| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Akiko Yoshitomi


Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 273 Skąd: TOKYO ^_^
|
Wysłany: Sob Cze 02, 2007 10:35 pm |
|
|
|
Hołk!
zacznę od konkretu: NIENAWIDZĘ mangi i anime! Poprostu nienawidzę!! (Jedyne co mogę obejrzeć raz na ruski rok to Sailor Moon i Chobbits).
Większości ludziom jak mówię, że interesuję się Japonią zaraz mi wyskakują o Dragonballach itp -__- a jak mówię, żę nie lubię m&a to robią "0_____O" i zaraz pada 1000 pytań, typu "lubisz Japonię, a tego nie lubisz? To nie mozliwe!?"
Moim zdaniem Japonia to nie sama manga i anime. Dużo osób to oglada/czyta a potem opowiada niestworzone historyjki o KKW i mało wie o prawdziwym życiu w Japonii. Oczywiście nie wszyscy, ale większość osób jakich znam.
Chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat. |
|
| Powrót do góry |
|
|
slawek15


Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 470 Skąd: 臺北
|
Wysłany: Sob Cze 02, 2007 11:01 pm |
|
|
|
No wreszcie!!
Myślałem, że tylko ja nie lubię tego badziewia....
:-)
Tak, tak, wiem.... to nie badziewie..... |
|
| Powrót do góry |
|
|
Norek


Dołączył: 23 Lip 2006 Posty: 71 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Nie Cze 03, 2007 8:32 am |
|
|
|
Pozwolę sobie zabrać głos w tym temacie:)
Ja może tak kategorycznie mangi przekreślał nie będę, zdaję sobie sprawę z tego, że powstaje mnóstwo tytułów bardzo poważnych, które niestety do nas nie docierają, ale nie o tym chciałem pisać.
Mnie nie przeszkadza oczywiście to, że ktoś mangę i anime lubi, uwielbia, kocha itd. Ja np. zamiast kolekcjonowania komiksów, czytam i kupuję książki o Japonii. Z mangowych rzeczy to mam np. koszulę taką, którą dostałem na urodziny. Pozwalam sobie założyć ją czasem kiedy idę na zajęcia, ale dlatego że do mangi mam dystans i się tym nie podniecam (nawet nie wiem skąd jest ta postać na koszuli i jak się nazywa). Na studia nie wybierałem się w związku z m&a, z j-rockiem, popem i czymkolwiek innym.
Osobiście uważam też, że jeśli np. zamiłowanie m&a przerodzi się w taką poważniejszą przygodę z Japonią (pogłębianie wiedzy, dzielenie się nią z innymi) to wtedy jest ok.
Też się spokałem z tym, że ludzie swoją wiedzę czerpią z nie tych źródeł co potrzeba.
Mnie jeszcze denerwuje sytuacja, kiedy tacy ludzie zapychają miejsca na uczelniach, kiedy kierują nimi TYLKO komiksy, filmy z KKW. Zwłaszcza teraz, kiedy na studiach zniesiono egzaminy wstępne, to bardziej dotyka tych co coś swoją osobą mogą na danym kierunku wnieść.
To tyle mam do napisania teraz, nie jest to nic odkrywczego, po prostu napisałem tak jak ja to widzę.
Pozdrawiam! _________________ "YOU DON'T NEED A REASON TO HELP PEOPLE"
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Niltinco


Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 959 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Nie Cze 03, 2007 9:21 am |
|
|
|
Przyznam się, że jak miałam te 15- 16 lat to przeczytałam kilka mang (w większość przypadków nie dotrwałam do końca ) aby zorientować się czym się tak wiele osób podnieca i żeby zobaczyć jak są rysowane bo kiedyś bardzo chciałam rysować postacie z komiksów, a że te bardziej w stylu europejskim mi nie wychodziły to postanowiłam zacząć od czegoś łatwiejszego. Moje spostrzeżenia na temat mangi są takie: istnieją badziewne komiksy (i to jest, z tego co zauważyłam, większość) jak i całkiem niezłe np. manga "Hikaru no go" mi się spodobała bo była inna niż większość i była jedną z nielicznych, które byłam w stanie doczytać do końca . Z anime uwielbiam filmy Miyazakiego bo są na poziomie. Nie ma tam tak jak w większości popularnych anime wielkookich, wielkobiustych i pustych panienek i niezniszczalnych herosów.
Obecnie do mangi mnie nie ciągnie w ogóle, a z anime też już dawno żadnego nie oglądałam choć zaciekawiła mnie seria "Haibane Renmei" i może za parę lat ją obejrzę bo na razie nie czuje takiego przymusu .
Nie mam nic przeciwko osobom lubiący m&a bo to w końcu hobby jak każde inne. Zaczyna mnie to denerwować dopiero jeśli takie osoby deklarują "miłość" do Japonii, a jedyne informacje jakie mają o tym kraju czerpią właśnie z mang. Później wiele takich osób pcha się na japonistykę mimo, że się tam w ogóle nie nadaje. Miałam styczność z takimi ludźmi zdając na UAM (od tej pory się tych ludzi boję ) jak i studiując na WSJO i żadna z takich osób zapatrzonych w wielkookie postacie z kreskówek ani się nie dostała ani długo nie utrzymała na studiach prywatnych. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Teloniusz


Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 375 Skąd: Galicya - Kraków
|
Wysłany: Nie Cze 03, 2007 12:30 pm |
|
|
|
| Akiko Yoshitomi napisał: |
| Moim zdaniem Japonia to nie sama manga i anime. |
Manga i Anime to tylko drobny dodatek; współczuję osobą które twierdzą, że jest to kwintesensja Japonii... _________________ Take it easy!
|
|
| Powrót do góry |
|
|
Phase


Dołączył: 29 Mar 2006 Posty: 724 Skąd: Pabianice/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
|
madoka

Dołączył: 20 Maj 2007 Posty: 44 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 6:18 pm |
|
|
|
hmm, manga i anime to może jak np. nasz bolek i lolek, a tego nie nazwałabym badziewiem , po prostu tradycyjna sztuka kraju.
Jedyne co może przeważyć popularność mangi nad bolkiem i lokiem, to to, że jest tam przemoc i coś co trąca o abstrakcje, magię, metafizykę.
Osobiście też tego nie lubię, ale myślę że nasz stosunek nie wpłynie na to czy będzie popularna czy nie. Jedyne co można, to trochę uświadomić tych wszystkich, że manga i anime to nie cała japonia jak się niektórym wydaje i co tutaj już było powiedziane. |
|
| Powrót do góry |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|