Czy temat wam znany? Może wy lub ktoś znajomy czasem przy grach się denerwuje gdy przejść nie może? Ja tylko czasem klnę ale mam znajomych co mało kompa nie rozniosą. Najczęściej wkurzają strzelani i platformówki. A jak wiadomo najpopularniejszą platformówką jest Mario. Oto filmik o trudach przejścia dość specyficznej wersji Mario (stworzonej raczej tylko po to by wkurzać ale nie będę za dużo opisywał lepiej zobaczcie:
http://video.google.pl/videoplay?docid=6204903272262158881
BOSKIE!! Ja nie mam zwyczaju przeklinać ani się złościc przy gierkach, ale musze przyznać, że ta by mnie chyba zfrustrowała... (delikatnie mówiąc).
Naprawde gratuluje kolesiowi
Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 148 Skąd: Świebodzice
Wysłany: Nie Cze 17, 2007 6:30 pm
Lmao
koleś wymiata *-*
Jego komentarze i niekontrolowane dźwięki, które wydaje mnie rozbrajają xD
Ja bym odpadła na samym początku ^-^
Widziałam filmik, na którym pokazana jest reakcja jakiegoś młodego Niemca przy grze koleś po pewnym czasie rozwala klawiaturę o blat, płacze i takie tam inne ^-^
to się dopiero nazywa frustracja przy grze xD
nie pisz posta pod postem.
_________________ "Są takie miejsca na ziemi, gdzie każdy dzień jest wiekiem. Trzeba tam tylko trafić..."
mnie zdarzało się irytować przy grach komputerowych. Teraz ku swojemu zdziwieniu znów mi się zdarzyło podczas którejś próby ukończenia SH4 z dobrym zakończeniem. Nie wiedziałem o pewnych kwestiach podczas grania, co zemściło się na mnie pod koniec gry utrudniając walkę z ostatnim "bossem".
Nie pamiętam już jaka gra ostatnio doprowadziła mnie do frustracji, chyba nie ma za wiele takich.
Być może Jedi Academy, z rok temu gdy jeszcze grałem po sieci.
Yukari..ten filmik to pewnie o tym małym skunksie, któremu nie poszło w Counter Strike'a. Niezły agresor...
*edit*
Zomg...komentarze tego gracza są perfekcyjne. xd
_________________ I like the dreams of the future better than the history of the past
Hmmmm ale koleś, bez przesady naprawdę może ma źle w domu *_* pamiętam jak miałem ta plansze i sie dziwie jak ja przeszedłem na jednym życiu... stare czasy i już nie mam pegazusa .Nie wiecie czy jeszcze na bazarkach sobie kupie taki sprzęt?
Ten gościu jest trochę wkurzający... Poza mówieniem albo wykrzykiwaniem jednego słówka i tak nic nie zdziałał
Mój brat jak zaczynał grać w residenta (uwielbiałam patrzeć jak w coś gra) i nie potrafił przejść w trójce czy dwójce scenariuszu "B", to go szlag trafiał . Ale nie bardzo chciało mu się to komentować... Szczęście, że nie przeklina. Po prostu mówił, że jak teraz nie przejdzie to już więcej nie będzie w to grał. I tak za każdym razem. Musiał mieć mało sejfów, żeby dostać najlepszą ocenę w grze. Raz doszedł do połowy, w ogóle wszystko świetnie mu szło i nie zapisał się jego pierwszy sejf. Chyba od wtedy już nie gra w resa
_________________ ..:I'm listening
to a music never ending.
My baby,
don't you know I'll never let you down.
You've oppened me,
To so many different endings.
But baby,
I know that you'll always be around... --> by U.H. :..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach