| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
psktjj

Dołączył: 15 Cze 2009 Posty: 2
|
Wysłany: Wto Cze 16, 2009 7:35 am |
|
|
|
Katedra Orientalistyki UAM ogłasza nabór na
Podyplomowe Studia Kształcenia Tłumaczy Języka Japońskiego (PSKTJJ)
PSKTJJ stwarzają okazję do podniesienia kwalifikacji zawodowych poprzez m.in. rozwijanie znajomości języka japońskiego, doskonalenie praktycznej umiejętności tłumaczenia ustnego i pisemnego oraz podnoszenie wiedzy z zakresu strategii i technik tranlslatorskich, nowoczesnego warsztatu tłumacza oraz możliwości wykorzystania nowych środków technicznych.
Podczas studiów duży nacisk zostanie położony na zagadnienia prawne, ekonomiczne oraz kwestie związane z japońskimi systemami zarządzania produkcją. Dzięki temu nasi Absolwenci będą dobrze przygotowani do świadczenia profesjonalnych usług jako tłumacze ustni i pisemni (również przysięgli) w rozmaitych rejestrach języka oraz w zakresie poszukiwanym przez przedsiębiorstwa oraz instytucje polskie i japońskie. Okażą się też zapewne konkurencyjni na japonistycznym rynku pracy.
Szczegółowe informacje
http://www.staff.amu.edu....podyp.html
lub pod numerem telefonu 693079157 |
|
| Powrót do góry |
|
|
yokkyu.fuman

Dołączył: 15 Wrz 2009 Posty: 12
|
Wysłany: Sro Wrz 16, 2009 12:33 am |
|
|
|
No tak, kolejny sposób na wyciągnięcie od ludzi kasy. Tym razem nie niczego nieświadomych, jak to ma miejsce w przypadku mających mleko pod nosem kandydatów na japonistykę, tylko zdesperowanych (A może jeszcze jeden papierek da mi szansę na zrealizowanie się jako japonista, może ktoś wreszcie da mi pracę zgodną z wykształceniem, gdy wpiszę tę podyplomówkę w CV, może jednak nie będę musiał(a) wyjeżdżać na zmywak? ).
Osoby zorientowane w temacie powinny zdawać sobie sprawę, że jeżeli potrzebują gdzieś tłumacza-japonisty, to zazwyczaj tymczasowo, na jakimś totalnym zadupiu i za wcale nie tak dużą kasę. Taka praca raczej nie jest przyszłościowa, tym bardziej że rynek psuty jest przez ludzi, którzy się nie cenią i godzą pracować za psie pieniądze; z roku na rok jest coraz gorzej, tłumaczenia są coraz mniej opłacalne.
Tak więc myślę, ba, jestem przekonany, że te 6000 można lepiej zainwestować. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Maikeru


Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 47 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 5:48 pm |
|
|
|
| yokkyu.fuman napisał: |
| No tak, kolejny sposób na wyciągnięcie od ludzi kasy. |
A moze raczej mozliwosc podniesienia swoich kwalifikacji. Nie wszyscy moze chca umiec dobrze japonski, zeby fortuny robic, tylko dla samej mozliwosci obcowania z innym swiatem, chcac przy tym caly czas doskonalic swoje umiejetnosci. Mamy wolny rynek, nikt nie ma obowiazku zapisywac sie na takie rzeczy, ale cale szczescie ze ma mozliwosc i ze ma wybor. Im wiecej roznych opcji do wyboru, tym na zasadzie konkurencji latwiej bedzie o wyzsza jakosc uslug. Z tego sie bardzo ciesze i trzymam kciuki za wszystkie tego typu inicjatywy. Ciesze sie tez z tego ze mozna o tym dyskutowac, choc najlepiej byloby gdyby merytorycznie, a tu do glosu jak widac doszla "frustracja" ;D |
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 141 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 9:28 pm |
|
|
|
Niestety, yokkyu.fuman ma sporo racji. Jest nas, japonistów, po prostu za dużo. I niestety co poniektórzy zgadzają się pracować za śmieszne stawki. I nie chodzi tu tylko o tłumaczenia, bo jak widzę ogłoszenia typu "nauka japońskiego 30zł/h", to mnie normalnie krew zalewa. A co do tłumaczeń na zadupiach - no cóż, takie jest życie i biznes. Trzeba być przygotowanym na to, że w miarę jak firmy te będą przechodzić w polskie ręce (ostatecznie może być tylko jeden Japończyk-prezes, albo i nawet to nie) zapotrzebowanie na tłumaczy będzie stopniowo spadać. Wiem, że brzmi to przykro, ale taka niestety jest rzeczywistość.
Studia podyplomowe mogą trochę pomóc, jednak brutalna prawda jest taka, że na warsztat tłumacza trzeba ciężko samemu zapracować i te pare godzin zajęć w tygodniu nie zrobi z nas nagle geniuszy przekładu. Należy się stale uczyć słówek ze wszystkich dziedzin, (nie ma niepotrzebnych słówek. nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się wiedza, jak jest po japońsku np. okrężnica wstępująca albo węglik spiekany) zgłębiać zarówno język, jak i kulturę oraz wiedzę ogólną, a podyplomówka może być jedynie dodatkiem. Niemniej jednak uważam, że 6k za rok to "trochę" za dużo.
Tak czy siak, ważne, że coś się w ogóle dzieje w zakresie tłumaczeń. Trzeba tylko sobie zdawać sprawę, że w przypadku tłumaczeń mimo wszystko nadal bardziej liczą się rzeczywiste umiejętności, niż jakikolwiek papier. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Jessie


Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 51 Skąd: Z kątowni
|
Wysłany: Sob Paź 03, 2009 8:50 am |
|
|
|
| Cytat: |
| "nauka japońskiego 30zł/h" |
Yatchan, a ile zapłaciłbyś studentowi po pierwszm roku za korki?
Srry za offtop |
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 141 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Paź 03, 2009 10:51 am |
|
|
|
Hmm, przede wszystkim nie wziąłbym korków od studenta po 1. roku, gdyż trudno nauczyć się czegoś od osoby, która sama jeszcze prawie nic nie umie. Niestety, to nie anglistyka, że startuje się od razu z wysokim poziomem opanowania języka.
I mała uwaga dla osób biorących korepetycje u studentów japonistyki. W swoich studenckich czasach zaobserwowałem ciekawe zjawisko, że najwięcej uczniów miały osoby o najsłabszych wynikach i niezbyt zadowalającej znajomości japońskiego. Oczywiście nie odmawiam nikomu prawa do zarobku, ale uważam, że klient powinien wiedzieć, na co się decyduje.
To tyle offtopu. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|