| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Miyamoto


Dołączył: 11 Lut 2008 Posty: 88 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Maj 13, 2008 6:15 pm |
|
|
|
| Kara śmierci to jest tez sprawa religii, chociaz mnie osobiscie nie satysfakcjonowalaby swiadomos ze czlowiek, który wymordowal dziesiatki osob bedzie cierpial ,,kiedys tam po śmierci" _________________ Watashi wa omoi de ni wa naranaisa
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Maikeru


Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 34 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Maj 13, 2008 7:05 pm |
|
|
|
| Miyamoto napisał: |
| Kara śmierci to jest tez sprawa religii, chociaz mnie osobiscie nie satysfakcjonowalaby swiadomos ze czlowiek, który wymordowal dziesiatki osob bedzie cierpial ,,kiedys tam po śmierci" |
Mnie też nie, wolałbym żeby nie cierpiał po śmierci w ogóle. Co mi po tym, a zawsze jeden cierpiący mniej, skoro już tylu przez to co zrobił się nacierpiało...
Zgoda, że kara śmierci ma związek z religią, a religia ma związek z podejściem "ja mam rację, wy (wyznawcy innych) się mylicie, albo w każdym razie ja jestem najbliżej prawdy". Przy takim podejściu ten inny, który morduje, to morderca i zbrodniarz, a ja, który morduje, to praworządny obywatel. Jego czyn nazywa się zabójstwo, a nasz czyn nazywa się kara śmierci. Choć obydwaj jesteśmy mordercami, to punkt widzenia determinuje słuszność naszego działania, a niesłuszność jego.
I tak to się kręci. Może na na forum ohayo-alkaida jest też topik "kara śmierci" i w tej chwili roztrząsają, czy należy karać amerykanów. I oni oczywiście są ci dobrzy, którzy tylko respektują prawo koranu czy na co tam się nawinie i skazują niewiernych ludobójców.
I żeby nie było, że OT ;P :
死刑についての意見は:視野が広ければ広いほどいいと思う。
 |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 897 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Wto Maj 13, 2008 8:39 pm |
|
|
|
| Miyamoto napisał: |
| Kara śmierci to jest tez sprawa religii, chociaz mnie osobiscie nie satysfakcjonowalaby swiadomos ze czlowiek, który wymordowal dziesiatki osob bedzie cierpial ,,kiedys tam po śmierci" |
Kara śmierci nie jest od tego by kogokolwiek satysfakcjonować przede wszystkim! Nie jest od tego by się mścić, a raczej by uniemożliwić dokonania ponownych zbrodni, no i ukarać, bo w końcu praktycznie każdy chce żyć. |
|
| Powrót do góry |
|
|
kuroneko


Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 161 Skąd: z Bażin
|
Wysłany: Sro Maj 14, 2008 8:21 am |
|
|
|
| Miyamoto napisał: |
| Kara śmierci to jest tez sprawa religii, chociaz mnie osobiscie nie satysfakcjonowalaby swiadomos ze czlowiek, który wymordowal dziesiatki osob bedzie cierpial ,,kiedys tam po śmierci" |
W krajach, powiedzmy, Zachodu, kara śmierci w ogóle nie ma nic wspólnego z religią, natomiast twój osobisty pogląd, owszem, jest modyfikowany przez zasady etyczne, moralne, także religijne, które wyznajesz.
Zupełnie inaczej sytuacja ma się w krajach, gdzie religia jest prawem, a dokładniej, gdzie panuje prawo religijne. Często tak jest w krajach, gdzie panuje szariat, czyi prawo muzułmańskie. Tam religia ma bezpośredni związek z systemem kar, również z karą śmierci.
Jeszcze raz apeluję, by nie mieszać pojęć.
| Sergioosh napisał: |
| Nie jest od tego by się mścić, a raczej by uniemożliwić dokonania ponownych zbrodni, no i ukarać, bo w końcu praktycznie każdy chce żyć. |
No tu już wchodzimy na grunt teorii prawa karnego. Ze swojej strony dodam tylko, że system wymiaru sprawiedliwości zastępuje dawną zemstę (czyli wróżdę, vendettę), cywilizuje uzasadnioną chęć odwetu pokrzywdzonych na sprawcy (nawet jeśli bezpośrednio pokrzywdzony nie żyje, a odwetu żadają bliscy) a także trzyma w ryzach zapędy tłumu i chroni sprawcę, czy domniemanego sprawcę przed linczem. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Rocky

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 130 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Maj 14, 2008 8:41 am |
|
|
|
W wypadku kary śmierci chodzi chyba też o czynnik strachu. Jak jedziesz samochodem o chcesz wcisnąć mocniej gaz zapala Ci się czerwona lampka, że nie masz na zbyciu powiedzmy 500zł na karę. Jak na kkogoś jesteś zły i chcesz go zrównać z ziemią myslisz o tym, że nie warto za to potem pójść do więzienia. Tak samo gdy chcesz kogoś zabić myślisz o tym, że to samo potem może spotkać ciebie.
No i poza tym są ludzie którzy dopuścili się tak okropnych rzeczy, że absolutnie nie zasługują na to, żeby nazywac ich ludźmi. |
|
| Powrót do góry |
|
|
kuroneko


Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 161 Skąd: z Bażin
|
Wysłany: Sro Maj 14, 2008 1:23 pm |
|
|
|
Zdaje się, że groźba kary śmierci nie wpływa znacząco na ilość przestępstw, za które taka kara grozi.
Główny czynnik odstraszający stanowi pewność ukarania (w przypadku kary śmierci pewność jej wykonania jest dyskusyjna) i szybkość ukarania (jw.) |
|
| Powrót do góry |
|
|
Medi


Dołączył: 14 Maj 2008 Posty: 61 Skąd: Jastrzębie Zdrój
|
Wysłany: Sro Maj 14, 2008 6:17 pm |
|
|
|
Kara śmierci nigdy nie będzie jakimś zadośćuczynieniem... owszem to jest forma kary ale z pożytkiem dla kogo... dla rodzin ofiar? dla społeczeństwa?
Prawda jest taka że czy to w Japonii , USA, Polsce... gdziekolwiek system kar dla przestępców nie będzie wystarczający w oczach jednostki:) życie jest niesprawiedliwe hehehe i każdy o tym wie.
Jak dla mnie kara śmierci raczej nie jest rozwiązaniem, ciężka praca w jakiś tam kamieniołomach była by lepsza... z korzyścią dla innych a niekoniecznie dla samego więźnia^^ _________________ Żyj tak jakby każdy dzień był twoim ostatnim
|
|
| Powrót do góry |
|
|
justyska4

Dołączył: 04 Kwi 2008 Posty: 4 Skąd: Niziny
|
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 1:30 pm |
|
|
|
| Jesli chodzi o sądy to polecam polski film: "Bezmiar sprawiedliwości", wszystko tłumaczy... Tylko jak to jest w Japonii? Ktoś to wie? Mam nadzieję, że nikt tego nie dozna a dla przestępców odsiadka do wyroku niech nie będzie wcale krótka, miła i przyjemna!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
|
kuroneko


Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 161 Skąd: z Bażin
|
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 1:37 pm |
|
|
|
Odsiadka nie jest miła łatwa i przyjemna, jak to sie ogółowi społeczeństwa zwykle wydaje.
Więźniowie, zwłaszcza nowi w warunkach izolacji, bardzo źle znoszą zamknięcie (czym innym jest sytuacja osób zsocjalizowanych do życia w więzieniu, czyli takich "etatowych" więźniów).
Natomiast z faktu, że na więźniów w Polsce wydaje się kilka razy więcej pieniędzy, niż na pacjentów szpitala, nie oznacza jeszcze, że należy zmniejszyć nakłady na więźnia, a tylko że należy zmienić zarządzanie w placówkach leczniczych.
Żle się wam wydaje, jeśli myślicie, ze więźniowie prowadzą przyjemne życie. |
|
| Powrót do góry |
|
|
sergioosh


Dołączył: 25 Kwi 2006 Posty: 897 Skąd: Wrocław/Opole
|
Wysłany: Wto Maj 20, 2008 10:24 pm |
|
|
|
Kara z pożytkiem? To samo w sobie jest złe założenie. Nie widzę powodu dla którego kara musi przynosić komuś pożytek bądź satysfakcję. Karę wymierza się komuś, a nie dla kogoś. Zgadzam się z kuroneko. To nie wymiar kary może wpłynąć na przestępczość, tylko jej zasięg. Nawet miesiąc odizolowania od codziennych przyjemność na pewno nie należy do najprzyjemniejszych. Tym bardziej, że bycie karanym oznacza poważne konsekwencje w kwestii możliwości zatrudnienia.
Co do pracy w kamieniołomach... A co z ludźmi, którzy już tam pracują? Jakkolwiek nie byłaby to nieprzyjemna praca, to wciąż ich praca. Może i są w stanie znaleźć lepszą, ale sam fakt bycia zmuszonym do szukania nowej pracy nie jest fair. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Lina-chan


Dołączył: 27 Mar 2006 Posty: 70 Skąd: Kędzierzyn-Koźle
|
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 12:54 pm |
|
|
|
| Cytat: |
| Nie widzę powodu dla którego kara musi przynosić komuś pożytek bądź satysfakcję |
Jednym z założeń kara ma za zadanie "zrekompensować" straty osobom, które je poniosły przez wiktymizację, pośrednią i bezpośrednią...
czyli po prostu ma uspokoić gniew, chęć zemsty osoby poszkodowanej, bądź jej bliskich.
Ale jest to teoria z nurtu kryminologii neoklasycznej, obecnie stosowanej w Polsce.
Inne nurty zakładają, że kara ma być środkiem do przywrócenia jednostki społeczeństwu (resocjalizacja), odrzucają więc karę śmierci, gdyż nie było by kogo przywracać :)
oczywiście to jaki nurt przeważa w danym kraju ma związek z religią, kulturą, historią, obecnym światem wartości itd. jak to już było pisane :) _________________ Kussezareba nobilu
|
|
| Powrót do góry |
|
|
kuroneko


Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 161 Skąd: z Bażin
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Rocky

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 130 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 10:31 pm |
|
|
|
więzienie resocjalizuje??? Dobre sobie.... No może CZASEM tak jest. Podstawowym zadaniem kary jest "motywowanie" ludzi do nie popełniania przesstępstw. Policja na przykład stawia fałszywe fotoradary żeby wywołac u kierowców strach przed karą jaką jest mandat. Poza tym ktoś kto popełnia przestępstwo jest dzięki więzieniu odseparowane od społeczeństwa dzięki czemu taki ktoś nie popełnia więcej tych przestępstw wobec wspaniałych i praworządnych ludzi. Oczywiście jest też kwestia "a nóz się nawróci' i "oko za oko".
Jeżeli ktos jest na tyle zły, że nie ma szans na jakieś nawrócenie, czyn który dokonał jest tak okrutny że nalezy za wszelka cenę motywować innych do nie robienia go to wtedy chyba raczej powinna być opcja kary śmierci. |
|
| Powrót do góry |
|
|
kuroneko


Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 161 Skąd: z Bażin
|
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 8:22 am |
|
|
|
To się nazywa prewencyjna funkcja kary oraz izolacyjna funkcja kary.
Izolacyjna funkcja kary sprawdza się na tyle dobrze, że nie ma potrzeby eliminować izolowanego.
Rocky, jak wspomniałeś wyżej,
| Cytat: |
| więzienie resocjalizuje??? Dobre sobie |
, więc
| Cytat: |
| nie ma szans na jakieś nawrócenie |
Proponujesz wszystkim przestępcom dać w czapę?
Tak, trochę manipuluję twoją wypowiedzią, ale po to, by wykazać, jak trudny jest to temat (mam nadzieję, że mi to wybaczysz).
Łatwo jest powiedzieć: zwykłych przestępców wsadzamy do paki, natomiast zwyrodnialców karzemy śmiercią.
Tylko potem przychodzi moment, kiedy trzeba określić, od którego momentu chłowiek staje się przestępcą-zwyrodnialcem, jakie czyny będą karane śmiercią i tak dalej (gdyż nulla crimen sine lege - tylko czyny określone w ustawie moga być karane)_________________  |
|
| Powrót do góry |
|
|
Rocky

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 130 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 9:23 am |
|
|
|
| Nic się nie stało, ale to była aż nadnadinterpretacja. Nie mówię żeby każdego zabijać. Po prostu jak dla mnie ta cała resocjalizacja zbytnio się nie spisuje. Co do kary śmierci to po prostu jest ona według mnie najwyższym i najszczególniejszym rodzajem kary i powinna być stosowana w najgorszych i najszczególniejszych wypadkach. Które to są? Nie mnie to oceniać. Swoją droga kara smierci tam gdzie występuje spełnia swoją rolę i dopóki ktoś nie wymysli czegoś lepszego to nie powinno się jej ruszać. Na przykład kiedyś w którymś serialu sci-fi (Babilon V bodaj) pokazano jedną rasę która swoim największym przestępcom prała mózgi, czyściła całkowicie pamięc i od nowa programowała. Takie coś pewnie byłoby lepsza alternatywą niż smierć. |
|
| Powrót do góry |
|
|
kuroneko


Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 161 Skąd: z Bażin
|
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 11:06 am |
|
|
|
| Rocky napisał: |
| Co do kary śmierci to po prostu jest ona według mnie najwyższym i najszczególniejszym rodzajem kary i powinna być stosowana w najgorszych i najszczególniejszych wypadkach. Które to są? Nie mnie to oceniać. |
Jeśli nie tobie, to komu?
Oni, wymiar sprawiedliwości ma ocenić, tak? Sejm RP, który ustanawia ustawy?
Tak się składa, że jestem prawnikiem, i mam świadomość, jak trudno jest napisać przepis, tak, by był jak najbardziej ogólny (tzn obowiązywał maksymalną liczbe podmiotów) ale jednocześnie na tyle precyzyjny, by wykluczał interpretacje sprzeczne z zamierzonymi przez ustawodawcę (a ustawa karna powinna być maksymalnie precyzyjna, w myśl paremii prytoczonej powyżej)_________________  |
|
| Powrót do góry |
|
|
oka

Dołączył: 17 Cze 2008 Posty: 4
|
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 11:07 pm |
|
|
|
Ja jestem jednak przeciwko karze śmierci, bo po pierwsze jak to już pare osób wspomniało "kto nam daje prawo zabjać?", a po drugie jeżeli "karzemy" śmiercią" to czym się różnimy od tych którzy zabijają? że robimy to "kontrolowanych" warunkach?zabijamy kogoś kto według paru osób "jest winny"?
Ja już mówiliście wymiar sprawiedliwości nie jest na tyle idealny i dopracowany, żeby decydwać kto naprawde zawinił.
Pozatym jeśli chodzi o prewencyjną rolę kary śmierci istnieją badania wskazujące na to iż w pańswtach, w których wprowadzono karę śmierci wcale nie zmniejszyła się liczba ciężkich przestępstw.
Uważam, że lepszą karą dla zbrodniarzy jest więzienie o zaostrzonym rygorze, które naprawde ma dobrze dopracowany system resocjalizacji lub prace przymusowe.
Podsumowując zasada oko za oko z tego co wiem była ważna ale baaaaardzo dawno temu, skoro żyjemy w cyilizowanych warunkach, wymyślajmy cywilizowane metody karania. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Rocky

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 130 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 6:27 am |
|
|
|
http://www.tvn24.pl/12691,1554013,wiadomosc.html
"Miyazaki został w 1997 roku skazany w pierwszej instancji na śmierć za zamordowanie w latach 1988-89 czterech dziewczynek w wieku od 4 do 7 lat i zbezczeszczenie ich zwłok. Według japońskich mediów, zjadł część ręki jednej ze swych ofiar i pił jej krew. 17 stycznia bieżącego roku po kolejnych nieskutecznych apelacjach zabójcy japoński Sąd Najwyższy ostatecznie zatwierdził wyrok."
Facet przez 11 lat próbował się odwoływać. Jego sprawa przeszła przez wszystkie możliwe instancje. Nigdy nie jest tak, że ktoś skarze kogos na śmierć i za parę dni dochodzi do egzekucji. Ludzie zazwyczaj siedzą wiele lat w celach smierci i mają okazję się odwoływać. Według mnie w przypadkach takich jak ten podany raczej nie mamy co mówić o resocjalizacji i wątpie czy ktoś się ze mną nie zgodzi.
Więzienie odstrasza "normalnych" ludzi. Na przykład dla ludzi którzy w więzieniu już byli więzienie może być "lepsze" niż życie na wolności. Jeść dadzą, dach nad głową jest, do pracy nikt ich nie zmusi... dla niektórych po prostu sielanka. |
|
| Powrót do góry |
|
|
kuroneko


Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 161 Skąd: z Bażin
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Rocky

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 130 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 9:05 am |
|
|
|
| kuroneko napisał: |
| Rocky napisał: |
| więzienie odstrasza "normalnych" ludzi. Na przykład dla ludzi którzy w więzieniu już byli więzienie może być "lepsze" niż życie na wolności. Jeść dadzą, dach nad głową jest, do pracy nikt ich nie zmusi... dla niektórych po prostu sielanka. |
nie byłeś w więzieniu, więc nie wiesz, czym jest więzienie dla jednostki. |
skąd wiesz? |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|