nie znając języka - podstawy aby się uczyć w Japonii. I to żadne podcinanie skrzydeł jak wcześniej przeczytałam, tylko zwyczajna prawda.
Myślę, że gdybym odważyła się na tak odważny krok to po ukończonych szkołach i z opanowanym w 100% językiem. _________________ `But with that moon in the sky.
Who wants to be alone ..
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|