| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Miaka-chan

Dołączył: 24 Maj 2008 Posty: 40 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 594 Skąd: Tokyo
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Miaka-chan

Dołączył: 24 Maj 2008 Posty: 40 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 141 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 9:42 pm |
|
|
|
| A jakie znasz języki obce? I to w takim stopniu, żeby móc się za ich pośrednictwem nauczyć kolejnego języka obcego? |
|
| Powrót do góry |
|
|
Miaka-chan

Dołączył: 24 Maj 2008 Posty: 40 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Wto Lis 25, 2008 8:34 pm |
|
|
|
Aktualnie przygotowuję się do FCE, a oprócz tego uczę się jeszcze podstaw hiszpańskiego i francuskiego.
Czy ktoś mi odpowie na drugie pytanie?_________________ Fani z DG łączmy się
Moje GG w profilu  |
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 594 Skąd: Tokyo
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 141 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 25, 2008 10:55 pm |
|
|
|
FCE chyba nie ma poziomów, nie? To chyba nawet nie upper intermediate, tylko samo intermediate, czy sie myle? W końcu są jeszcze CAE i Proficiency.
Też jednak uważam, że to trochę za mało, żeby uczyć się japońskiego po angielsku. Musisz nie tylko mieć b. dobrze opanowaną gramatykę i łapać niuanse, bo do nich się będą odwoływać (typu, że to jest bardziej "seldom" niż "rarely", a tamto raczej "few" niż "scarce")
Jeżeli chciałabyś potem pracować z japońskim w Polsce, to studia za granicą mogą Ci wręcz utrudnić sprawę. Zakładając, że opanujesz japoński, to będziesz go umiała przetłumaczyć na angielski, a nie na polski, chyba że sam włożysz drugie tyle pracy, żeby wszystko sobie przełożyć i zastanowić się nad niuansami. Z drugiej strony, studiując w Polsce i tak będziesz w musiała się w dużej mierze uczyć japońskiego po angielsku i japońsku, bo póki co nie mamy słownika z prawdziwego zdarzenia.
Z podstawami francuskiego i hiszpańskiego zapomnij o studiowaniu za granicą. Tu naprawdę nie wystarczy umieć się dogadać i mniej więcej rozumieć, co do Ciebie mówią.
Tak więc zostaje ci w sumie UK i USA. A te kraje już jakiś czas temu zdały sobie sprawę, że darmowe studia oznaczają klepiący biedę uniwerek na mizernym poziomie, więc w razie czego przygotuj się na wydatki. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 594 Skąd: Tokyo
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 141 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 26, 2008 6:55 am |
|
|
|
| Egzaminów z anglika może są i setki, ale FCE to jeden konkretny egzamin, odpowiadający poziomowi B2 wg specyfikacji CEFR. Poziomowi C1 odpowiada CAE, a poziomowi C2 - CPE. Na oficjalnej stronce nic nie piszą, żeby miały być jeszcze dodatkowe poziomy. |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 697 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Lis 26, 2008 9:18 am |
|
|
|
| Akiko Yoshitomi napisał: |
Nauka jakiegokolwiek języka w języku obcym wymaga praktycznie perfekcyjnej znajomości tego języka w jakim chcemy się uczyć.
Czasami dwa zdania po japońsku, wyglądają niemal identycznie, ale dwa słowa są zamienione i znaczy to coś innego, i przetłumaczyć się tego nie da bez znajomości tego języka w jakim się chcemy uczyć. |
Nie zgodzę się.
Języka obcego można się porządnie nauczyć, nawet nie znając żadnego innego, niż własny.
W pewnym momencie, nawet na japonistyce w Polsce nowe słówka, czy zwroty i tak poznaje się na zasadzie wytłumaczeń po japońsku już na pierwszym roku.
Taka metoda ujdzie nawet w przypadku początkujących (po pewnym czasie oczywiście)
Z tym, że inaczej sprawa wygląda, jeśli ma się w planach tłumaczenia, zwłaszcza specjalistyczne, bo wtedy trzeba znać odpowiedniki danych słów w obu językach.
| Cytat: |
| Tych egzaminów z anglika jest setki i każdy inaczej się ocenia i ma inne pozomy. Ja mam intermediate z CAE a za rok zdaję upper intermediate (jak się zdołam nauczyć ). Co do FCE nie znam nazewnictw poziomów, tak tylko napisałam dla porówniania ;; |
Nie ma czegoś takiego, jak intermediate z CAE. Warto wiedzieć, co się ma... |
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 594 Skąd: Tokyo
|
Wysłany: Sro Lis 26, 2008 11:22 am |
|
|
|
Jeśli ktoś miałby się nauczyć chińskiego po arabsku znając arabski w podstawach wątpie czy by dał radę I tak jest z każdym językiem.
Owszem wytłumaczenie jakiegoś słowa/zwrotu po japońsku to dobre rozwiązanie, ale najpierw trzeba by było jakiś słówek nauczyć po japońsku, i wiedzieć co znaczą, a jak się ktoś uczy w obcym języku, którego się nie zna, to nie widze takiej mozliwości.
| Cytat: |
Nie ma czegoś takiego, jak intermediate z CAE. Warto wiedzieć, co się ma... |
Jest Ale to się inaczej zaznacza. Level A1, B2, i dodatkowo level III, level V itd... To co mam odpowiada poziomowi intermediate, nawet na zaświadczeniu tak zapisali. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Yatchan


Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 141 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 26, 2008 12:21 pm |
|
|
|
Jesteś pewna, że to CAE, a nie TOEFL albo TOEIC?
Skoro są poszczególne poziomy w CAE, to dlaczego podręczniki przygotowujące do tych egzaminów są albo do FCE, albo do CAE, albo do CPE, nie mówiąc nic o jakichś levelach?
A1, B1 itp. to właśnie specyfikacja CEFR i dotyczy też innych języków, w tym polskiego.
@slawek_15:
Ale nam chodzi o to, że na początku większość wyjaśnień jest mimo wszystko w języku urzędowym danego państwa i tutaj bez jego znajomości sobie nie poradzisz. Wiem, że najlepiej się uczyć japońskiego po japońsku, ale dojście do tego poziomu zajmie przynajmniej te parę miesięcy. |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 697 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Lis 26, 2008 1:31 pm |
|
|
|
| Akiko Yoshitomi napisał: |
Jeśli ktoś miałby się nauczyć chińskiego po arabsku znając arabski w podstawach wątpie czy by dał radę I tak jest z każdym językiem.
Owszem wytłumaczenie jakiegoś słowa/zwrotu po japońsku to dobre rozwiązanie, ale najpierw trzeba by było jakiś słówek nauczyć po japońsku, i wiedzieć co znaczą, a jak się ktoś uczy w obcym języku, którego się nie zna, to nie widze takiej mozliwości.
|
Osobiście znam Koreańczyków i Japończyków, którzy przyjechali na Tajwan celem nauki chińskiego na kurs, gdzie wszystkie wytłumaczenia na początku są tylko po angielsku. To im jednak nie przeszkadzało, by osiągnąć biegłość. A angielskiego jak nie znali, tak nie znają.
Wiem, że to trochę inna sytuacja, bo będąc w danym środowisku językowym człowiek łatwiej się uczy. Jednak chodzi mi tylko o to, że taka nauka jest możliwa, choć nie widzę żadnego sensu w podejmowaniu studiów japonistycznych w kraju, którego języka się nie zna, bo po co sobie życie utrudniać.
Co do CAE: nie ma tam żadnych poziomów! Są oceny A, B, C (zdane) oraz C, D (niezdane)
Sprawdź, jaki w ogóle certyfikat masz. Na pewno Certificate of Advanced English (by Cambridge ESOL)? Bo szczerze wątpię, czy to ten certyfikat.
CAE, jak jego nazwa wskazuje, jest certyfikatem "in advanced" English, więc nie ma w nim żadnego intermediate ani upper intermediate! Albo advanced, albo intermediate. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1698 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Sro Lis 26, 2008 4:00 pm |
|
|
|
Co do tych certyfikatów po angielsku to Akiko chyba pomieszała 2 sposoby zaznaczania poziomu znajomości języka. Bo owszem są zarówno FCE, CAE jak i intermediate, upper intermediate i jeszcze kilka innych określeń, ale to są 2 odrębne oznaczenia. Szczerze powiedziawszy nie wiem który termin odpowiada któremu w danym nazewnictwie, ale wiem że one na pewno się nie łączą. Zdawałam FCE kilka lat temu i pamiętam, że samo FCE to oznaczanie poziomu + były do tego oceny A, B, C, D, E natomiast na studiach mam podręczniki (i egzaminy) oznakowane tym drugim sposobem i do tego już nie dodają, że to FCE czy CAE.
Co do nauki japońskiego w obcym języku to FCE wystarczy by tutaj na miejscu korzystać sobie z dodatkowych materiałów po angielsku (zwłaszcza że po polsku za wiele to tego nie powychodziło) natomiast ten poziom to trochę za mało by tylko za pomocą tego języka poznawać japoński. |
|
| Powrót do góry |
|
|
helper

Dołączył: 01 Sie 2008 Posty: 31
|
Wysłany: Czw Lis 27, 2008 10:49 pm |
|
|
|
| Co do certyfikatów to jest tak jak napisała Niltinco. Co do poziomu - FCE może by i wystarczył aby w miarę sprawnie uczestniczyć w zajęciach, ale sorry.... na 99% nie wystarczy, aby przejść przez sito egzaminacyjne i się na zagraniczną uczelnię dostać - chyba że jakąś realnie podrzędną. Dobre uczelnie w UK wymagają znajomości angielskiego na poziomie co najmniej CAE (zwykle ocena A, ale opcjonalnie może być i B). |
|
| Powrót do góry |
|
|
Rocky

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 162 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 12:06 am |
|
|
|
@Helper
Niltinco pisała, że FCE starczy do nauki japońskiego z angielskich materiałów tu u nas na miejscu. Nie wiem jak to wygląda dalej, ale u nas póki co nawet osoby które na pewno nie dałyby sobie radę z zaliczeniem FCE sobie spokojnie dają radę z materiałami które mamy po angielsku.
Odnosząc sie do samego tematu to MOIM ZDANEIM nie ma sensu wyjezdżać na zachód aby uczyć się japońskiego. W Polsce nie mamy wcale takich złych uczelni i na prawdę one sa w stanie Cie odpowiednio przygotować z japońskiego o ile i ty jesteś gotów przyłożyć się do nauki. Nie rozumiem jaki sens jest w wyjezdżaniu gdzieś na zachód i tylko komplikowanie sobie życia. |
|
| Powrót do góry |
|
|
helper

Dołączył: 01 Sie 2008 Posty: 31
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 11:25 am |
|
|
|
| Cytat: |
@Helper
Niltinco pisała, że FCE starczy do nauki japońskiego z angielskich materiałów tu u nas na miejscu. Nie wiem jak to wygląda dalej, ale u nas póki co nawet osoby które na pewno nie dałyby sobie radę z zaliczeniem FCE sobie spokojnie dają radę z materiałami które mamy po angielsku. |
Korzystać z materiałów a uczyć się w danym języku to dwie różne sprawy. Co z tego, że w domku można sobie posiedzieć ze słownikiem, albo puścić mimo uszu jakieś niezrozumiałe słówko, skoro ktoś o poziomie FCE może mieć realny problem ze zrozumieniem, czy nadąrzaniem za wykładowcą podczas zajęć. Poza tym egzaminy, testy, wypracowania, eseje robi się w języku angielskim i raczej nikt nie będzie się nad delikwentem użalał, że czegoś nie zrozumiał lub jego praca językowo stoi na poziomie brytyjskiego gimnazjalisty. Poza tym, na II/III roku zwykle wchodzi literatura i translatoryka, a to wymaga biegłej znajomości języka, jego niuansów.
| Cytat: |
| Odnosząc sie do samego tematu to MOIM ZDANEIM nie ma sensu wyjezdżać na zachód aby uczyć się japońskiego. W Polsce nie mamy wcale takich złych uczelni i na prawdę one sa w stanie Cie odpowiednio przygotować z japońskiego o ile i ty jesteś gotów przyłożyć się do nauki. Nie rozumiem jaki sens jest w wyjezdżaniu gdzieś na zachód i tylko komplikowanie sobie życia. |
Czy ja wiem komplikowanie - zachodnie uczelnie mają większe możliwości niż nasze polskie. Moduły łączone, więcej specjalizacji (sztuka, historia, antropologia, ekonomia, politologia itd.), lepsze możliwości wyjazdu (z tego co wiem to w UK na III roku każdy obowiązkowo jedzie do Japonii), no i można doprowadzić do perfekcji angielski. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 1698 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 12:53 pm |
|
|
|
| helper napisał: |
Korzystać z materiałów a uczyć się w danym języku to dwie różne sprawy. |
I dokładnie to samo pisałam kilka postów wyżej, więc nie ma sensu już się nad tym rozwodzić.
| Cytat: |
| Czy ja wiem komplikowanie - zachodnie uczelnie mają większe możliwości niż nasze polskie. |
Ale czasem ich poziom ssie po same buły. Przykład - japonistyka włoska gdzie dopiero na 3 roku uczą ich komunikacji, a wcześnie przerabiają tylko gramatykę i kanji! No sorry, ale to już kpina a nie studia językowe. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 594 Skąd: Tokyo
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 697 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 02, 2008 3:35 pm |
|
|
|
| Akiko Yoshitomi napisał: |
Kurs to nie studia!!!!!! Jeśli chodzi o kursy w języku obcym to owszem masz jak najbardziej rację. Ale studiować w obcym kraju bez bardzo dobrej znajomości języka obcego się nie da.
Bynajmniej ja nie wyobrażam sobie studiować medycyny w Londynie nie umiejąc angielskiego perfekt. |
Zauważ, że napisałem, że to jednak nie ta sama sytuacja, chociaż ludzie, o których mówię są tu nie tylko w ramach nauki chińskiego, ale również jako studenci na wymianie i wymaga się od nich uczęszczania na zajęcia po chińsku, z których muszą zdać egzamin i dostać zaliczenie (credit).
Oprócz tego znam jeszcze np. Szwajcara, który przyjechał na Tajwan na studia magisterskie, w całości po chińsku, znając jedynie trochę ten język. Przez pierwszy rok nie miał prawie w ogóle tajwańskich znajomych, bo cały czas się uczył. Wykłady nagrywał, przesyłał do znajomych w Chinach, którzy je spisywali, co umożliwiało mu samodzielne (lecz jakże żmudne) tłumaczenie.
Znam jeszcze kilka takich osób.
Tak więc studiowanie w obcym języku, nie znając go zbyt dobrze jest możliwe, z tym, że cholernie trudne i absolutnie nie do polecenia nikomu, więc jeśli ktoś się faktycznie na coś takie pisze, trzeba się liczyć z trudnościami tak dużymi, że mogą zmusić do przerwania studiów.
Się jednak da :) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|