| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Miyamoto


Dołączył: 11 Lut 2008 Posty: 87 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 7:03 pm |
|
|
|
Ksiazka opowiada historie buntu 47 podwładnych pewnego daimyo wobec surowego wyroku wobec ich pana. Historia ta pokazuje oddanie swojemu panu choc bunt wobec wyrokow shoguna(jakkolwiek bylyby one niesprawiedliwe) jest surowo zakazany. Mimo to podwladni sprzeciwiaja sie shogunowi i planuja krwawa zemste.
Ksiazka napisana jest przez amerykanina, który uchodzi za ,,znawce" japonii.
Osobiscie uwazam ze ta ksiazka to totalna porazka,nie dosc, ze wieje amerykansim podejsciem do sprawy to w dodatku główni bohaterowie zachowuja sie raczej jak kowboje z dzikiego zachodu a nie jak honorowi wojownicy. Jedynym plusem tej ksiazki jest historia buntu.
Jesli ktos chce na szybca zapoznac sie z tematem i naprawde nie ma co czytac moze siegnac po ta ksiazke.
W mojej ocenie od 1 do 6 dalbym niestety 2 _________________ Watashi wa omoi de ni wa naranaisa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Frezio-kun


Dołączył: 30 Sie 2007 Posty: 162 Skąd: Gostyń WLKP
|
Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 10:08 pm |
|
|
|
Polemizuję w 3/4 Owszem, czuć hamerykański posmak, jednakże nie pisał tego japończyk.
Cytuję: "powieść niniejsza jest PRÓBĄ przedstawienia czytelnikom z ZACHODU(!), tego co mogło się wydarzyć w tych barwnych czasach."
Miyamoto, odwołując się do twojej skali dam w pełni zasłużoną piątkę. "Powieść.." przeczytałem "jednym tchem". Żal ściskał przy końcówce, gdyż jest bardzo... prawdopodobna.
| Cytat: |
| ...i planuja krwawa zemste. |
Kto planuje, ten planuje. Moim zdaniem, owy odwet w książce jest wisienką na torcie, bardzo smacznym, sześcio... , ba! dziesięciopiętrowym torcie.
Fakt, autor stronił od daleko wschodniego klimatu, lecz bynajmniej nie przeszkadza to intrydze.
Abstrahując od fabuły chcę powiedzieć, iż urzekło mnie wydanie książki(Wydawnictwo Redhorse). Całkiem przyzwoicie prezentuje sie na półce  |
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 249 Skąd: TOKYO ^_^
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 450 Skąd: 臺北
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 249 Skąd: TOKYO ^_^
|
Wysłany: Sob Kwi 05, 2008 5:48 pm |
|
|
|
nie chodzi o język japoński tylko o to że nie pisał tego Japończyk. Książka jest taka troche mało japońska._________________ วันนี้เป็นวันดีๆ วันนี้เราควรจะทำอะไร
 |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 450 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Sob Kwi 05, 2008 5:51 pm |
|
|
|
| Akiko Yoshitomi napisał: |
| nie chodzi o język japoński tylko o to że nie pisał tego Japończyk. Książka jest taka troche mało japońska. |
Rozumiem.
Jednak ona nie ma być przecież japońska.
Zresztą pojęcie "japońskości" jest wg mnie niedefiniowalne i np. książki Murakamiego też są niejapońskie :) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 249 Skąd: TOKYO ^_^
|
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 450 Skąd: 臺北
|
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 214
|
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 1:09 am |
|
|
|
Jedna z gorszych książek jakie miałam okazję czytać w życiu.
Postacie płytkie, akcja minimalna, sceny walki nudne o ile nie śmieszne etc.
| Cytat: |
| Moim zdaniem, owy odwet w książce jest wisienką na torcie, bardzo smacznym, sześcio... , ba! dziesięciopiętrowym torcie. |
Dla mnie to najbardziej rozczarowująca scena. Mimo całego potencjału jaki ze sobą niosła jest nudna i rozczarowująca.
Historia o 47 roninach jest jedną z ciekawszych zmitologizowanych opowieści japońskich. I wydawać by się mogło, że autor miał gotowy przepis na świetną książkę. Niestety zmarnował go, a nawet pozbawił tą historię wielu uroków, których zdawałoby sie opowieści tej pozbawić się nie da.
pozdrawiam :) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Miyamoto


Dołączył: 11 Lut 2008 Posty: 87 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 8:12 pm |
|
|
|
| Frezio-kun-->Napisalem ze sama historia jest dobra, tylko po prostu irytujace jest jak to ujal dobrze ikari_yui ze postacie sa przedstawione w plytki sposob. Kompletnie nie czuc tam samurajskiego ducha, idea samego czynu daje jedynie watla atmosfere heroicznego poswiecenia. Najgorszym motywem bylo odeslanie przez glownego bohatera zony(niby to zeby ja chronic) po czym znalazl sobie gejsze ,,do zabawy" _________________ Watashi wa omoi de ni wa naranaisa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Frezio-kun


Dołączył: 30 Sie 2007 Posty: 162 Skąd: Gostyń WLKP
|
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 8:37 pm |
|
|
|
ujal dobrze ikari_yui >> "ujęła" o ile się nie mylę ;]
Swojego zdania nie zmienię. Książkę czytałem z niemałym zaciekawieniem.
| Cytat: |
| Najgorszym motywem bylo odeslanie przez glownego bohatera zony(niby to zeby ja chronic) po czym znalazl sobie gejsze ,,do zabawy" |
"Do zabawy", owszem. Jednak można to też zinterpretować jako oznakę aktorskiego zagrania, przy czym rola polegała na odegraniu hulaki i bawidamka. |
|
| Powrót do góry |
|
|
ikari_yui


Dołączył: 20 Kwi 2006 Posty: 214
|
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 1:15 am |
|
|
|
| Cytat: |
| ujal dobrze ikari_yui >> "ujęła" o ile się nie mylę ;] |
Nie mylisz się. ;]
| Cytat: |
| Swojego zdania nie zmienię. Książkę czytałem z niemałym zaciekawieniem. |
Polecam, u mnie wzbudzało większe zainteresowanie niż książka. :)
Moim zdaniem geisha została umieszczona ponieważ:
1. geishe są modne
2. ta była silną niezależną kobietą -> łamała kanon społeczny -> spodoba się czytelnikom
pozdrawiam ;] |
|
| Powrót do góry |
|
|
Miyamoto


Dołączył: 11 Lut 2008 Posty: 87 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 4:50 pm |
|
|
|
| Frezio-kun napisał: |
ujal dobrze ikari_yui >> "ujęła" o ile się nie mylę ;]
|
Sorki moj blad:P
Frezio-kun-->nie chodzi mi tu o zmienianie czyjegos zdania a juz napewno nie pogladow ale jak kazdy na tym forum wyrazam po prostu swoje zdanie. Jestem fascynatem samurajskiej tradycji i przeczytalem wiele ksiazek o nich i ta po prostu wydaje mi sie najgorsza ze wszystkich, poniewaz przedstawia ta kaste w zupelnie zdeformowany sposob,wieje tutaj poprostu komercyjnym podejsciem do tematu,szczerze to rys historyczny z byle jakiej stronki jes sto razy lepszy niz ta ksiazka... _________________ Watashi wa omoi de ni wa naranaisa
|
|
| Powrót do góry |
|
|