| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
andrus

Dołączył: 30 Maj 2009 Posty: 2
|
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 2:54 pm |
|
|
|
Czy japonistykę studiują wyłącznie pasjonaci kultury i języka japońskiego?
Zastanawiam się nad tym kierunkiem na UAM, tylko czy nie będę miał utrudnionego zadania w związku z tym, że inni studenci będą zdecydowanie bardziej "kumaci" ode mnie (jeśli oczywiście bym się tam dostał) w kwestii języka i kultury japońskiej?
Przyznam szczerze, że nie interesuje się ani językiem japońskim, ani samą Japonią, a japonistykę chciałbym studiować, bo (wydaje mi się) potrafię szybko nauczyć się nowego języka i jest to kierunek przyszłościowy (wiadomo - japońskie firmy na polskim rynku). A tutaj widzę, sami obeznani ludzie interesujący się Japonią.
Uważacie, że zupełna nieznajomość języka i samego kraju przed rozpoczęciem studiów w jakimś stopniu utrudni mi studiowanie tego kierunku, a może w ogóle dyskredytuje moją kandydaturę na japonistykę?
Gdzieś tutaj przeczytałem, że to kierunek właściwie tylko dla pasjonatów, i to mnie trochę zaniepokoiło. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Kazeko


Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 66 Skąd: Krk/Osaka
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1698 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 6:41 pm |
|
|
|
Fajnie, gdy interesujesz się Japonią przed rozpoczęciem studiów na japonistyce, ale wręcz niepożądanym jest być w niej "zakochanym". Tacy miłośnicy ślepo zapatrzeni tylko w plusy Japonii dość szybko dowiadują się na studiach, że to nie kraj mlekiem i miodem płynący, więc ich miłość może zmienić się w nienawiść, a tym samym studia stają się katorgą.
Japonista to nie tylko osoba dobrze znająca japoński, ale też specjalista z zakresu kultury/literatury/historii Japonii. Sporą wiedzę z jakiejś dziedziny zdobywa się ładnych kilka lat i jeśli nie będzie Cię to interesować to sama nauka na studiach nie zrobi z ciebie takiego specjalisty. |
|
| Powrót do góry |
|
|
andrus

Dołączył: 30 Maj 2009 Posty: 2
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1698 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 12:12 pm |
|
|
|
Języka możesz też dobrze nauczyć się na kursach, a studia filologiczne to właśnie nie kurs językowy jak się niektórym wydaje, ale również nauka całej otoczki kulturowej. To że nie masz problemów z nauką języków europejskich nie oznacza, że nie będziesz miał problemu z japońskim. Mam na roku chłopaka (który nie wiadomo jakim cudem dostał się na ten 3 rok), który z angielskiego jest świetny, ale japoński w ogóle mu nie idzie mimo, że w domu poświęca czas na naukę i właściwie nie jest w stanie przeskoczyć poziomu podstawowego.
Kilka lat temu by dostać się na japonistykę trzeba było przejść rozmowę rekrutacyjną, a teraz niestety na japkę może się dostać każdy kto ma dobre wyniki z matury obojętnie czy interesuje się Japonią czy nie.
U mnie na roku są osoby, które w mniejszym lub większym stopniu interesują się Japonią, ale są też tacy, których to nie kręci i prawdopodobnie po skończeniu studiów nie będą pracować w zawodzie bo trzeba być masochistą by męczyć się aż do emerytury z czymś co cię w ogóle nie kręci. Oczywiście można powiedzieć, że po studiach można zostać tłumaczem, ale by dobrze tłumaczyć coś ciekawszego niż instrukcje obsługi (naprawdę szkoda 5 lat ciężkiej nauki by marnować się przy takich tłumaczeniach do końca życia) to trzeba znać otoczkę kulturową bo język to odbicie sposobu myślenia i światopoglądu osób wychowanych w danej kulturze. By być dobrym tłumaczem trzeba mieć też do tego trochę talentu by tłumaczenie nie było „suche”.
Moim zdaniem, jeśli chcesz dobrze opanować japoński i tylko sam język cię interesuje to lepiej idź na jakiś bardzo dobry kurs, a na studiach wybierz inny kierunek. |
|
| Powrót do góry |
|
|
rachelka

Dołączył: 02 Paź 2009 Posty: 3
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 3:31 pm |
|
|
|
Jeśli chcesz być atrakcyjniejszy na rynku pracy to chiński Ci się przyda dużo bardziej niz japoński, poza tym jest o tyle łatwiejszy że nie potrzebujesz do tego studiów, z chińskim już gorzej. Takie jest przynajmniej MOJE zdanie.
A co do miłośników kultury i sztuki, to wydaje mi się troche żałosne decydowanie się na taki kierunek tylko dlatego że kocha się mangę/anime i ładne japonki.
nilitinco, skoro ich to nie interesuje, to po co dalej siedzą na tych studiach? |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1698 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Sob Paź 03, 2009 3:32 pm |
|
|
|
| rachelka napisał: |
| nilitinco, skoro ich to nie interesuje, to po co dalej siedzą na tych studiach? |
Dobre pytanie i niestety nie potrafię udzielić na nie odpowiedzi bo akurat do takiej grupy nie należę . |
|
| Powrót do góry |
|
|
Hako


Dołączył: 10 Paź 2009 Posty: 2 Skąd: Rzeszów/Kraków
|
Wysłany: Sob Paź 10, 2009 11:31 am |
|
|
|
Ludzie siedzą na tych studiach choćby z czysto pragmatycznego powodu, który przedstawia andrus - żeby w przyszłości być atrakcyjnym towarem na rynku pracy. I powiem szczerze, że im dłużej studiuję, tym lepiej takie podejście rozumiem. Miło jest interesować się Japonią, jej kulturą i historią, ale prawda jest taka, że za tę cudowną kulturę chleba nie kupisz. Jeżeli ktoś jest na tyle zdeterminowany, żeby studiować japonistykę dla lukratywnej posady, to niech robi to jak najlepiej. Problem w tym, że bez dodatkowych motywatorów typu zainteresowanie literaturą japońską, historią, jakimś hobby będzie takiej osobie bardzo trudno. Trzeba się czymś dodatkowo napędzać.
A matury? To jest największy problem japonistyk w Polsce. Nie można przyjść jak człowiek, popisać się wiedzą i zainteresowaniami, na podstawie których komisja podjęłaby decyzję o przyjęciu czy też odrzuceniu kandydata. Znam osoby z kulturoznawstwa dalekowschodniego, które świetnie znają się na rzeczy, uczą się japońskiego, poświęcają temu czas, jednak ich droga na studia dzienne jest niestety zamknięta. A takich ludzi na studiach dziennych brakuje. Zamiast nich przychodzi część młodych ze świetną maturą, ale brakiem pasji, przekonań, pomysłu. Czyli tacy, co to po pół roku zrezygnują, twierdząć, że "nie, jednak mnie to nie kręci".
Jeszcze inna sprawa: szkoły językowe = płacenie sporych pieniędzy, a tempo nauki pozostawia wiele do życzenia. Japonistyka = studiowania za darmo często ze świetną kadrą. Problem w tym, że trzeba się dostać.
Chiński - nie da się ukryć, to jest najlepszy pomysł na obecne czasy. Za 15 lat pewnie wszyscy będziemy musieli nim koślawo mówić. _________________ この政界はちょっと有りもしなそうです。
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|